Współwłaściciel winnicy Turnau o kondycji polskich win

Udostępnij nas na:
Komentuje Zbigniew Turnau, współwłaściciel Winnica Turnau
Z nieukrywaną radością możemy stwierdzić, że polskie winiarstwo przeżywa w ostatnich latach prawdziwy renesans. Powstaje rocznie kilkadziesiąt nowych winnic, a ich areał według różnych źródeł wynosi od 400 do 1000 ha. Przypuszczam, że pierwsza liczba dotyczy winnic zarejestrowanych, produkujących na rynek; druga – wszystkich winnic uwzględniających też te kilkuarowe, gdzie wytwarza się wina na własne potrzeby.

Przedwojenny plan rozwoju winiarstwa zakładał areał w granicach 1500 ha, tak więc prawdopodobnie w najbliższych pięciu latach uda się to zrealizować. Na wyżej wspomniany rozwój oraz na stały wzrost jakości polskich win wpływ miało i ma wiele czynników. Do najważniejszych z nich zaliczyłbym stale rosnący poziom wiedzy, prawidłowy dobór szczepów, sprzyjające winiarstwu polskiemu zmiany klimatyczne, zdecydowany wzrost konsumpcji wina w kraju (prawie cztery litry na mieszkańca rocznie), rozwój turystyki, a enoturystyki w szczególności.

Jedno jest pewne, że wszystkim winiarzom w naszym kraju zależy na tym, aby produkowane wina były jak najlepszej jakości. Czy to się udaje? Winnica Turnau chciałaby, aby wszystkim się udawało, ale na pewno nie czujemy się upoważnieni, aby takiej oceny dokonać. Możemy mówić o naszej filozofii,  która od samego początku wyznaczała kierunek naszych działań, a więc przede wszystkim stworzenie firmy rodzinnej, produkującej wina premium dostępne w całej Polsce w najbardziej prestiżowych hotelach, restauracjach i sklepach specjalistycznych. Aby ten cel zrealizować pozyskaliśmy do współpracy jednego z najlepszych winiarzy z Nadrenii, który od pięciu lat jest z nami, znakomicie wkomponował się w naszą rodzinę i pomaga nam, dzieląc się wielopokoleniową wiedzą, ucząc nas tej wspaniałej sztuki tworzenia win. Zainwestowaliśmy z wykorzystaniem środków unijnych w nowoczesną technologię, bez której trudno mówić o profesjonalnej produkcji. Obok członków rodziny pracują z nami wspaniali ludzie, którzy tworzą zespół, jakiego życzyłby sobie każdy pracodawca.

Ale samo wino dobrej jakości to nie wszystko. Wino wymaga opowieści i czegoś magicznego. Odrestaurowaliśmy dziewiętnastowieczny obiekt, gdzie obok pomieszczeń produkcyjnych, powstała klimatyczna sala degustacyjna, pełniąca czasami rolę sali koncertowej. W domu gościnnym położonym nieopodal winnicy jest możliwość przyjęcia kilkunastu osób.

Odwiedza nas ok. czterech tysięcy gości rocznie. Chętnie zwiedzają winnicę, winiarnię, degustują nasze wina i co najważniejsze wracają do nas z rodzinami czy przyjaciółmi.

Komentarz powstał na potrzeby:
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE – PAŹDZIERNIK 2018
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.