Jak zorganizować i wyposażyć spa?

Udostępnij nas na:
Spa jest inwestycją kosztowną, zarówno na etapie projektowania, jak i w funkcjonowaniu. Mimo tego, oferta coraz bardziej się demokratyzuje i liczne obiekty, nawet o powierzchni względnie skromnej, mogą sobie pozwolić na usługi spa przyciągające gości. Warunkiem jest jednak odpowiednie wykorzystanie przestrzeni i wybór wyposażenia, z uwzględnieniem zaplanowanego budżetu, jakości i doświadczenia gości.

Przede wszystkim po­wierzchnia powinna być zaaranżowana i wyposa­żona zgodnie z przyjętą koncepcją oraz projektem. Wszystko od roz­miaru basenu po dekoracje w wy­poczywalni powinno być wyniko­wą analiz i przemyślane pod ką­tem rentowności oraz charakteru usług dedykowanych wybranej grupie docelowej. Druga zasada: spa nie może być tylko ładne. Powinno być praktyczne, łatwe w utrzymaniu i bezpieczne. Trze­ba pamiętać o przepływie ruchu w głównych strefach – mokrej (basen i sauny), suchej (gabinety zabiegowe), wypoczynku i oczy­wiście recepcji, przestrzegając zasady niekrzyżowania się ścieżki brudnej i czystej.

Strefa mokra
Będzie najbardziej reprezenta­tywną częścią spa. Najbardziej też wpłynie na wizerunek i będzie najlepszym argumentem mar­ketingowym. Jest najtrudniej­sza w konstruowaniu, zarówno pod względem finansowym, jak i technicznym, szczególnie budo­wa basenu, która koniecznie po­winna być powierzona profesjo­nalistom z dobrym serwisem. Ze względu na wymagania technicz­ne (struktura budynku, kubatura, media, wentylacja, pomieszczenia techniczne, itd.) strefa ta powinna być zintegrowana z projektem od pierwszych koncepcji.

Możliwości koncepcji basenu i wyposażenia z nim powiąza­nego są bardzo szerokie. Różne rodzaje niecek basenowych (inox, ceramiczne, foliowe), wielkości i kształty, atrakcje wodne (dysze, gejzery, wylewki, wodospady, kurtyny), brodziki dla dzieci, ja­cuzzi wewnętrzne, a może także zewnętrzne… Nie zapominajcie jednak, że basen jest inwesty­cją drogą, długą w amortyzacji i o małej możliwości wprowadza­nia zmian. Błędy koncepcyjne czy wykonawcze kosztują dużo i by­wają nieodwracalne. Dlatego też warto poświecić czas na dopraco­wanie projektu i dostosowanie go do możliwości technicznych i fi­nansowych oraz przede wszyst­kim biznes planu. Im więcej do­starczycie architektom informacji dotyczących grupy docelowej, filozofii miejsca i rentowności, tym większe będą szanse na uda­ny produkt finalny, zarówno jeżeli chodzi o doświadczenia gościa, jak i koszty utrzymania.

Baseny podlegają aktualnie rygorystycznym kontrolom Sa­nepidu (Dz.U. 2015 poz. 2016 Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 9 listopada 2015 r. w spra­wie wymagań, jakim powinna od­powiadać woda na pływalniach). Oczywiście jakość wody i czy­stość powinny być nienaganne. Nie można zapomnieć o uwzględ­nieniu wydatków z tym związa­nych (analizy, środki, ale również personel techniczny, sprzątający, a także ratownicy).

Należy również stale mieć na względzie fakt, że spa to miejsce relaksu i wypoczynku. Szczególną uwagę należy zwrócić na dźwię­koszczelność, temperaturę (hałas i zimno są główną przyczyną re­klamacji gości), dekorację, jakość wykorzystywanych materiałów i ich instalacji.

