Strona główna Wiadomości lipiec Współwłaściciel Weranda Family o rozwoju sieci
REKLAMA

Tylko u nas!

Współwłaściciel Weranda Family o rozwoju sieci

Horecanet.pl, 11 lipca 2018

Restauracje, którymi zarządza, słyną ze zmieniającego się wystroju, świetnego menu i autorskich kompozycji serwowania jedzenia. O tym, jak to się stało, że dołączył do rodzinnej firmy, dlaczego sport pomaga w biznesie, o tworzeniu nowych koncepcji i możliwości otwierania lokali za granicą – opowiada Jan Poniński, współwłaściciel Weranda Family.

Współwłaściciel Weranda Family o rozwoju sieci

Autor: Karolina Jóźwiak, www.fotogenetycznie.pl

Weranda to rodzinny biznes. Jakie są wady i zalety prowadzenia firmy z ramach takiej struktury?
W naszym przypadku doszukuję się samych zalet. Zapewne nie każda rodzina potrafi ze sobą tak współpracować, jak nasza. Jestem drugim pokoleniem zajmującym się branżą HoReCa (siecią restauracji i obecnie hotelem). Żyjemy bardzo blisko siebie,  jesteśmy przykładem rodziny, która pielęgnuje wartości, zaczynając od wychowania, które zostało w nas wszczepione, po utrzymanie relacji w dojrzałym wieku. Spotykamy się regularnie. Wspólnie z rodzeństwem, mamy doskonały kontakt z rodzicami, co później przekłada się na biznes. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie ma dobrych relacji w domu, a sprawdza się to w biznesie. Jedno wyklucza drugie. Dosyć gładko przejąłem ten biznes, ale nie jest też tak, że rodziców w tym nie ma, a ja wziąłem na siebie wszystko. Podzieliliśmy się obowiązkami, tłumaczę to tak, że oni tworzą radę nadzorczą, a ja zarząd (śmiech). Wszystko rozwijamy wspólnie, chociaż rodzice zaangażowali się teraz w projekt hotelowy, tata od strony budowlanej, mama wykończenia wnętrz, ja operacyjnej. W restauracjach też pojawiamy się wszyscy. Nie ma jednak obowiązku bywania w nich codziennie. Rodzice chętnie je odwiedzają, gdy mają na to ochotę oraz pielęgnują pewne aspekty: wizualne czy dekoracyjne. Udaje nam się dobrze współpracować, potrafimy też wspólnie rozwiązywać konflikty, a co najważniejsze rozwijać naszą werandową rodzinę.

Czy firma, już na poziomie koncepcyjnym miała być Werandą Family?
Chyba tak po prostu wyszło, że prowadzimy firmę rodzinnie. Odbyło się to bez szczególnego planowania. Rodzice zajmowali się czymś innym, jednak mieli możliwość odbywania licznych podróży. Korzystali z niej i jeździli dużo po świecie. Mama bardzo ceniła sobie spędzanie czasu w dobrej atmosferze. To właśnie jest wpisane w DNA Werand – pierwiastek, który trudno zaprojektować, a jest on bardzo istotny – atmosfera. Gdy ktoś pyta mnie o sukces naszych lokali, odpowiadam, że powstał w oparciu właśnie o nastrój, który panuje w Werandach. To są miejsca, do których ludzie zarówno chętnie przychodzą, jak i chętnie do nich wracają, ponieważ miło spędzają czas. To był też powód, dla którego mama otworzyła restaurację w Poznaniu – chciała mieć blisko siebie miejsce, które przynosi jej satysfakcję. Po podróżach wracała z takim wnioskiem: dlaczego nie zrobić, takiego miejsca w Poznaniu? To były czasy, gdy gastronomia nie była aż tak rozwinięta, jak jest dzisiaj. Mamie udało się stworzyć niespotykany i trudny do skopiowania koncept, dość wyjątkowy, ze względu na zmieniające się dekoracje, sposób podawania dań i to przełożyło się na to, że ta idea przetrwała. Mija 17 lat od otwarcia pierwszej Werandy i 16 od drugiej, a nadal cieszą się popularnością i uznaniem. Nie jest też łatwo zarezerwować stolik na weekend. To w dużym stopniu pokazuje, że koncept się sprawdził.

Powiedział Pan, że duży nacisk kładziecie na wartości, które wynieśliście z domu. Czy goście zwracają na to uwagę?
Chyba nie wszyscy zdają sobie sprawę, że to jest nadal firma rodzinna, bo troszkę się rozrośliśmy. Gdy mieliśmy dwie restauracje i rodzice bywali w nich cały czas, to z pewnością było to bardziej widoczne. Teraz jest to utrudnione z racji skali, ale myślę, że wiele osób łączy poszczególne Werandy z naszym nazwiskiem i ta świadomość wzrasta.

