Specjalnie dla nas! ORZO z nowym menu. Tadeusz Muller opowiada o wegańskich propozycjach

Udostępnij nas na:
25 lutego polska sieć restauracji, która ma swoje lokale w największych miastach Polski (Warszawa, Kraków, Poznań), przedstawi swoim gościom zupełnie odświeżoną i wiosenną kartę. Marka będzie pierwszą w Polsce, która wykorzysta w 100 proc. wegańskie mięso, pochodzące od producenta Naturli. O hitach nowego menu w rozmowie z redaktor Mileną Kaszubą-Janus opowiada Tadeusz Muller, executive chef odpowiadający za całościową kreację kuchni ORZO.

Kuchnia roślinna silnie wychodzi przed szereg w gastronomicznym świecie. Jakie kroki podjęliście w związku z tym trendem? 

Mamy do czynienia z czymś, co wnika w gospodarstwa domowe milionów Polaków. Ten impet jest bardzo dynamiczny. Także z osobistych względów zająłem się tym trendem w ORZO. Chciałem, aby menu było wypełnione daniami, które w swoim założeniu są pozbawione okrucieństwa. Biorąc pod uwagę, że to globalne zjawisko, to w każdej kategorii menu tego miejsca, znalazły się dania wegańskie. Rok temu wprowadziliśmy pizzę z wegańskim salami i mozzarellą. Produkt przyjął się bardzo dobrze. Oferowaliśmy też stek wegański z czarnej soczewicy – to był kolejny hit. Dodatkowo robimy też sojowe majonezy, co wymaga odpowiednich receptur i testów, które trwają miesiącami.

Lada moment w ORZO pojawi się nowa karta. Jakie nowe propozycje przygotowałeś dla wegan?

Pojawi się absolutna nowość. Produkt, o który zabiegaliśmy miesiącami. Półtora roku temu rozesłaliśmy zapytania do sześciu producentów. Odpowiedziało nam kilku, między innymi Naturli – duński producent mięsa wegańskiego. Wiemy, że to dopracowany produkt w postaci hydrolizatu sojowego, który otrzymuje się z soi. Tłuszcz pochodzi z kokosa, smak umami z prawdziwków i suszonych pomidorów, kolor zawdzięcza burakowi, z kolei konsystencją przypomina mięso. To produkt świeży, z krótkim terminem ważności. Uważamy, że lepiej smakuje i ma więcej zalet niż taki, który sami byśmy stworzyli. Do przygotowania wegańskich rzeczy jest potrzebna zaawansowana technologia, która tworzy idealny produkt.

Czy jakiś lokal posiada podobną propozycję?

Będziemy pierwszą restauracją w Polsce, która wykorzysta produkt najbardziej zbliżony do mięsa, tworzony przez naukowców ze Skandynawii.

Nie zabraknie flagowego burgera przygotowanego na bazie mięsa wegańskiego?

ORZO ma ich bardzo dużą sprzedaż, więc tworzymy pozycję z wegańską mozzarellą i świeżymi warzywami, np. wstążkami marchwi. To będzie burger, który najbardziej przypomina mięsnego – smakiem, teksturą, wrażeniem. Zaskoczymy też gości bezmięsnym stekiem, podawanym w wegańskim demi-glace czyli w najbardziej wykwintnym sosie, który Francuzi stworzyli w swojej kulinarnej historii. Robi się go z dwunastu rodzajów pieczonych warzyw, które później są redukowane z bulionem i czerwonym winem. Powstaje głęboki w smaku sos, z którym stek komponuje się genialnie.

Mięso wegańskie, w procesie przygotowania dania jest bardziej wymagające?

To tak, jakbyśmy dostali mięso prosto z masarni. Należy je tylko przyprawić. Smażenie przebiega klasycznie, a produkt zachowuje strukturę i nie odbiega, np. od mięsa indyka. W smaku nie czuć przypraw. Receptura jest tak mądrze przygotowana, że wszystkie smaki łączą się na jedno wrażenie, więc nie można odróżnić obecności, np. kuminu. To bardzo spójny, słony, półwytrawny smak. Mimo obecności grzybów – czuć jedynie harmonię składników mineralnych w tym produkcie. Charakteryzuje się on też dużą zawartością białka.

Goście będą mogli spróbować znanych im propozycji, np. carbonary w słoiku, w wersji wegańskiej?

Tak, zostanie przygotowana na mleku roślinnym, z wykorzystaniem soli siarkowej, która daje smak i wrażenie, że w daniu występuje jajko. Użyliśmy też plasterków przyprawionego kokosa, który przypomina boczek. Pojawi się jeszcze dynioryba. Dynia będzie marynowana w wywarze na bazie alg, co daje morski posmak. Później zawijana jest w moczone nori i panierowana w czarnej tempurze. Wszystko podawane z sosem nikkei, który powstaje na bazie marakui i mango, z bardzo złożonej receptury. Do tego organiczny ryż, wymieszany z tajską bazylią. Będzie to bardzo ciekawe, smaczne i tropikalne danie.
Zaserwujemy też żeberka wegańskie, które wizualnie przypominają wieprzowe. Mają podobny kształt, jednak są wykonane z kolb kukurydzy, przeciętych w poprzek. Przyprawione barbecue i wasabi. Mają bardzo maślany smak. Może to być świetna przekąska przed zajrzeniem do cocktail baru ORZO, ponieważ jest sycąca. Pojawi się też deska serów wegańskich. Jeden z nich powstaje, np. na bazie mleka kokosowego.

Skąd tak duże zainteresowanie tego rodzaju ofertą u gości ORZO? Jak wegańskie propozycje wpisują się w wartości marki?

Grupa docelowa ORZO jest wyedukowana i świadoma. Goście przychodząc tutaj i wiedzą, że dostaną coś zdrowego. Zależy mi, by wprowadzić na rynek produkty, które nie wykorzystują składników zwierzęcych. W wartościach zapisanych w DNA marki ORZO jest wielokulturowość, otwartość i tolerancja, zatem siłą rzeczy kwestie etyczne, humanitarne są nam bardzo bliskie.

Serdecznie dziękuje za rozmowę i do zobaczenia w ORZO!

***

ORZO nie zapomniało również o mięsożercach. Premiera wiosennej karty to doskonała okazja, by przedstawić gościom restauracji szereg nowych wariacji na temat popularnych steaków. Już od 25 lutego będzie można skosztować najwyższej jakości mięs połączonych ze świeżością sezonowych roślin i warzyw w całkowicie premierowej i zaskakującej odsłonie.

Restauracja będzie także kontynuowała codziennie promocje – śniadaniową, lunchową, a także te dedykowane konkretnym dniom tygodnia. Nowością będzie środowa oferta – w lokalach ORZO należeć będzie ona do makaronów. Sieć wprowadza bowiem promocję Pasta Day, która oznacza pięciozłotową zniżkę na wszystkie makaronowe pozycje z wiosennej karty. Warto również przypomnieć, że wiosną otworzy się kolejna, już czwarta lokalizacja ORZO – tym razem po prawej stronie stołecznej Wisły, w Centrum Praskim Koneser.

 

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.