W każdym spa znajdziemy strefę saun. Tradycyjnie oferta obejmuje saunę suchą (o wyso­kiej temperaturze i niskiej wilgot­ności ), saunę parową (o średniej temperaturze i wysokim stopniu wilgotności – parze), często uzu­pełnianą o saunę IR (nagrzewaną promiennikami infra red, o tem­peraturze 40-50 stopni, czyli dwa razy mniej aniżeli klasyczna sauna sucha). Sauny, szczegól­nie parowe są często połączone z aromaterapią, chromoterapią i muzykoterapią, prysznicem sensorycznym (tropikalnym, szwedzkim, dyfuzorami solanki), by zapewnić bogate doświad­czenia multisensoryczne. Kąpiele w saunach doskonale przygo­towują ciało do dalszych zabie­gów. Uzasadnionym może być stworzenie hammamu ze stołem do peelingów i masaży czy może do okładów glinką (rasul). Łaźnia parowa ma też tę zaletę – wy­stępuje w różnych szerokościach geograficznych i w różnych kul­turach. Upraszczając, wystarczy generator pary i odpowiednia aranżacja by przenieść gości w świat orientalny, słowiański, skandynawski, japoński czy ame­rykański…

Poza klasyczną ofertą moż­na zaproponować biosauny czy wyjątkowe instalacje tematycz­ne: saunę kamienną (Stonebath), parową farmerów (Brechelbath), japońską saunę skalną Ganbany­oku, z kąpielą w sianie (Kraxen­stove), czy w aromacie pieczone­go chleba (Breadbath).

Od pewnego czasu rozwija się także, w uzupełnieniu ciepła, doświadczenie bazujące na od­czuciu zimna. Wszystko wskazuje na to, że od impulsu krioterapii zimno stało się mocną i trwałą tendencją a nie tylko fenomenem mody: kabiny i prysznice śnieżne, groty, ściany i fontanny lodowe, frigidarium są bardzo cenione przez gości i oferują amatorom saun oryginalny szok termiczny.

Wreszcie, postęp domotyki pozwala dzisiaj na wiarygodne zarządzanie całego wyposażenia w sposób scentralizowany z po­ziomu recepcji przy pomocy ta­bletu czy laptopa. Warto zainwe­stować w taką technologię, która ostatecznie pozwala zaoszczędzić energię i koszty personelu.

Podobnie jak basen, sauny po­winny być wykonane przez profe­sjonalne firmy z doświadczeniem. Mimo, że tendencja wykorzysty­wania wyposażenia do użytku domowego, dużo tańszego jest dosyć silna, instalujcie tylko sprzęt profesjonalny. Piece do saun do­mowych nie są przystosowane do całodziennego funkcjonowania i szybko ulegną eksploatacji. Po­nadto traci się gwarancję. Ostroż­nie podchodzić też trzeba do sprzętu bezpośrednio importowa­nego z Azji o cenach podejrzliwie konkurencyjnych. Czy mają cer­tyfikaty UE? Gwarancję? Czy czę­ści zamienne są dostępne łatwo i szybko? Czy pracownicy działu technicznego będą w stanie sami dokonać naprawy?

Strefa relaksu
Jest to miejsce, które niestety często jest najgorzej dopracowa­ne w spa, przede wszystkim w spa hotelowym. Kiedy jest się przy­zwyczajonym do tego, że każdy centymetr kwadratowy ma gene­rować przychód, ciężko jest zaak­ceptować poświęcenie przestrze­ni na „nic nie robienie”. A przecież wypoczynek to integralna część konceptu spa & wellness i dla wie­lu gości żyjących w codziennym stresie „nic nierobienie” jest luksu­sem, za który się płaci. Na tej po­wierzchni, bardziej niż w technicz­nej strefie mokrej, można wykazać…

Autorką jest Aneta Muller
właścicielka Spa Consulting

Cały tekst publikujemy w:
ŚWIAT HOTELI
NAJBARDZIEJ PRAKTYCZNE, NOWOCZESNE I NIEZALEŻNE
CZASOPISMO HOTELARZY
> link do aktualnego numeru <

 

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.