Janusz Palikot chce kupić browar w Leżajsku od Grupy Żywiec

Udostępnij artykuł

Janusz Palikot składa ofertę odkupu browaru w Leżajsku od Grupy Żywiec, pod warunkiem pozostawienia linii produkcyjnych i marki piwa Leżajsk. Proponuje także, by gmina Leżajsk dołączyła do grupy udziałowców w nowym projekcie, w celu zapewnienia kontroli nad przyszłym rozwojem browaru. Manufaktura Piwa Wódki i Wina — jeśli dojdzie do przejęcia — uzyska możliwość zaspokojenia szybko rosnących potrzeb rynku na alkohole produkowane dzisiaj tylko w Browarze Tenczynek.

Manufaktura Piwa Wódki i Wina Janusza Palikota

Szybko rosnący rynek naszych konsumentów zderza się z ograniczeniami w zakresie wielkości produkcji, jakie mamy w browarze Tenczynek. Włączenie zakładu o skali produkcyjnej Leżajska pozwoliłoby nam skokowo zwiększyć swoje udziały rynkowe. Klienci czekają na nasze produkty. Według dostępnych danych, marka Leżajsk to tylko ok. 80.000 hekto produkcji rocznie, w browarze mogącym uwarzyć 1,4 mln hekto. To pokazuje, że nawet pozostawienie marki Leżajsk w dyspozycji nowego inwestora, będzie wymagało posiadania silnego portfolio własnych marek lub pomysłów na nowe marki, by utrzymać browar. Mamy jedno i drugie w swoim posiadaniu. Zwróciliśmy się do władz Leżajska z propozycją współdziałania na rzecz odkupienia browaru przez Manufakturę Piwa Wina i Wódki. Przypominam, że Żywiec wykluczył publicznie możliwość utrzymania możliwości warzenia piwa, po zmianie właściciela. Chce także zatrzymać markę, do czego zdaje się nie ma prawa. Zaproponowaliśmy Leżajskowi dołączenie do grona udziałowców, by zabezpieczyć interesy lokalnej społeczności w nowym projekcie. Podkreślam, że nie chodzi o pieniądze, bo je pozyskamy na taki projekt. Warto odnotować fakt, że Żywiec schodzi z Giełdy, my chcemy na Giełdę wejść, choć nie jest to łatwe, zważywszy na ciągle rozbudowywane oczekiwania wobec spółki ze strony regulatorów rynku. Ale środki na akwizycję Leżajska są w naszym zasięgu – powiedział Janusz Palikot, prezes Zarządu Manufaktury Piwa Wódki i Wina.

Browar Leżajsk w obecnym kształcie działa od 1978 roku. Jest spadkobiercą długiej tradycji, bo pierwsze wzmianki o warzeniu piwa w Leżajsku sięgają 1525 roku. Wtedy to Zygmunt I Stary przyznał królewski przywilej warzenia piwa. Od 2004 r. Leżajsk należy do Grupy Żywiec. Browar jest ważnym pracodawcą i elementem łańcucha wartości dla wielu regionalnych firm. 7 lutego br. Grupa Żywiec poinformowała o „reorganizacji swojej produkcji w Polsce”. Owa reorganizacja oznacza likwidację browaru w Leżajsku do 30 czerwca br. Grupa Żywiec zamierza rozwijać cztery inne swoje browary – w Żywcu, Elblągu, Warce i Namysłowie. „Marka Leżajsk pozostanie w portfolio firmy, a jej produkcja będzie kontynuowana w innych browarach” – podała Grupa Żywiec.

Na zapowiedzi likwidacji zareagowali politycy, samorządowcy, zwykli ludzie. Marcin Warchoł, wiceminister spraw zagranicznych zwrócił uwagę na kwestię możliwości zatrzymania znaku towarowego Leżajsk i produkcji piwa poza miastem.

Znak towarowy zawierający element geograficzny niezgodny z pochodzeniem wyrobu, uważa się za znak wprowadzający odbiorców w błąd. To oznacza, że nie można produkować piwa Leżajsk w Ciechocinku. Nie można tego robić też w żadnym miejscu, jak tylko w powiecie leżajskim. I jeśli Grupa Żywiec złamie tę zasadę, to wówczas wystąpię do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro, by odebrał im prawo do używania marki: „Piwo Leżajsk” – powiedział Marcin Warchoł.

Ważnym w tym kontekście jest art. 193 ustawy prawo własności przemysłowej, który mówi, że – Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej lub Prezes Urzędu Patentowego może, w interesie publicznym, wystąpić z wnioskiem o unieważnienie prawa z rejestracji na oznaczenie geograficzne bądź o wydanie decyzji stwierdzającej wygaśnięcie tego prawa albo przystąpić do toczącego się postępowania.

Tenczynek to miejsce o podobnie długiej historii piwowarstwa, jak Leżajsk. Przywróciliśmy jego blask, ciągle rozbudowujemy portfolio naszych marek. Ale browar nie jest z gumy. Dzięki innowacyjnym i inspirującym kampaniom promocyjnym udało nam się zdobyć lojalność wielu Klientów. Jednak nie możemy nadążyć za szybko rosnącymi oczekiwaniami rynku. Leżajsk ze swoją historią, możliwościami produkcyjnymi i naszym podejściem do marek, oznacza sukces. Oczywiście, by być w 100% pewnym co możemy zrobić w Leżajsku, musimy zrobić due dilligence, ale jestem pewien, że nasza obecność w tym miejscu będzie korzystna dla wszystkich zainteresowanych losem browaru. Jesteśmy gotowi ruszyć do pracy niezwłocznie – powiedział Tomasz Czechowski, członek Zarządu Manufaktury Piwa Wina i Wódki.

Browar Tenczynek był wielokrotnie niszczony i odbudowywany przez wieki swojego istnienia. Rozpoczął swoje nowe życie w roku 2018, po zakupie przez Manufakturę Piwa Wódki i Wina. Posiada jedne z największych w Polsce piwnic wykorzystywanych do leżakowania produktów, co przekłada się na ich wysoką jakość i unikalny smak. Moce produkcyjne wzrosły z 35 do 100 tys. hektolitrów. Zmieniać świat mocnych alkoholi – to ambicja Tenczynka. Dlatego pojawiły się: Tenczyńska Okovita, Whisky Palikot i Wódka Palikot. Wciąż redefiniowane jest „piwo po polsku”. Rodzina BUH to nieustępliwi anarchiści,  pełni konopnych aromatów. Rodzina Świeżego – to piwo prosto z tanka, niepasteryzowane, niefiltrowane, naturalnie mętne. Jego pojawienie się na rynku zmieniło pojmowanie świata przez piwoszy w Polsce na zawsze. Dostępne w szybko rozrastającej się sieci sklepów „Świeże, z Tenczynka”.

Źródło: Browar Tenczynek

Rynek Dostawców HoReCa – RAPORT 2023
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału zabronione.

Horecanet

Autor: Horecanet
Opublikowano: 13.03.2023
Aktualizacja: 13.03.2023