Niestety kryzys bardzo mocno wpłynął na branżę. Hotele które zostały uruchomione w roku 2009 oraz na początku 2010 to najczęściej inwestycje, które zostały rozpoczęte zanim ruszył lawina problemów branży finansowej. Później – czyli już od początku 2009 roku – akcja kredytowa w całej gospodarce praktycznie zanikła do zera. Pamiętamy, że przez pierwszy kwartał 2009 roku banki praktycznie zajmowały się przede wszystkim akumulacją środków finansowych z rynku, oferując coraz to atrakcyjniejsze lokaty. Brak pieniądza na rynku międzybankowym, a później jego bardzo wysoka cena spowodowało, iż banki w drugim kwartale 2009 roku zaczęły oferować kredyty z bardzo wysokimi marżami – często przekraczającymi 6 procent powyżej WIBOR-u. Tego typu działania spowodowały zamrożenie decyzji o rozpoczęciu inwestycji przez bardzo wielu inwestorów – a wiadomo, że koszt finansowy w całościowych kosztach inwestycji hotelowej jest znaczny, więc jego zwiększenie nie jest na rękę inwestorom. Drugim elementem – obok wysokiego oprocentowania – była wysoka wartość wkładu własnego, jakie banki oczekiwały od inwestorów.
Spośród największych graczy na polskim rynku hotelowym m.in. Orbis, EFH, Warimpex – praktycznie wszystkie wstrzymały swoje inwestycje. Dopiero niedawno Warimpex, który działa na rynku hoteli ekonomicznych wspólnie z grupą Louvre ogłosił, że planuje rozpocząć w drugiej połowie 2010 cztery swoje inwestycje – we Wrocławiu, Zielonej Górze, Bydgoszczy oraz Katowicach. Wiele jest również inwestycji, takich jak np. budowa hotelu Hilton we Wrocławiu czy DoubleTree w Warszawie – które ciągle ubiegają się o pozyskanie finansowania.
