Syreni Śpiew wraca na mapę Warszawy – rozmowa z Hubertem Karszem

Udostępnij nas na:
Główny partner i dyrektor generalny Grupy Warszawa, do której należy koncept Syreni Śpiew, w rozmowie z nami opowiada o nowej odsłonie popularnego klubu i whisky baru.
Syreni Śpiew zostanie otwarty w Centrum Praskim Koneser. Dlaczego zdecydowaliście się akurat na tę lokalizację i czym koncepcyjnie będzie różniła się od poprzedniej?

Nowy punkt jest zdecydowanie inny niż poprzedni, zarówno, jeśli chodzi o architekturę, jak i metraż oraz wystrój. Zrewitalizowany Plac Konesera, jest jednak magicznym miejscem, przepełnionym artystycznym duchem. Warszawska Praga to jeszcze swojego rodzaju niedoceniona enklawa kultury, na rangę najbardziej rozwiniętych miast świata. Dla nas jednak najważniejsze jest to, by ponownie odtworzyć atmosferę i klimat dawnego Syreniego Śpiewu. O sukcesie tego miejsca zadecydowali ludzie, którzy je sami tworzyli, a nie cztery ściany, konkretna bryła. To właśnie dla tych samych ludzi ponownie otwieramy to miejsce. Nowa odsłona to połączenie whisky baru z ofertą gastronomiczną i klubową, wzbogaconą o artystyczno-kulturalny kalendarz wydarzeń. Formuła działania mocno się poszerzy.

Jakie nowości zostały przygotowane dla gości?

Syreni Śpiew Koneser, będzie czynny siedem dni w tygodniu i to od wczesnych godzin śniadaniowych. To już jest największa nowość. Dodatkowo nawiązujemy bardzo dużo współprac dotyczących wydarzeń kulturalno – artystycznych. Poczynając od wystaw i wernisaży, paneli dyskusyjnych – to będzie nasz początek każdego tygodnia – kończąc na wielkich show na trapezie, czy szarfach, a także bourlesqua czy boylesqua w wydaniu, jakiego jeszcze Polska nie widziała. Rozmawiamy z artystami z całej Europy. Nie ograniczamy się. Nie chcemy jednak zdradzać już wszystkich naszych pomysłów i planów. Najważniejszym aspektem wciąż pozostanie muzyka na żywo. To nasze DNA. Dlatego też w Syrenim Śpiewie Koneser, znajdą się dwie niezależnie muzycznie sceny. Na parterze oraz na ostatniej kondygnacji.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie RG2019banner.png
Teraz pojawi się kuchnia, której nie było w poprzedniej lokalizacji. Jakie będzie menu? 

To uzupełnienie oferty dla naszych gości oraz sąsiadów, którzy będą chcieli coś przegryźć, zaczynając u nas wieczór od kolacji, czy poranek od śniadania. Dzięki temu będą mogli u nas cieszyć się wszystkimi atrakcjami, bez żadnych ograniczeń. Nie chcemy jednak nazywać się restauracją. Nasza oferta gastronomiczna będzie bardzo prosta, ale składniki najwyższej jakości. Dwa tygodnie temu przyjechał do nas piec, wielki, piękny z szamotu, który będzie palił żywy ogień. Kuchnię zdefiniowaliśmy jako śródziemnomorską, czerpiemy z całego basenu Morza Śródziemnego.

Pizze, focaccia, nieskomplikowane tapas. Chcemy dopasować ofertę w taki sposób, żeby można tu było przyjść na szybkie i niezobowiązujące śniadanie, swobodnie zjeść nocą, ale też wpaść na biznesowy lunch czy kolację. Nasze menu będzie także ukłonem w stronę wegan oraz wegetarian. Czujnie obserwujemy trendy żywieniowe. Spokojnie, mięsnych pozycji także nie zabraknie (śmiech).

W ofercie baru też przewidujecie jakieś nowości?

Może zabrzmi to nieskromnie, nie chcemy się przechwalać, ale to w końcu Syreni Śpiew jeszcze na Szarej, podniósł poprzeczkę oferty i usług na tle innych barów, które działały te kilka lat temu w mieście. Ta poprzeczka jest już dziś dosyć wysoko postawiona, ale my chcemy iść do przodu, pokazać coś innego, bogatsi o doświadczenia. Dlatego też…

Rozmawiała Milena Kaszuba-Janus

Wywiad został przeprowadzony przez naszą redakcję
Całą treść publikujemy w naszym czasopiśmie

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE – KWIECIEŃ 2019
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.