Strona główna Wiadomości Jak istotne jest śniadanie w hotelu
REKLAMA

Tylko u nas!

Jak istotne jest śniadanie w hotelu

Horecanet.pl, 8 stycznia 2018

Nie jest tajemnicą, że często to właśnie śniadanie i jego jakość decyduje o tym, czy gość ma ochotę powtórnie zatrzymać się w hotelu. Wystarczy przejrzeć recenzje na popularnych portalach, żeby przekonać się jak wiele osób uwzględnia ocenę śniadania w swojej recenzji.

Autor: Shutterstock

W ustalonym czasie
Jeśli śniadanie jest serwowane do 10:30, to można (i należy) oczekiwać, że na kwadrans przed końcem pojawi się jeszcze spora grupa gości i na taką okoliczność część hoteli nie jest przygotowana. Puste bemary, tace z wędlinami i serami jak po przejściu tornada, smętne resztki pieczywa, okruchy po zjedzonym cieście… i to wszystko. Jeżeli zabraknie jednego czy dwóch rodzajów wędlin, płatków śniadaniowych albo owoców, goście mogą tego nawet nie zauważyć, ale puste bemary, rzucają się w oczy, a brak pieczywa i ciepłych potraw, nie nastraja pozytywnie na początku dnia.

Uzupełnianie dań śniadaniowych i sprzątanie tych, które się skończyły, musi się odbywać sprawnie i płynnie przez cały okres wydawania śniadań. Tłumaczenie ze strony kelnerów, że „niestety wszystkie jogurty się skończyły i jajecznicy już dziś też nie będzie, bo za 15 minut koniec śniadania” źle świadczy o hotelu.

Podobnie płynnie powinno się odbywać sprzątanie stołów w trakcie śniadania. Nic tak nie irytuje gości, którzy schodzą na pierwszy posiłek, jak konieczność czekania na stolik, który choć już zwolniony przez poprzednich gości, stoi nieuprzątnięty.

Wybór pozornie bogaty
Im większy wybór w bufecie śniadaniowym tym lepiej. Najczęściej tak, ale pod warunkiem, że jest to prawdziwa różnorodność, a wszystko kusi świeżością i piękną ekspozycją.
Pamiętam, z nie tak bardzo odległych czasów, śniadania w pewnej dużej, państwowej sieci hotelowej. Obfitość dań na śniadaniu była imponująca, jednak krążąc z pustym talerzykiem wokół bufetu, traciłam apetyt i nadzieję na zjedzenie czegoś… śniadaniowego i świeżo przygotowanego. Nie zachęcały mnie jajka na twardo, faszerowane szarą lub brązową, nieapetyczną masą, kilka rodzajów sałatek śledziowych z toną cebuli na wierzchu, brejowate dania z trudnymi do odgadnięcia składnikami, zeschnięte pasztety, czerstwe pieczywo, czy tradycyjne sałatki warzywne, każda obowiązko¬wo utopiona w majonezie tworzącym wyschniętą skorupę. Wszystko to wyglądało jak smutne resztki z wczorajszego wesela i nie miało wiele wspólnego z menu śniadaniowym.

Na szczęście takie obrazki są coraz rzadsze, jednak ciągle w czasie podróży spotykam zarówno dobrze przemyślane bufety śniadaniowe (nie zawsze to te największe), jak i takie gdzie nie uwzględnia się ani preferencji wśród gości, ani ich ograniczeń dietetycznych.

