Leszek Mięczkowski: Mamy szansę wyjść obronną ręką

Udostępnij nas na:
[SPECJALNIE DLA NAS] Trudno dzisiaj ocenić jak zmieni się nasz rynek. Na pewno część obiektów nie podoła nowym wyzwaniom lub nie przetrwa obecnego przestoju. Niemniej jednak jestem przekonany, że Polacy będą chcieli podróżować i odpoczywać w hotelach, szczególnie po tym kilkutygodniowym okresie izolacji – mówi w rozmowie z nami Leszek Mięczkowski, prezes zarządu i właściciel Grupy Dobry Hotel.
Za nami pierwsze tygodnie po zniesieniu nakazu zamknięcia obiektów. Ile z portfolio Dobrego Hotelu zostało już uruchomionych, a ile ma już wyznaczony termin otwarcia w kolejnych dniach/tygodniach? Jakie czynniki brał Pan pod uwagę przy podejmowaniu ww. decyzji?

Na zniesienie nakazu zamknięcia obiektów hotelowych czekaliśmy z ogromną niecierpliwością. Oczywiście bezpieczeństwo ludzi jest priorytetem w czasie pandemii, natomiast zamrożenie branży hotelowej, turystycznej bardzo mocno nas, podobnie jak wszystkie obiekty nie tylko w Polsce, dotknęło. Dlatego też w ślad za zniesieniem obostrzeń natychmiast uruchomiliśmy wszystkie hotele, działające w ramach grupy Dobry Hotel. Oczywiście było to tym prostsze i możliwe do realizacji w naszym przypadku, ponieważ na miesiąc wcześniej rozpoczęliśmy intensywne przygotowania hoteli oraz załogi do otwarcia w tych szczególnych okolicznościach podwyższonego ryzyka. Zatem 4 maja mieliśmy już przygotowane procedury bezpieczeństwa dla Gości oraz pracowników, zakupiony sprzęt do dezynfekcji, środki dezynfekcyjne, maseczki i przyłbice ochronne, a nasi pracownicy byli już po szkoleniach z obsługi gości w czasie pandemii.

Które obiekty Dobrego Hotelu najlepiej poradzą sobie w obecnej sytuacji? Dlaczego?

Uważam, że najszybciej zaczną nabierać rezerwacji obiekty w destynacjach wypoczynkowych, tj. Jastarnia, Mikołajki, Sopot, Gdynia, czy Zakopane. I dotyczyć to będzie nie tylko naszej Grupy, ale całej branży hotelowej.

Natomiast mam nadzieję, że obiekty miejskie – krakowskie, wrocławski oraz nasz hotel w Poznaniu również relatywnie szybko wrócą do stanu sprzed epidemii. Te pierwsze, bo są to rynki, które generują duży ruch turystyczny, a Poznań, bo jak pokazują dane z rynku chińskiego, najszybciej spośród hoteli biznesowych generują wzrost obłożenia obiekty ekonomiczne.

A jak prezentuje się poziom rezerwacji na najbliższe miesiące, w tym wakacje?

Od samego początku uruchomienia hoteli obserwujemy powolny, ale systematyczny wzrost liczby rezerwacji. Ale jednocześnie nie czekaliśmy do momentu odmrożenia naszej branży.
W celu generowania popytu również zadziałaliśmy wyprzedzająco i już kilka tygodni temu skontaktowaliśmy się z największymi biurami podroży w Polsce z propozycją przekierowania ich pracy z rynków zewnętrznych na rynki krajowe oraz ewentualnej zamiany voucherów na usługi hotelowe. Na początku spotkaliśmy się z odmową, ale po kilku dniach wróciliśmy do rozmów i obecnie finalizujemy umowy z dwoma partnerami. Ponadto wiem z rynku, że biura podroży obecnie kontaktują się z obiektami hotelowymi celem nawiązania współpracy w tym zakresie. A zatem nasze działania nie poszły na marne i na pewno przyczynią się do poprawienia sytuacji w wielu polskich hotelach, a być może pomogą także biurom podróży w tym trudnym czasie.

Jakie specjalne zasady – oprócz odgórnych wytycznych – wdrożyli Państwo w hotelach? Jakie metody dezynfekcji zostały wdrożone? Czy zakupiony został specjalistyczny sprzęt? Czy wymagało to przeszkolenia pracowników hoteli?

Najwyższym priorytetem dla nas jest poczucie bezpieczeństwa naszych Gości i zapewnienie im tego. Dlatego bezwzględnie stosujemy się do wszystkich wytycznych Rozporządzenia w sprawie funkcjonowania obiektów hotelarskich.

Półtora miesiąca temu zadaliśmy sobie pytanie, co będzie najistotniejsze dla naszych Gości po uruchomieniu hoteli. Oczywiście ich bezpieczeństwo oraz naszych pracowników to priorytet. Dzięki wczesnej reakcji mieliśmy czas, żeby zakupić specjalistyczny sprzęt do dezynfekcji pomieszczeń hotelowych, jak chociażby specjalistyczne zamgławiacze elektrostatyczne oraz ozonatory, ale także specjalistyczne maski oraz mierniki ozonu. To spora inwestycja, ale zdajemy sobie sprawę, że w obecnej sytuacji długoterminowa i niezbędna dla codziennego funkcjonowania.

Ponadto, odpowiednio wcześniej zatrudniliśmy osobę odpowiedzialną za wdrożenie wszystkich procedur oraz przeszkolenie personelu, aby w codziennej relacji z Gośćmi potrafili zadbać o ich i swoje bezpieczeństwo.

Dopełniliśmy wszelkich starań, żeby uzyskać specjalne…

Cały wywiad publikujemy w:

ŚWIAT HOTELI: kwiecień-maj 2020
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.