- Wzrost popularności kuchni japońskiej wiąże się nie tylko z większą dostępnością tego typu usług, ale również spadkiem cen produktów. Rynek sushi z segmentu premium przesuwa się w kierunku casual dining – czytamy w raporcie IDB Consulting "Franczyza w segmencie restauracji sushi".
- Zmiana ta wcale nie musi oznaczać spadku obrotów funkcjonujących lokali. Dzięki niższym cenom restauracje mają szanse dotrzeć do szerszej grupy klientów, zmianie ulec może także częstotliwość ich wizyt w lokalach. Rozwój rynku powinien również automatycznie pociągnąć za sobą łatwiejszy dostęp do produktów wykorzystywanych w kuchni japońskiej, a co za tym idzie – spadek ich cen - podano w raporcie.
Jak czytamy w publikacji IDB Consultng, popularność i dynamika rozwoju innych sieci daje dobry przykład młodemu segmentowi kuchni japońskiej, na przeszkodzie mogą jednak stanąć stosunkowo wysokie opłaty franczyzowe. Tym, co działa na korzyść obecnych franczyzodawców jest ich unikalne know-how - nowy rynek nie wykształcił jeszcze wystarczającego grona kucharzy i menagerów biegłych w sztuce kuchni japońskiej. Dodatkowo firmy te oferują, zarówno franczyzobiorcom, jak i klientom, coś nowego i świeżego - restauracje o wysokim standardzie oferujące oryginalną kuchnię. Sieci franczyzowe nie powinny zapominać, iż sytuacja ta będzie się jednak zmieniać, może więc warto pomyśleć nad elastycznym dostosowywaniem oferty do specyfiki ewoluującego rynku. Dla wielu potencjalnych franczyzobiorców problemem okazać może się dosyć wysoki koszt inwestycji i opłat franczyzowych. Uzasadniony z ekonomicznego i biznesowego punktu widzenia, może być przeszkodą dla ostrożnych, polskich inwestorów.