Marek Hilla o nowym obiekcie nad morzem i rynku hotelarskim

Udostępnij nas na:
Rynek hotelarski w Polsce, jak i na świecie, stale rośnie. Zmiany jakie zachodzą mają charakter ewolucyjny i taki też będzie nowo powstający czterogwiazdkowy hotel we Władysławowie. O specyfice i kierunkach rozwoju tego obiektu opowiada Marek Hilla, dyrektor generalny Gwiazdy Morza.

Czego możemy się spodziewać po Gwieździe Morza, w jaki sposób chce podbić rynek długoterminowego wypoczynku?
Należy spodziewać się doskonale przygotowanej oferty wypoczynkowej, nad którą pieczę sprawować będzie grupa prawdziwych pasjonatów. Faktem jest, że wyróżnia nas nie tylko piękna lokalizacja i wyjątkowa infrastruktura hotelu. Na wyjątkowość obiektu składa się szereg elementów. Przykładowo w hotelu przygotowaliśmy przeszkloną, szesnastometrową ściankę wspinaczkową ciągnąca się niemal przez wszystkie kondygnacje, a jej punkt szczytowy znajduje się na dachu hotelu, skąd rozpościera się przepiękny widok na otwarte morze, Port i Zatokę Pucką. W hotelu przygotowaliśmy również kompleks rekreacyjny z dwudziestometrowym basenem pływackim, w którym prowadzić będziemy szereg aktywności dla naszych gości, brodzikiem dla dzieci, basenem rekreacyjnym oraz basenem Infiniti zlokalizowanym przy naszym Sky Barze na 4 piętrze. Należy wspomnieć również o naszym dwupoziomowym Instytucie SPA Gwiazda Morza, a, jeśli dodamy do tego specjalne programy wypoczynku, które będą indywidualnie dopasowane do preferencji gości Gwiazdy Morza, to mamy wyjątkowy obiekt, pretendujący do jednego z najlepszych Resortów w Polsce. Dla najmłodszych gości będzie dostępna fantastyczna sala zabaw, nawiązująca do podwodnego świata o powierzchni 120 mkw. Wszystkie wspomniane udogodnienia składają się na wyjątkowość projektu, który powstaje na pomorskiej części wybrzeża i mocno wierzę w to, że dzięki temu podbijemy serca naszych gości. Ponadto wyjątkowo starannie dobieramy kadrę hotelu, na którą składać się mają prawdziwi eksperci z obszaru gastronomii, odnowy biologicznej i rekreacji. Naszym planem jest dać gościom poczucie komfortu, przyjazności, empatii i wyczulenia na ich potrzeby . Każda osoba, która stanie się częścią zespołu Gwiazdy Morza będzie wprowadzana do obiektu tak, aby podążała za filozofią, którą codziennie wszyscy tworzymy.

Jednym z wyróżników hotelu będzie profil Sport and SPA, kadra ludzi z pasją. Ścianka wspinaczkowa, o której Pan mówi jest ciekawa, ale pozostałe atrakcje można również znaleźć w innych hotelach w Polsce. Gdzie leży klucz, żeby goście zawalczyli ze swoimi przyzwyczajeniami, żeby nie pojechali jak co roku np. do Zakopanego, do swojego ulubionego hotelu, ale żeby w pewnym momencie postawili na Gwiazdę Morza. Jaki jest Pana plan na to, aby wyróżnić jakość tego obiektu?
Stawiamy na cztery główne profile działalności hotelu: SPA, sport, doskonała kuchnia i wyjątkowy plan rekreacyjny, a wszystko w komfortowych warunkach i niecodziennej architekturze.  Naszym głównym celem było to, aby nasi klienci nie musieli iść na kompromis bez względu na cel swojej podróży. Projektując obiekt i jego układ funkcjonalny zależało nam na stworzeniu produktu, który będzie w stanie dopasować się do preferencji naszych gości. Sadzę, że każdy z nas kiedyś musiał podjąć decyzję czy tym razem decydujemy się na wypoczynek, wczasy kondycyjne czy dopasowujemy pobyt do oczekiwań naszych dzieci. W naszym obiekcie gwarantujemy, że jesteśmy w stanie sprostać wszystkim powyższym potrzebom.

