powiększ tekst
Strona główna » Wiadomości » 2011 » lipiec » 20 » Grupowe zakupy – szansa dla gastronomii
REKLAMA

W Polsce zapanowała moda na grupowe zakupy

Grupowe zakupy – szansa dla gastronomii

źródło: Nowości Gastronomiczne 07/2011, 20.07.2011 (zaktualizowany 20.07.2011 09:42)

Zanim restaurator podejmie decyzję o wystawieniu oferty w grupowych zakupach, powinien dobrze ją przygotować, a przede wszystkim przeanalizować jej potencjał.                                                    

W Polsce zapanowała moda na grupowe zakupy. Wizyta za połowę ceny w restauracji - dla kupujących bez wątpienia brzmi to kusząco, ale czy sprzedający zawsze odnoszą korzyści z podobnej formy promocji?

– Zakupy grupowe dla restauratora to innowacyjne, a zarazem skuteczne narzędzie marketingowe umożliwiające promocję oferowanych usług i gwarantujące pozyskanie nowych klientów. Aby w pełni wykorzystać możliwości grupowych zakupów należy odpowiednio przygotować parametry oferty. Niezależnie od tego jaki biznes prowadzi firma, nasza oferta skierowana jest do wszystkich usługodawców w największych miastach Polski – mówi Tomasz Dalach, prezes zarządu Gruper.

Oferta grupowych zakupów może być pomocna zwłaszcza dla tych restauratorów, którzy otwierają lokal i chcą przyciągnąć klientów. – Pierwszą zaletą jest mailing z ofertą, który trafia do wielu odbiorców, którzy w innym wypadku mogliby się nigdy nie dowiedzieć o mojej restauracji. Teraz, jeśli ktoś kupi kupon zniżkowy, to przyjedzie do mnie nawet z dalekiej dzielnicy. Jeśli zasmakuje mu jedzenie, to powie znajomym, że serwuję dobrą pizzę, a to przyciągnie kolejnych klientów. Jeśli przyjdą goście z kuponem restauracja będzie pełna – to jest wskazówka dla osób przechodzących obok, że warto odwiedzić to miejsce, skoro tylu ludzi już to zrobiło – zapewnia Paweł Łukasiewicz, współwłaściciel restauracji Włoska Robota, partner serwisu MyDeal.pl.

– Nasi konsultanci starają się pomóc w stworzeniu optymalnej oferty, dzieląc się swoim doświadczeniem. Np. z jednej strony rentowne jest stworzenie promocji obejmującej całe menu wraz z napojami, z drugiej, czasami lepiej wyłączyć napoje i alkohol – podpowiada Piotr Doleszczak, dyrektor ds. sprzedaży MyDeal.pl.

Analiza opłacalności
Warunkiem przystąpienia restauratora do grupowych zakupów jest udzielenie kupującym przynajmniej 50 proc. rabatu na towary lub usługi o konkretnej wartości (np. 100 zł). – Wiele firm decyduje się na upust sięgający nawet 90 proc. Jednakże we wszystkich przypadkach nie jest on mniejszy niż 50 proc. Następnie określamy czas ważności bonów nabywanych przez kupujących oraz datę publikacji oferty. Decyzję o liczbie oferowanych kuponów uzależniamy od możliwości technicznych firmy. Należy pamiętać, że każdy bon to nowy klient, któremu przedsiębiorca musi dostarczyć proponowaną usługę na wysokim poziomie – wyjaśnia Tomasz Dalach, prezes zarządu Gruper.

Oferta przez określony czas prezentowana jest klientom na wybranym portalu, a również dociera do nich w postaci newslettera. Gruper oferuje jednorazowy pakiet marketingowy w postaci bezpłatnej promocji na stronie internetowej firmy (ponad 1 mln użytkowników) oraz w newsletterze zawierającym ofertę klienta (ponad 2 mln sztuk). Współpracuje z największymi portalami internetowymi, tj.: onet.pl, wp.pl, interia.pl oraz o2.pl. Jest również obecny w wyszukiwarce Google. – Za pośrednictwem serwisu gratka.pl ofertę naszego partnera może dodatkowo poznać nawet 2,5 mln osób. Do celów promocyjnych wykorzystujemy również media społecznościowe, takie jak: Facebook (ponad 80 tyś. fanów), Nasza-Klasa, Blip, Twitter – mówi Tomasz Dalach, prezes zarządu Gruper.

Pierwszą korzyścią jest więc reklamowy przekaz opisujący działalność lokalu, który może dotrzeć nawet do kilkuset tysięcy użytkowników. – Jak wynika z analiz, wielu użytkowników serwisu, który kupili kupon zniżkowy odwiedza lokal po raz kolejny, a 95 proc. poleca go znajomym, co dla przedsiębiorcy oznacza jeszcze większe grono potencjalnych klientów – zapewnia Piotr Doleszczak z MyDeal.pl. Drugą korzyścią jest wizyta w restauracji osób, które zdecydowały się na zakup kuponów – w dużych miastach liczba sprzedanych ofert może sięgać nawet kilku tysięcy.

