Agnieszka Hexel z sieci ORZO o rynku i trendach

Udostępnij nas na:
Gołym okiem widać, że rynek gastronomiczny w Polsce ma obecnie tendencję wzrostową. Główną grupą odbiorców usług są młodzi ludzie, dla których wyjście do restauracji nawet kilka razy dziennie jest rzeczą naturalną. Z raportów wynika, że ponad 85 proc. młodych ludzi jada na mieście i regularnie korzysta z gastronomii. Konsumenci są bardziej świadomi.

Restauratorzy, tworząc nowe miejsca mają konkretną wizję, operując długofalowymi strategiami. Obecnie na rynku nie ma miejsca na nieprzemyślane koncepty. Restauracje są koherentne i dopracowane, zaczynają się specjalizować w konkretnym produkcie czy regionie. Dla polskiego konsumenta nie istnieje już ogólna kuchnia azjatycka, jest za to wietnamski bun, koreańskie kimchi, japoński udon i malezyjska laksa. Oprócz tego, wracamy też do naturalności oraz do tradycji, co osobiście bardzo mnie cieszy. U restauracyjnych dostawców można zaobserwować rosnącą ofertę produktów regionalnych oraz sezonowych, znajdziemy miody kurpiowskie, polskie sery kozie, zakopiańską jagnięcinę czarnogłówkę, czy wina z polskich winnic, a jeszcze dwa lata temu ponad połowa Polaków nigdy nie jadła steka.

RYNEK GASTRONOMICZNY W POLSCE RAPORT 2018
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

Zmienia się styl życia Polaków, żyjemy coraz dynamiczniej, mniej gotujemy w domach, nie mamy czasu na stałe podtrzymywanie relacji. Gastronomia pokazuje, że coraz częściej staramy się odnaleźć chwilę celebracji spotkania z przyjaciółmi czy rodziną właśnie w restauracji. Widzimy to też po wielkości grup w ORZO, gdzie średnia gości na jeden rachunek bardzo wzrosła. Raporty bardzo jasno wskazują na to, że najczęstszym powodem, dla którego Polacy odwiedzają restauracje są właśnie spotkania ze znajomymi. W 2015-2016 Polacy chodzili do restauracji głównie ze względu na oszczędność czasu, wygodę i chęć poznania nowych smaków.

Dziś gastronomia zmieniła swoją funkcję. To ogromny przełom dla rynku gastronomicznym. Restauracje wygrywają z fastfoodami. Nie jest to tylko miejsce wydające posiłki, restauracja ma za zadanie umilić ten czas, sprawić aby płynął wolniej. Gość ma się stać częścią grupy, a wspólny posiłek najlepiej spaja ludzi. Narasta popularność dań “do dzielenia się”. 75 proc. gości, którzy przychodzą w licznych grupach, pytają o dania do dzielenia się. Jedzenie ze wspólnego talerza naprawdę bardzo cieszy. Nadchodzi też mocna era comfort foodow’a, goście coraz częściej chcą się czuć komfortowo i niezobowiązująco.

Białe obrusy nie są już potrzebne, a jedzenie ma sprawiać przede wszystkim przyjemność, dawać poczucie szczęścia i radości. Mówiąc o trendach, paradoksalnie trzeba zainteresować się socjologią i współczesną szeroko pojętą kulturą – stąd ORZO tworzone jest jako miejsce społeczne, w hierarchii wartości people-music-nature. O trendach jedzeniowych, takich jak superfoods można pisać wywody, jednak są to kwestie, które działają krótko, a potem przemijają i wchodzi następna moda. Myślę, że warto patrzeć na gastronomię z szerszego punktu widzenia.

Elementy współczesnej kultury i psychologii jasno wskazują na to, że w końcu zwolnimy i miejsca jak naturalne ORZO pozwalające odpocząć i być zaopiekowanym przy stole będą miały coraz więcej gości. Coraz częściej się mówi o tym jak ważna jest uważność, odnalezienie chwili relaksu, oddechu. Zdejmujemy ze swoich barków nadmiar dyscypliny, wyrzucamy spirulinę i sięgamy po comfort food, i bardzo mnie to cieszy.

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.