Zależy nam aby zaprosić naszych gości do codziennej aktywności pod okiem naszych specjalistów i czerpania sił i przyjemności ze wspólnie spędzonego czasu. Zależy nam, aby każda osoba, która decyduje się na przyjazd do naszego obiektu, czuła, że dobrze wykorzystała swój czas i jej oczekiwania zostały w pełni zaspokojone.

Warto również wspomnieć, iż każdy z nas, członków zespołu  Gwiazdy Morza,  ma swoje doświadczenia w niezależnych projektach, jak i obiektach sieciowych. Z jednej strony więc mamy doświadczony zespół, który ma świetnie rozpoznane standardy prestiżowych, wymagających obiektów. Z drugiej strony dzięki otwartości i tej „niezależności” inwestora możemy sobie pozwolić na implementacje nieszablonowych działań.

ŚWIAT HOTELI
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2018
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

Jakie są według Pana najtrudniejsze wyzwania tego projektu?
Poza ryzykiem zewnętrznym, związanym z szeroko pojętą sytuacją gospodarczą, nie ma innych istotnych zagrożeń dla naszego projektu. Właściwym pytaniem nie jest to, czy uda nam się wykonać założony plan, tylko ile czasu będziemy potrzebowali, żeby w pełni osiągnąć sprawność operacyjną. Nasza oferta jest dostosowana do oczekiwanej jakości i kompleksowości względem produktu, poza tym, kreując budżet osadziliśmy go w twardych realiach branży mając na uwadze krajowe i międzynarodowe standardy operacyjne. Mamy pełną świadomość, że ani nasza polityka cenowa, ani oczekiwania co do zwrotu z inwestycji dla Właścicieli,  nie są oderwane od rzeczywistości. Realia stale się zmieniają i zawsze musimy brać pod uwagę czynniki ekonomiczne. Jeżeli chodzi o jakość produktu i to co chcemy stworzyć – jest to produkt skazany na sukces, pod warunkiem, że będziemy konsekwentnie realizować wcześniej przyjętą politykę i sprawnie wyeksponujemy swoje największe wartości, a proszę mi wierzyć, iż mamy czym się pochwalić.

Analizując ofertę turystyczną, to bardzo silnie na terenie województwa pomorskiego plasuje się Trójmiasto. Głośno jest o tym ile nowych miejsc noclegowych powstaje w oficjalnej bazie hotelowej. Można założyć, że drugie tyle funkcjonuje, czy jest przygotowywane w formułach booking czy Airbnb. Władysławowo to zgoła inne miejsce. Mniej biznesowe, bardziej wypoczynkowe. Zapewne jednym z największych wyzwań będzie utrzymanie obłożenia poza sezonem. Czy to nie jest ryzyko?
Jak już wcześniej wspomniałem, nasza oferta kierowana jest do różnych segmentów rynku. Hotel został świetnie zaplanowany i zaprojektowany pod różnorodne wydarzenia. Poza infrastrukturą rekreacyjną, hotel posiada zaplecze dla wszelkiego typu spotkań biznesowych. Dysponujemy ponad 260 metrową salą z możliwością jej dzielenia na 3 niezależne elementy ze zdolnością wprowadzenia bezpośrednio z ulicy np. auta celem prezentacji oferty któregoś naszego partnera strategicznego, dwiema mniejszymi salkami na kameralne spotkania oraz salą wielofunkcyjną o powierzchni ponad 160 metrów z osobnym wejściem i możliwością połączenia jej z niezależną restauracją. Rynek MICE również jest naszym klientem. Powołując zespół sprzedaży zatrudniliśmy do projektu osoby, które mają bardzo duże doświadczenie i wcześniej odpowiadały za ofertę konferencyjną w dużych obiektach hotelowych. Równocześnie zależy nam na tym, aby realizując usługi dla rynku MICE nadal czynić to w formule naszej filozofii. Naszą przewagę rynkową będziemy opierać na potencjale infrastruktury i lokalizacji Gwiazdy Morza, która nie ma swojego bezpośredniego odpowiednika w całym regionie.

