Wywodzi się z regionu Veneto (Wenecja Euganejska). Jest to żyzny obszar na północnym wschodzie kraju, pomiędzy Wenecją a Treviso. Wino to produkowane jest z winogron szczepu Glera (rodzaj białych wino-gron). I tylko produkowane z tych owocow, pochodzące dokładnie z tego obszaru, może nosić nazwę Prosecco. Dodatkowo zastrzeżoną przez apelację DOC tego regionu (DOC – Denominazione di origine controllata, odpowiednik francuskiego AOC, czyli kontrolowanego pochodzenia produktu). Idąc dalej, wszystkie wina musujące powstałe z tych samych winogron, ale nie z regionu Veneto, a dokładniej z jego podregionu jakim jest Prosecco, nie mogą nosić tej nazwy (dokładnie tak samo jak Champagne).
Jak powstaje?
Słynny francuski Champagne produkowany jest tzw. metodą szampańską, czyli podwójnej fermentacji, ale w samej butelce. W przypadku Prosecco mówi się o tzw. metodzie prosecco (zwanej też metodą Charmat) polegającej na fermentacji, ale w hermetycznie zamkniętych zbiornikach. Dopiero po zakończeniu procesu fermentacji, w trakcie którego oprócz alkoholu powstaje gaz, wino pod ciśnieniem przelewane jest do butelek. Charakterystyczne dla tego alkoholu jest również to, że odróżnia się go pod względem cukru resztkowego (po prostu resztek cukru, które pozostały w winie po procesie fermentacji). Mamy zatem Prosecco Burt – mocno wytrawne, z lekką goryczką i Extra-dry, czyli mniej wytrawne wino.
Należy pamiętać także, że w przypadku omawianego trunku nie stosuje się roczników, chyba że jest on wyjątkowy. Prosecco znane jest jako wino młode, świeże i takie należy je spożywać. A im świeższe, tym charakteryzuje się większą kwasowością, co z kolei sprawia, że doskonale balansuje z owocową nutą szczepu winogron, z których jest produkowane.
Sposób serwowania
Białe wina musujące, z charakterystycznymi i lubianymi przez wszystkich bąbelkami, powinny być serwowane dobrze schłodzone, w temperaturze ok. 6 stopni Celsjusza. Podajemy je w kieliszkach na wysokiej nóżce, by temperaturą dłoni nie ogrzewać ani szkła, a już tym bardziej samego wina. Charak-terystyczny kształt tulipana, czyli stosunkowo wąski i wysoki kieliszek, pozwala na powolne ulatnianie się bąbelków, dzięki czemu wino dłużej zachowuje swój nieco szampański charakter…
Autorem tekstu jest Piotr Kocimski
sommelier Hilton Garden Inn Kraków Airport
Absolwentka wydziału dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie. Doświadczenie zdobywała w takich pismach jak Gazeta Wyborcza i Życie Warszawy.
Z firmą BROG Media (później BROG Marketing i BROG B2B) związana od grudnia 2010 roku. Początkowo jako dziennikarz w czasopismach Świat Hoteli i Nowości Gastronomiczne oraz portalu Horecanet.pl. Od lutego 2013 pełni funkcję redaktor naczelnej Świata Hoteli, a od stycznia 2018 roku dyrektor wydawniczej i współwłaścicielki wydawnictwa BROG B2B. Jest również organizatorką Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel, a także odpowiedzialna za tworzenie portalu Horecanet.pl oraz organizację Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Spa & Wellness Business Forum. Członkini Rady Społeczno-Biznesowej Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula. Wyróżniona Odznaką Honorową za zasługi dla polskiej turystyki od Ministra Sportu i Turystyki.
Interesuje się polskim rynkiem hotelarskim i gastronomicznym. Prywatnie uwielbia sport, w szczególności bieganie, dobrą kuchnię i polskie kino. Szczęśliwa partnerka i mama Łucji.