– Użytkownik decydując się na zakup oferty w serwisie gruper.pl dokonuje płatności elektronicznej za pomocą karty kredytowej lub elektronicznego przelewu bankowego. Oferta jest ważna i dochodzi do skutku tylko wtedy jeśli odpowiednio duża, wcześniej uzgodniona, liczba Internautów dokona zakupu – wyjaśnia Tomasz Dalach , prezes zarządu Gruper.

Wydawać by się mogło, iż trudniej o skuteczniejszą reklamę, dopóki dokładnie nie przeanalizujemy jej szczegółów. – Po pierwsze, od każdego sprzedanego kuponu restaurator musi zapłacić prowizję wynoszącą nawet 50 proc. sumy zapłaconej przez klientów, po drugie obliczyć własny koszt usługi – podkreśla Izabella Borowska, menedżer ds. gastronomii z firmy doradczej IDB Consulting. Należy wziąć pod uwagę fakt, iż z oferty skorzystać mogą stali klienci, którzy bez zakupów grupowych odwiedziliby lokal płacąc całkowitą kwotę rachunku.

– Podejmując współpracę z Gruperem restaurator niczym nie ryzykuje, nie ponosi żadnych kosztów przed osiągnięciem sukcesu. Partnerzy dzielą się przychodami dopiero po sprzedaży odpowiednio dużej liczby swoich usług – zapewnia mówi Tomasz Dalach. – Gruper wyróżnia się spośród innych serwisów działających na polskim rynku tym, że rozlicza się ze wszystkich sprzedanych kuponów. Pieniądze ze sprzedaży trafiają na konto partnera błyskawicznie po zakończeniu promocji. W umowach nie stosujemy klauzuli uniemożliwiających współpracę z konkurencją, generalnie uznanych za zakazane w Unii Europejskiej, jak również w Polsce – dodaje Dalach.

Aby zdecydować, czy zakupy grupowe są dla restauracji opłacalne, należy zadać pytanie, jaki efekt mają przynieść. – Jeśli wymierny zarobek, odpowiedź będzie brzmiała negatywnie. Jeśli za cel stawiamy sobie promocję, podobne oferty są skuteczne, pod warunkiem, że goście wyjdą z naszego lokalu usatysfakcjonowani – uważa Izabella Borowska, menedżer ds. gastronomii z firmy doradczej IDB Consulting.

Wymagający klient
Osoby, które korzystają z oferty wspólnych zakupów możemy podzielić na trzy główne grupy. Pierwszą, często najliczniejszą, są tzw. poszukiwacze okazji, którzy odwiedzą nasz lokal tylko z uwagi na atrakcyjny rabat. Drugą będą stali goście, ostatnią – osoby, które dzięki ofercie dowiedziały się o restauracji lub wcześniej nie miały okazji jej odwiedzić, a zachęcone wysokim poziomem usług wrócą do niej także w późniejszym czasie. Jest jeden warunek pozyskania nowych gości – poziom usług rzeczywiście musi być wysoki. – Niestety niektóre lokale traktują użytkowników grupowych zakupów jak klientów drugiej kategorii. Ci skarżą się, iż mają problemy z rezerwacją miejsc, ich porcje są mniejsze od standardowych lub obsługa nie poświęca im tyle uwagi, co stałym gościom restauracji. Jeśli takie sytuacje faktycznie mają miejsce, w rezultacie lokale mogą więcej stracić niż zyskać – dodaje Izabella Borowska, menedżer ds. gastronomii z firmy doradczej IDB Consulting.

Czy oznacza to, że podobna forma promocji jest nieskuteczna? – Nie, ale przed podjęciem decyzji o wystawieniu oferty należy dokładnie przeanalizować wszystkie szanse i zagrożenia, koszty oraz technicznie przygotować się na obsługę znacznie większej liczby zamówień – podkreśla Izabella Borowska.

Jeśli wspólne zakupy mają przynieść oczekiwane rezultaty, warto również pomyśleć o dodatkowej ofercie posprzedażowej, np. w postaci kolejnych rabatów dla nowych gości. Restauracja il Sole udzieliła wszystkim „Gruperowiczom” dodatkowego rabatu na dania z karty w weekendy. – Osoby, które nabyły kupony do naszej restauracji, dzisiaj są naszymi stałymi gośćmi. Otrzymaliśmy dużo pozytywnych opinii, klienci chętnie do nas wracają ze swoimi przyjaciółmi, znajomymi – mówi Paweł Bogdanowicz z restauracji il Sole w Warszawie.