Czyli lokalizacja to nie ryzyko, ale korzyść?
Dzięki wysokiej jakości oferty, wyjątkowości projektu oraz planowanej współpracy z lokalnymi przedstawicielami różnych dziedzin sportu, takimi jak choćby Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie , szkoły surfingowe, kitesurfingowe – uważam, że tak. Przy dobrych relacjach z tymi jednostkami, będziemy w stanie budować atrakcyjną ofertę całoroczną. Poza tym, sami również będziemy organizować cyklicznie eventy sportowe, w dużej mierze właśnie po sezonie letnim, kiedy jest na to najlepszy czas. Będą to działania zarówno amatorskie, jak i profesjonalne. Zależy nam na tym, aby Gwiazda Morza była kojarzona z aktywnym wypoczynkiem, cokolwiek to dla kogoś oznacza. Nie każdy musi biegać po plaży, wspinać się na ściance, czy uczestniczyć w treningu z jednym ze sportowych mistrzów. Każdy ma inne wyobrażenia o aktywnym wypoczynku, dla kogoś może to być relaks w strefie saun, zadbanie o swoje ciało i duszę w Instytucie SPA lub świetna podróż kulinarna w jednej z naszych 3 restauracji.

Co Pana osobiście przekonało do Gwiazdy Morza?
Potrzebowałem zmiany w swoim życiu. Przyznam, że dostałem wiele propozycji nawiązania współpracy z obiektami, które niegdyś byłyby dla mnie spełnieniem marzeń. Jednak to osoba Krzysztofa Sobolewskiego – inwestora, niesamowicie mnie zaintrygowała. Przy każdym spotkaniu, przed podjęciem decyzji, odczuwałem, że jest to człowiek godny zaufania, szczery, bardzo transparentny. Poza tym, wartości, które Krzysztof Sobolewski wyznaje są mi bardzo bliskie. Co dla mnie najistotniejsze – darzy szacunkiem wszystkich swoich współpracowników. Jego pozytywne cechy odczuwa się na każdym kroku. Widać z jego strony taką dbałość, chęć utrzymywania bardzo dobrych relacji w zespole i okazywanie nam należytego szacunku. To przekłada się na relacje w całym zespole. Tę filozofię stosujemy przy budowaniu zespołu Gwiazdy Morza. Mając nad sobą osobę, która myśli w taki sposób jak ty, bardzo łatwo jest przenieść tę wizję na pozostałych pracowników. Jak wiadomo ryba psuje się od głowy, ale dobry przykład również płynie z góry. Wszelkie nasze działania, zmierzają do tego, aby budować zespoły ludzi, którzy rozumieją po co przychodzimy do pracy i darzą się wzajemnym szacunkiem. Chcemy, aby ludzie w naszej organizacji mogli rozkwitać – co oczywiście będzie miało ogromny wpływ na jakość świadczonych przez nas usług. Jako firma jesteśmy zobowiązani do dostarczenia odpowiedniego zwrotu z inwestycji naszym inwestorom finansowym. Budując zespół w ten sposób uważamy, że będziemy w stanie zrealizować oczekiwania finansowe, które przed nami stoją. Miałem przyjemność przez kilka lat zarządzać spółką jednego z najbogatszych Polaków i dla mnie dbałość o pracowników, jak i samopoczucie moich gości jest sprawą ogromnej wagi. Równocześnie tak zwane dowiezienie wyniku, czy dostarczenie odpowiedniego zwrotu z inwestycji jest dla mnie istotną kwestią.

