Bartłomiej Czerwiński o tradycji powracającej na świąteczne stoły

Udostępnij nas na:
Na co dzień liczymy kalorie, inspirujemy się potrawami z innych krajów oraz chętnie sięgamy po produkty ekologiczne. I choć trend zdrowego odżywania oraz czerpania kulinarnego z różnych stron świata coraz mocniej odciska swoje piętno na naszej kuchni, w święta Bożego Narodzenia stawiamy jednak na tradycję.

Wielu z nas – podróżując po różnych krajach – poznawało nie tylko kulturę i tradycję danego regionu, ale również jego kuchnię. Zebrane w ten sposób inspiracje przenoszono na polskie stoły. W wielu domach przestały królować schabowe i popularne „pomidorówki”, coraz chętniej zastępowane przez risotto, paelle czy quiche. Rosła również świadomość Polaków odnośnie zdrowego odżywania. Wybieranie eko produktów, nurt wegetariański czy wegański przestały być postrzegane w kategorii chwilowej mody. Do bogatej mozaiki oczekiwań smakowych rodaków można również dorzucić potrawy bez zawartości glutenu, laktozy czy cukru. Co ważne, według raportu PMR „Rynek HoReCa w Polsce 2017. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2017-2022” blisko 13 proc. respondentów (głównie kobiety i osoby po 55. roku życia) wyraźnie zadeklarowało stosowanie odpowiedniej diety – w tym 9 proc. stanowiły osoby, będące na diecie wykluczającej.

O ile na co dzień preferencje smakowe Polaków podążają za aktualnymi, światowymi trendami, o tyle w okresie Świąt Bożego Narodzenia trzymamy się jednak sprawdzonych przepisów.

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE – PAŹDZIERNIK 2018
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

– Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że kuchnia świąteczna nie zdoła się oprzeć wpływom nowej „fali” kulinarnej. Potrawy w wersji molekularnej oraz nowe wariacje tradycyjnych dań podbijały serca i podniebienia wielu rodaków. Ostatnio jednak coraz bardziej widoczny jest odwrót na rzecz klasycznych pozycji wigilijnych – przekonuje Bartłomiej Czerwiński, właściciel Restauracji Merliniego.

Tradycja i region

Co króluje zatem na naszych świątecznych stołach? Okazuje się, że mimo wielu inspiracji zagranicznymi kuchniami, w święta Bożego Narodzenia najchętniej – w tradycyjnej formie – spożywamy karpia, pierogi i kapustę z grzybami. I nawet fakt, że są to najbardziej czasochłonne dania, przy coraz szybszym trybie życia i rosnącym deficycie wolnego czasu nie są w stanie zniechęcić nas do tych potraw. „Warto jednak w tym miejscu podkreślić, że choć znów na piedestale stoi „region”, to z pewnością nie możemy tu zapominać o stale rosnącej liczbie osób będących czy to na diecie zdrowotnej, czy też wykluczającej – podkreśla Bartłomiej Czerwiński.

 Czy „nowe” zyska zwolenników?

Powrót do tradycji nie musi jednak oznaczać całkowitego zerwania z kuchenną innowacją. Pomimo, że wybierane są zazwyczaj tradycyjne wersje świątecznych dań, możliwe są przecież także ich alternatywne wersje.

– Boże Narodzenie to bardzo dobry czas dla tych wszystkich, którzy chcą spróbować czegoś innego i nieco poeksperymentować. I tak karpia zastąpić może sandacz w białym winie, a tradycyjne pierogi z kapustą te z farszem z dzika  – dodaje Bartłomiej Czerwiński.

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.