Gusty i ograniczenia dietetyczne
Dobrze przemyślany bufet śniadaniowy, to – dla mnie – taki, w którym poszczególne elementy i potrawy dają się łatwo zestawiać oraz taki, który zadowoli osoby z bardzo różnymi preferencjami. Idealny bufet to taki, w którym znajdzie coś dla siebie zarówno weganin, jak i mięsożerca, zarówno osoba, która jada lekkie śniadanie komponowane ze świeżych warzyw, owoców, jogurtów naturalnych, jak i osoba, która chce zjeść ciepłe dania (jajecznica, jaja sadzone, kiełbaski, parówki), z porcją pieczywa, wędlin i serów, a także ktoś, kto chce zjeść niewielkie śniadanie, ale wyłącznie na słodko (np. naleśniki, racuchy, konfitury, miód). Pamiętam śniadanie w niewielkim trzygwiazdkowym hotelu i na pierwszy rzut oka, całkiem udany bufet śniadaniowy z ciepłymi daniami, wyborem wędlin, serów i warzyw. Jednak ku mojemu zdziwieniu okazało się, że nie ma miodu ani dżemu. Uznałam to za zwykłe przeoczenie i poprosiłam kelnera, który po chwili wrócił z kuchni i nieco zawstydzony powiedział, że niestety kuchnia nie dysponuje takimi produktami.

Dobrze skomponowany bufet daje też szansę na smaczne śniadanie osobom, które mają określone, coraz częściej występujące, ograniczenia dietetyczne (diabetycy, osoby uczulone na gluten, nietolerujące laktozy). Wiele hoteli umieszcza bileciki z opisem przy poszczególnych daniach i produktach, a także wydziela specjalne miejsce w bufecie śniadaniowym, w którym można znaleźć np. produkty bezcukrowe, o obniżonej zawartości tłuszczu czy mleko roślinne.

Dobrym pomysłem, który sprawdza się szczególnie w hotelach rodzinnych, jest także wydzielony bufet z produktami dedykowanymi dla najmłodszych, zorganizowany tak, aby dzieci łatwo mogły komponować dania i aby mogły z niego samodzielnie korzystać. Pamiętam sprzed kilku lat, wielką radość, a po chwili wielkie rozczarowanie mojej córki, która najpierw ucieszyła się na widok pięknej ekspozycji i sporego wyboru płatków śniadaniowych, by po chwili zrozumieć, że można je zjeść wyłącznie z mlekiem, a nie z jogurtem, tak jak lubiła najbardziej.

Oprócz dobrze przemyślanych bufetów śniadaniowych są też wybitne. Takie, do których wzdycha się jeszcze długo po pobycie w hotelu. One dają szansę na spróbowanie regionalnych dań i wyrobów lub autorskich, popisowych dań szefa kuchni. Właśnie takie najbardziej zachęcają do skorzystania z hotelowej restauracji i lepiej niż jakiekolwiek reklamy, zachęcają by na obiad czy kolację wrócić do hotelu.

Niezależnie od wielkości bufetu śniadaniowego i oferowanego wyboru, sądzę, że szef kuchni powinien rutynowo sprawdzać i eliminować takie potrawy i elementy śniadaniowego menu, które nie cieszą się popularnością i/lub nie smakują gościom. Wystarczy przyglądać się temu, co goście omijają w bufecie i co zostawiają na talerzach po spróbowaniu jednego kęsa.

Co się marnuje
Szef kuchni powinien też na bieżąco sprawdzać, jakie elementy menu śniadaniowego marnują się w dużych ilościach. W jednym z hoteli, do których chętnie wracam, są serwowane podczas śniadania, przepyszne, pieczone na miejscu muffiny. Wyglądają i pachną tak, że ręka sama się po nie wyciąga. Cieszą się ogromną popularnością. Na początku były serwowane w rozmiarze...

Autorką jest dr Żaneta Ptak-Kostecka
audytor jakości usług hotelowych

Cały artykuł publikujemy w:
ŚWIAT HOTELI
NAJBARDZIEJ PRAKTYCZNE I NOWOCZESNE CZASOPISMO HOTELARZY
!!! ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁNEGO WYDANIA !!!
 link do aktualnego numeru:
LISTOPAD - GRUDZIEŃ 2017

© BROG Marketing spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

Personalia

Komentarz

Komentarz dnia

Ekspert o trendach w kosmetyka spa

Aneta Muller właścicielka Spa Consulting

Kalendarium wydarzeń

Więcej...

BROG B2B © BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Kliknij ZGADZAM SIĘ, aby ta informacja nie pojawiała się więcej.
Kliknij
TUTAJ, aby zapoznać się z naszą polityką prywatności oraz dowiedzieć się jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.