Ma Pan swoje doświadczenie, do projektu ściągnął Pana wizjoner, człowiek stojący na czele tego projektu, z drugiej strony – jaka jest Pana filozofia, kogo Pan szuka i jak chce Pan budować zespół Gwiazdy Morza, również w świetle obecnego kryzysu na rynku pracy, który szczególnie jest widoczny w branży hotelarskiej. Rynek Władysławowa też nie jest specjalnie komfortowy, jest to mała miejscowość i zasoby ludzkie, z których może Pan czerpać rekrutując również nie są obszerne?
Muszę się zgodzić, że rynek pracy w obecnej chwili jest wymagający. Mamy jednak to szczęście, że kadrę managerską mamy praktycznie skompletowaną. Udało nam się w ostatnim czasie pozyskać dyrektora sprzedaży oraz Revenue Managera, którzy w pełni rozumieją oraz utożsamiają się z filozofią firmy, jaką budujemy. Warto również pamiętać, że od 2013 i 2015  roku Gwiazda Morza funkcjonuje i całą dotychczasową kadrę zaprosiliśmy do naszego projektu. Oni będą tworzyć trzon nowego zespołu hotelu. Przyznam też, że bardzo dużo osób zgłasza się do nas na stanowiska średniego szczebla i stanowiska liniowe, chociaż formalnie  nie rozpoczęliśmy jeszcze rekrutacji. Pomimo czasów, w których pozyskiwanie dobrych pracowników jest trudne, to wiemy, że są ludzie z okolicy Władysławowa, którzy widzą w Gwieździe Morza szansę dla siebie i dla swojego rozwoju.  Zauważają, że będą mieli możliwość współpracy z kadrą, od której będą mogli się sporo nauczyć, a także to, że po dołączeniu do naszego zespołu, będą mogli zrealizować własne cele. Ja również od każdego ze swoich menadżerów mogę się nauczyć czegoś nowego. Mam nadzieję, że zespół ode mnie również. Jestem bardzo spokojny i pewny, że mimo wszystkich zagrożeń, które wynikają z sytuacji na rynku pracowniczym, skompletujemy odpowiedni personel.

Jakby miał Pan spojrzeć na obiekt z zewnątrz i zaprosić gości, którzy nigdy o nim nie słyszeli. Co możemy powiedzieć o tym hotelu, aby zachęcić ich do odwiedzin już na samym początku funkcjonowania, czyli od wiosny 2019 roku?
Mam stuprocentową pewność, że Gwiazda Morza będzie takim miejscem, w którym goście, którzy skorzystają z naszego zaproszenia do aktywnego spędzenia czasu w tym wyjątkowym miejscu, zrealizują wszystkie swoje plany, które łączyły z pobytem. Po drugie, wyjeżdżając, będą w pełni usatysfakcjonowani z podjętej przez siebie decyzji. Sam również nie mogę doczekać się momentu, gdy faktycznie resort w pełni ruszy. Chcielibyśmy, aby nasi pracownicy mocno angażowali się w wiele hotelowych aktywności; żeby byli bardzo dobrym przykładem tego, że faktycznie w tym miejscu można odpocząć. Nasi pracownicy mają być tego żywym dowodem. Ich sposób pracy, poruszania się i pogody ducha ma być uwidoczniony na każdym kroku. Mamy zaplanowane różne zajęcia również dla naszych pracowników, aby byli w stanie bardzo szybko wskazać naszym gościom, co można zrobić, kiedy, jak, czy też polecić konkretne zajęcia. Filozofia bycia aktywnym kojarzy mi się z bardzo pozytywna energią, z uśmiechem, radością. Chcemy, by było to widoczne w naszym obiekcie od pierwszego kontaktu gościa z hotelem. Naszych gości będziemy zapraszać do współuczestniczenia w tym, co się dzieje w naszym obiekcie, ale również do skorzystania z całej infrastruktury zewnętrznej. Przeprowadzimy naszych gości przez ten cały proces, żeby czuli się bezpieczni, objęci opieką i zadowoleni z siebie.

Wywiad został przeprowadzony
przez Agencję Ultra Relations

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.