Strona główna Wiadomości Prezes North Food: Przed nami intensywny czas rozwoju
REKLAMA

Tylko u nas!

Prezes North Food: Przed nami intensywny czas rozwoju

Horecanet.pl, 18 kwietnia 2018

Spółka działa na rynku od 16 lat. Obecnie zarządza 42 restauracjami. W styczniu 2016 roku funkcję prezesa North Food objął Szymon Adamczuk. Po dwóch latach, w rozmowie z nami opowiedział m.in. o celach zrealizowanych i tych jeszcze do osiągnięcia, o szerokich planach rozwoju poszczególnych marek, podboju nowego rynku oraz wyzwaniach związanych z sytuacją w branży.

North Food na fali rozwoju

Autor: Karolina Jóźwiak, www.fotogenetycznie.pl

Jakie cele wyznaczył Pan sobie obejmując stanowisko prezesa firmy North Food, zarządzającej m.in. bardzo unikalnym na polskim rynku konceptem North Fish?
Po czterech latach nieobecności w Polsce wracałem do kraju, dlatego pierwszym moim założeniem było zapoznanie się z ostatnimi latami działalności firmy i poszczególnych marek. Musiałem poznać całą organizację i zrozumieć jej 13-letnią historię, która nie ukrywając, łatwa nie była. Wierzyłem jednak, że – tak jak Pani wspomniała – spółka zarządza wyjątkowymi konceptami, które na pewno mają szansę znaleźć swoje miejsce i wybić się na rynku. Zadaniem było więc w odpowiedni sposób wyciągnąć niewykorzystany potencjał.
Pierwsze miesiące upłynęły na sprawdzeniu pozycji na rynku, poznaniu zespołu i zasobów ludzkich, przenalizowaniu dotychczasowych działań i popełnianych błędów, a także wyznaczeniu nowych celów.
Drugim moim założeniem była poprawa rentowności i rozwinięcie tego biznesu dalej. Po dwóch latach mogę powiedzieć, że w dużym stopniu to się udało, natomiast jest to niekończąca się praca. Wychodzę z założenia, że nic nie jest dane na zawsze. Dzisiaj mamy dobrą pozycję, jednak nie widomo gdzie będziemy za rok, dwa. Cały czas trzeba się starać, analizować, być czujnym.
Te dwa lata poświęciliśmy także na „porządki” personalne i ułożenie na nowo struktury firmy. Wycofaliśmy produkty, w które nie wierzyliśmy, zmieniliśmy komunikację marketingową i identyfikację wizualną spółki, m.in. wprowadziliśmy nowe logo. Był to niełatwy proces, ponieważ firma jest na rynku 15 lat i jej logotyp klientom się opatrzył, ale wiadomo, że inni gracze takich zmian dokonują i my będąc na początku nowego etapu też musieliśmy taką decyzję podjąć. Nowe logo korporacyjne jest już obecne na rynku od ponad roku, a North Fish otrzyma nowe jeszcze w pierwszym półroczu 2018.
Na pewno 2016 rok był dla nas przełomowym i najlepszym w historii firmy, 2017 również zaliczamy do bardzo udanych. Ten okres pozwolił nam się dobrze przygotować do dalszego rozwoju i dziś patrząc wstecz myślę, że jesteśmy krok do przodu. Otworzyliśmy w tym czasie sześć restauracji, a także uruchomiliśmy nowy koncept – North Fish Easy. To restauracja, która ma troszkę inną formułę, bardziej okrojone menu, ale bazuje na North Fishu, na tych samych produktach. W tym roku planujemy otwarcie przynajmniej pięciu-sześciu lokali tej marki, w miastach w których do tej pory nie byliśmy obecni. Do uruchomienia tego konceptu potrzebny jest lokal o powierzchni 30-35 mkw., a inwestycja nie wiąże się z tak dużymi nakładami, jak przy standardowej restauracji North Fish.
Mamy też tę drugą odnogę biznesu, którą jest marka John Burg.

Może nam Pan zdradzić w jaki sposób będzie rozwijana w najbliższym czasie?
Pod koniec ubiegłego roku marka John Burg obchodziła trzy lata. Nie jest tak intensywnie rozwijana jak North Fish, która tworzy skalę, przede wszystkim ze względu na to iż wymaga dużo wyższego budżetu. Jest to restauracja typu casual dining, z obsługą kelnerską. Do końca 2019 roku chcemy otworzyć kolejne dwa-trzy lokale. Maksymalnie planujemy posiadać 10-15 restauracji w tym formacie. W najbliższym czasie chcemy przetestować ten koncept w Warszawie.

Dlaczego akurat w tym mieście?
Uważam, że właśnie Warszawa jest najodpowiedniejszym miejscem na sprawdzenie czy dany koncept ma sens. W Kielcach przyjął się bardzo dobrze, ale tam znajduje się w galerii handlowej, a tych lokalizacji chcielibyśmy w przyszłości unikać. Dlatego też musimy się dowiedzieć jak ta marka będzie funkcjonowała jako stacjonarna restauracja i właśnie w dużym, dobrze rozwiniętym mieście. Aktualnie bardzo mocno pracujemy na przygotowaniem John Burg pod kątem operacyjnym do wejścia do stolicy. Mamy także, już prawie pewne dwie kolejne lokalizacje natomiast nie chciałbym o nich za dużo mówić, z jednego powodu.