Ktoś z młodszego pokolenia musiał przejąć zarządzanie firmą. Pan zdecydował się już w czasie studiów zdobywać doświadczenie w firmie, która zarządzała siecią restauracji. Planował Pan wzięcie Werandy pod swoje skrzydła?
Moje studia wymagały ode mnie odbycia praktyk i udało mi się je zdobyć w firmie, która zarządzała kilkoma restauracjami i klubami. Mimo że nie pracowałem tam długo, to nauczyłem się innego spojrzenia na biznes. Dowiedziałem się, jak zarządzać siecią restauracji. To pomogło mi w aspekcie marketingowym, wpłynęło na budowanie struktury i odpowiednie poukładanie biznesu w taki sposób, by z jednej czy dwóch restauracji zrobić sieć. Nigdy nie byłem zmuszony do przejęcia biznesu (śmiech). Moja droga zawodowa i ścieżka kariery sportowej wiodły przez okres studiowania, później miałem własną firmę, oferującą produktu sportowe. Jednak ja dobrze czuję się będąc restauratorem. W czasie studiów wiedziałem, że będę chciał wrócić i rozwijać rodzinny koncept. Czuję wielką miłość i sympatię do swoich rodziców, więc wiem, że zrobiłem dobrze. To jest na tyle ciężki biznes, że należy im się odpoczynek, po tylu latach pracy. A rynek restauracyjny wymaga, by ktoś z właścicieli był cały czas na miejscu i dopilnowywał wszystkiego.

Przejął Pan większość obowiązków, ale rodzice nadal są zaangażowani w biznes. Jak dzielicie się obowiązkami?
Dołączyłem do firmy pięć lat temu, po moim powrocie z Nowego Jorku. Wcześniej wszyscy wspieraliśmy się i nawzajem sobie pomagaliśmy, jednak bardziej w dorywczy sposób. Gdy wróciłem do Polski, zacząłem zajmować się marketingiem, rebrandingiem. Stworzyłem też stronę internetową, kanały social media – wtedy to wszystko zaczynało dopiero raczkować. Z działu marketingu wszedłem w zarządzający rozwijający nowe koncepty, tym samym rola rodziców umniejszała się. Widzieli, że sobie radzę i nie musieli już operacyjnie zarządzać tą siecią. Obecnie tata jest wyłączony z kwestii restauracji, ponieważ skupił się na nowym koncepcie, jakim jest Weranda Home, a w przyszłości hotel. Mama natomiast pełni rolę dyrektora artystycznego, chociaż nie jest to oficjalne stanowisko.
 

 Cały wywiad publikujemy w:

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE
NAJBARDZIEJ PRAKTYCZNE, NOWOCZESNE
I NIEZALEŻNE CZASOPISMO RESTAURATORÓW

link do aktualnego numeru
CZERWIEC 2018

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

Personalia

Komentarz

Komentarz dnia

Właściciel baru Woda Ognista o ofercie alkoholowej

Patryk Kowalski właściciel Woda Ognista

Kalendarium wydarzeń

Więcej...

BROG B2B © BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Wszelkie prawa zastrzeżone.

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").
W związku z tym chcielibyśmy poinformować o przetwarzaniu Państwa danych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 roku. Poniżej znajdą Państwo podstawowe informacje na ten temat. Proszę pamiętać, że w razie jakichkolwiek pytań lub wątpliwości w tym zakresie możesz skontaktować się z nami wysyłając e-mail na adres biuro@brogb2b.pl.


Kto będzie administratorem Państwa danych?
Administratorem Państwa danych będziemy my: BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp. k. z siedzibą w Warszawie (dalej będziemy używać skrótu "BROG B2B"). Szczegółowe informacje dotyczące administratora znajdują się w polityce prywatności.

O jakich danych mówimy?
Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Państwa z naszych usług, w tym portali internetowych i innych funkcjonalności udostępnianych przez BROG B2B (np. subskrypcja bezpłatnych newsletterów czy formularz zamówień).

Dlaczego chcemy przetwarzać Państwa dane?
Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności.

Komu możemy przekazać dane?
Zgodnie z obowiązującym prawem Państwa dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie mają Państwo prawa w stosunku do swoich danych?
Mają Państwo między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Mogą Państwo także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w Polityce Prywatności. Tam też znajdą Państwo informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

UKRYJ TE INFORMACJE