Nowy szef kuchni zmienia smaki Zoni

Udostępnij nas na:
W zabytkowym, zrewitalizowanym budynku Centrum Praskiego Koneser, restauracja serwuje gościom odmienione, autorskie menu oparte na produktach z całego świata.

Michał Gniadek słynie z kuchni, w której króluje prostota, międzynarodowe inspiracje i najwyższej jakości produkty. Przygotowuje dania intrygujące w smakach i teksturach, i zaskakujące w swoim minimalizmie. W serwowanych potrawach lubi łączyć przeciwstawne smakowe bieguny i tworzyć na ich bazie harmonijnie zbudowane dania, które zaspokajają wszystkie zmysły smakoszy.

Mimo młodego wieku (27 lat) ma już duże doświadczenie, zdobyte w renomowanych, światowych restauracjach. Zdolny uczeń Andrea Camastry, profesjonalne szlify zdobywał w zagranicznych i polskich restauracjach, m.in. nagrodzonej gwiazdką Michelin oraz czapkami żółtego przewodnika Gault & Millau. Jego autorska kuchnia to wypadkowa doskonale opanowanego warsztatu nowoczesnych technik kulinarnych oraz zamiłowania do składników najwyższej jakości. Kuchnia ta jest prosta, subtelna, zaskakująca, a zarazem zrozumiała dla wszystkich. Nieprzypadkowo, bo jak przyznaje sam Gniadek:– Na pierwszym miejscu powinno być gotowanie, nawet najlepsze show nie uratuje jedzenia, które jest nijakie.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie RG2019banner.png

Na talerze trafią między innymi: przepiórka w sosie botwinowym, foie gras, ośmiornica serwowana z marmoladą z pieczonej papryki oraz spinatą piccante czy łączące włoską subtelność z polską tradycją – agnolotti z oscypkiem. Na deser idealnie sprawdzi się „pijana koza” – dojrzewający w ponalewkowych owocach kozi ser z truflą i miodem. Pozycja ta jest ukłonem w stronę polskiego serowarstwa.

Goście docenią także wysmakowane wnętrza Zoni, zaprojektowane przez Mirosława Nizio, szefa warszawskiej pracowni Nizio Design International. Restauracja mieści się w historycznym budynku rektyfikacji dawnej fabryki wódki na terenie dzisiejszego Centrum Praskiego Koneser. Wnętrza zaprojektowane przez architekta z troską o najdrobniejsze detale tworzą nostalgiczno-industrialny charakter miejsca. Stworzonym specjalnie z myślą o Zoni meblom towarzyszą pofabryczne elementy: stare żeliwne kotły, schody z odzyskanych przedwojennych beczek, w których trzymano alkohol, przemysłowe, loftowe lampy i wykończenia ze stali, mosiądzu czy drewna. Całość, dzięki swej eleganckiej surowości i harmonijnej aranżacji nie odwraca uwagi od tego, co stanowi domenę Zoni – od najwyższej jakości kuchni.

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE – KWIECIEŃ 2019
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.