Sytuacja na rynku dystrybutorów urządzeń gastronomicznych, sprzętu barowego i szkła w 2010 roku była bardzo stabilna. Niestety, stabilność ta nie odcisnęła pozytywnego piętna na rynku, gdyż poszła w stronę stagnacji.

Mariusz NiemczakAutor: MN
Ubiegłoroczny spadek sprzedaży dotknął wiele firm, które mogą mieć kłopot z powrotem na ścieżkę wzrostu. Był to trudny rok dla przedsiębiorców. Mimo wszystko, jestem głęboko przekonany, iż sytuacja poprawi się z nadejściem kolejnego roku. Przyśpieszą przygotowania do Euro 2012, co będzie skutkowało wzrostem sprzedaży i ilości zamówień oraz ogólną poprawą w szeroko rozumianej gastronomii.
Sprawą podstawową, która blokuje wzrost są przekonania konsumentów, którzy po tzw. kryzysie stali się bardzo ostrożni w dokonywaniu zakupów. Musi więc minąć jeszcze trochę czasu, aby powrócił do nas, tak głęboko potrzebny optymizm. Rok 2010 był rokiem zmian. Ciężko było przewidzieć zachowania konsumentów oraz dostosować się do szybko zmieniających się potrzeb rynku. Uważam jednak, że z tego zadania wywiązaliśmy się bardzo dobrze. Firma cały czas się rozwija, zatrudniamy nowych pracowników, co jest wielkim sukcesem przy ogólnym i wszechobecnym strachu przed zwolnieniami.
Aktualne cele na rok 2011 to przede wszystkim: wzrost zadowolenia klientów z naszych usług, zwiększenie obrotów, wprowadzenie na rynek nowych produktów, budowanie świadomości wśród klientów oraz utrzymanie wysokiego standardu usług.