Restaurator Józef Krawczyk o biznesie i nowym koncepcie

Udostępnij artykuł

Czy oczaruje i przyciągnie wymagających warszawiaków? Czas pokaże, a póki co jej właściciel opowiedział mi m.in. o drodze do miejsca, w którym aktualnie się znajduje oraz satysfakcji jaką daje ten biznes.

Jak to się stało, że zajmuje się Pan biznesem gastronomicznym?
Od 25 lat zajmuję się w zasadzie tylko i wyłącznie gastronomią, natomiast przed 1992 rokiem robiłem bardzo dużo różnych rzeczy. Pracowałem głównie w branży budowlanej na stanowisku kierownika grupy robót oraz szefa eksportu. Prowadziłem budowy eksportowe z ramienia firmy budowlanej w Iraku i Czechach. W 1989 r. założyłem swoją pierwszą firmę. To były czasy kiedy zarabiało się na handlu sprzedając wszystko. Pamiętam taki okres w moim życiu, w którym działałem w jedenastu różnych branżach m.in. prowadziłem lodziarnię. To był bardzo interesujący biznes, a do tego dochodowy. Kolejka stała od rana do wieczora. Jednak w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że trzeba wybrać jeden kierunek. To były już lata 90-te. Zacząłem startować w przetargach na lokale gastronomiczne. Kilka razy mi się nie udało, ale w końcu wygrałem. Na Placu Solnym przy wrocławskim Rynku otworzyłem Pub Guinness, który istnieje do dziś i jest najstarszym kultowym pubem we Wrocławiu i jednym z najstarszych pubów w Polsce. Była to potężna inwestycja – trzypiętrowy lokal z restauracją na pierwszym piętrze. Nie dostałem kredytu, ponieważ nikt mnie nie znał. Dlatego, żeby zrealizować tę inwestycję musiałem sprzedać wszystko co miałem. Dopiero pod koniec prac otrzymałem od banku – z którym współpracuję do dziś – nieduże dofinasowanie, które wystarczyło na zakup talerzy.

Kolejny lokal, który otworzyłem znajdował się na wro¬cławskim Rynku, a dokładnie w Kamienicy Pod Złotym Jeleniem. Stąd też wzięła się oczywiście nazwa restauracji Grill Pub Pod Złotym Jeleniem. Serwowaliśmy smaczne, polskie jedzenie jak choćby żeberka oraz dziczyznę z grilla, jak oraz steki. Wówczas nie było takiej konkurencji. Gdy ruszałem ze swoimi projektami, na rynku we Wrocławiu działało zaledwie kilka restauracji. Teraz jest ich ponad 300!

Po jakimś czasie mój biznes zaczął się rozwijać. Ruszały nowe lokale jak Gospoda Wrocławska, która istnieje do dziś pod nazwą Sukiennice 7. Kolejnym konceptem był Sami Swoi. Postawiliśmy na polskie, szybko serwowane jedzenie. Pierwszy lokal ruszył w Galerii Dominikańskiej w 2001 roku. Restauracja posiadała płot, na którym nie mogło zabraknąć kultowych koszul i dzbanków oraz rzeźb Kargula i Pawlaka. Udało nam się oferować polskie jedzenie w stylu food courtowym. Wielu inwestorom bardzo się to spodobało. Chcieli wprowadzać nasz projekt w innych miastach np. w Łodzi, Poznaniu czy na Śląsku.

Warszawski Sznyt to Pana najnowszy koncept. Czy może mi Pan opowiedzieć jak powstawało to miejsce i jaki ma charakter?
Dla mnie Warszawski Sznyt jest ukoronowaniem mojej działalności gastronomicznej. Ciężko byłoby znaleźć jeszcze lepszą lokalizację niż ta, w której się znajdujemy. Bardzo przyłożyłem się do tego projektu, nie szczędziłem środków i sił, żeby osiągnąć swój cel. Warszawski Sznyt znajduje się na dwóch poziomach powstałego pod koniec 2015 roku nowoczesnego budynku. Powierzchnia restauracji wynosi 602 mkw. przy czym liczba miejsc siedzących na parterze to 84 w lokalu oraz 40 w zewnętrznym ogródku z widokiem na Kolumnę Zygmunta i Zamek Królewski. Niewątpliwym atutem pierwszego piętra, które posiada 82 miejsca siedzące dla gości wraz z jedynym w swoim rodzaju widokiem na plac Zamkowy, jest muzyka na żywo, płynąca zarówno z fortepianu, jak i innych instrumentów. Dolna część restauracji ma bardziej swobodny charakter, zaś serwowane dania opierają się na kuchni międzynarodowej z przysmakami pochodzącymi bezpośrednio z grilla opalanego drewnem dębowym. W karcie znajduje się bogaty wybór steaków, ryb i owoców morza. Menu jest interpretacją współczesnego warszawskiego stylu życia i jedzenia…

Cały wywiad publikujemy
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE

NAJBARDZIEJ PRAKTYCZNE I NOWOCZESNE CZASOPISMO RESTAURATORÓW
!!! ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁNEGO WYDANIA !!!
link do aktualnego numeru: MAJ 2017

Karolina Stępniak
redaktorka naczelna czasopisma Świat Hoteli, redaktorka portalu Horecanet.pl, redaktor dyrektorka wydawnicza i współwłaścicielka BROG B2B, współorganizatorka Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel®, Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum® i Spa & Wellness Business Forum® at Horecanet.pl - BROG B2B  k.stepniak@brogb2b.pl

Absolwentka wydziału dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie. Doświadczenie zdobywała w takich pismach jak Gazeta Wyborcza i Życie Warszawy.
Z firmą BROG Media (później BROG Marketing i BROG B2B) związana od grudnia 2010 roku. Początkowo jako dziennikarz w czasopismach Świat Hoteli i Nowości Gastronomiczne oraz portalu Horecanet.pl. Od lutego 2013 pełni funkcję redaktor naczelnej Świata Hoteli, a od stycznia 2018 roku dyrektor wydawniczej i współwłaścicielki wydawnictwa BROG B2B. Jest również organizatorką Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel, a także odpowiedzialna za tworzenie portalu Horecanet.pl oraz organizację Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Spa & Wellness Business Forum. Członkini Rady Społeczno-Biznesowej Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula. Wyróżniona Odznaką Honorową za zasługi dla polskiej turystyki od Ministra Sportu i Turystyki.
Interesuje się polskim rynkiem hotelarskim i gastronomicznym. Prywatnie uwielbia sport, w szczególności bieganie, dobrą kuchnię i polskie kino. Szczęśliwa partnerka i mama Łucji.