Nie jest podpisana umowa…
Dokładnie. Mogę natomiast powiedzieć, że są to okolice Centrum Kopernika. Inwestor chce, aby w tej lokalizacji pojawiły się mniejsze marki, oryginalne i ciekawe. Z tego co wiem nie będzie „wpuszczał” dużych graczy. W Warszawie powstało lub w najbliższym czasie ruszy wiele innowacyjnych obiektów z gastronomią, które znajdują się w zabytkowych, historycznych miejscach, jak Koneser, Bohema, Norblin czy Elektrociepłownia.

A czy analizowali Państwo wejście do już otwartych Hali Koszyki czy Hali Gwardia?
Szczerze mówiąc bardzo żałuję, że nie ma nas w Koszykach. Mieliśmy lokal, ale nie byliśmy gotowi, aby ruszyć z konceptem. Podjęliśmy decyzję, że nie wchodzimy. Dzisiaj wiemy, że mimo wielu krytycznych opinii Hala Koszyki odniosła sukces. 3 mln odwiedzających w ciągu roku mówią same za siebie.

Wracając jeszcze do rozwoju konceptów. Dlaczego przy otwieraniu lokali North Fish wybierają Państwo głównie centra handlowe?
Jeszcze przed moim przyjściem do NF były testowane dwie restauracje znajdujące się przy głównych ulicach – Nowy Świat w Warszawie i Świdnickiej we Wrocławiu. Niestety taka formuła działalności się nie sprawdziła, po prostu koncept nie był odpowiednio przygotowany na taką lokalizację. Teraz chciałbym raz jeszcze spróbować, oczywiście po uprzedniej, dogłębnej analizie i przygotowaniu. Taka restauracja musi mieć pełną porcelanę, „normalne” sztućce oraz inną ofertę, m.in. więcej owoców morza produktów wege, czy większy wybór zup. Natomiast, żeby wyjść na ulicę, musimy mieć odpowiednio skalibrowany format. Myślę, że będziemy chcieli to zrobić w 2019-20 roku, żeby przynajmniej jedną-dwie restauracje otworzyć w Warszawie, zobaczyć czy coś się zmieniło i czy my jesteśmy lepsi niż byliśmy wtedy przy tych pierwszych testach. Natomiast jeśli chodzi o galerie to
one gwarantują nam pewną, konkretną odwiedzalność, a także w wielu przypadkach gwarancję szybkiego zwrotu z inwestycji.

Jakie są plany rozwoju firmy i poszczególnych marek?
Naszym core businessem jest North Fish i na nim będziemy się koncentrować w najbliższych latach. W listopadzie uruchomiliśmy bardzo ważny dla nas projekt, North Fish Easy. Pierwsza restauracja w Toruniu, osiąga świetne wyniki i już w lutym uruchamiamy kolejną w tym formacie, w Suwałkach. Kolejne dwie powstaną w pierwszym półroczu tego roku, w miastach gdzie nas dotąd nie było. Oprócz tego pewne są otwarcia North Fish w marcu w Elblągu i w maju w Gdańsku, a także jesienią w Warszawie. Rozpoczęliśmy również prace nad wejściem do Wielkiej Brytanii. Ruszyliśmy z rekrutacją i podpisaliśmy umowę z partnerem, który będzie poszukiwał nam lokalizacji. Preferowane są lokale o powierzchni od ok. 55 mkw. do ok. 140 mkw. i lokalizacje o wysokim współczynniku odwiedzalności. W odróżnieniu od wielu graczy z branży, którzy rozpoczynają ekspansję w CEE, my koncentrujemy się na Europie zachodniej, bo tam ryby i owoce morza są najpopularniejsze. Nie zapominamy również o teście John Burg w Warszawie (oby już w kolejnym roku) oraz kanale delivery. Jak widać, mimo wielu wyzwań na rynku i niepewnej przyszłości z tym związanej, chcemy dynamicznie się rozwijać i docierać do nowych miejsc oraz coraz większej grupy miłośników dobrego jedzenia...

Cały wywiad publikujemy w:
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE
NAJBARDZIEJ PRAKTYCZNE, NOWOCZESNE
I NIEZALEŻNE CZASOPISMO RESTAURATORÓW

link do aktualnego numeru
LUTY - MARZEC 2018

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

Komentarz

Komentarz dnia

Shell Polska: Dzielimy się naszym know-how

Marek Kulesza kierownik ds. rozwoju sieci partnerskiej Shell Polska

BROG B2B © BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Kliknij ZGADZAM SIĘ, aby ta informacja nie pojawiała się więcej.
Kliknij
TUTAJ, aby zapoznać się z naszą polityką prywatności oraz dowiedzieć się jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.