Jak powstał pomysł na Bułkę przez Bibułkę?
Po urodzeniu synka, zaczęliśmy się z mężem zastanawiać jaki biznes moglibyśmy prowadzić. Już wcześniej myśleliśmy o czymś w rodzaju kanapkowni, więc rozpoczęliśmy poszukiwania lokalu pod taki właśnie koncept. Mąż i ja pracowaliśmy kiedyś w Niemczech w gastronomii. Próbowaliśmy przełożyć podpatrzone tam pomysły i rozwiązania na nasz biznes. Po trzech miesiącach poszukiwań, zdecydowaliśmy się na lokal przy ulicy Puławskiej w Warszawie. Miał większy metraż niż potrzebowaliśmy, więc postanowiliśmy rozszerzyć ofertę o śniadania. Od samego początku świetnie się przyjęła i teraz Bułkę przez Bibułkę słynie ze śniadań.
Sama nazwa Pani lokali jest bardzo oryginalna. Skąd taki pomysł?
Nazwa wzięła się oczywiście od kanapek. Jej autorem nie jestem ani ja ani mój mąż, a nasza przyjaciółka. Długo myśleliśmy i nic nie przychodziło nam do głowy. Padła nazwa Bułkę przez Bibułkę i stwierdziliśmy, że jest super.
Jak przebiegało przygotowanie do otwarcia pierwszego lokalu i jak wyglądały początki jego funkcjonowania?
No cóż, łatwo nie było. Wszystko robiliśmy sami i jakoś przebrnęliśmy przez to. Sam początek, gdy lokal już ruszył, był dość dobry. Nie narzekaliśmy na brak zainteresowania naszym konceptem. Przez pierwsze cztery miesiące pracowałam codziennie, od rana do wieczora. Było to dla mnie bardzo męczące zwłaszcza, że miałam małe dziecko. Oprócz tego ogromu pracy, Bułka cieszyła się dużą popularnością.
Nie miała Pani myśli: po co mi to było?
No… zdarzały się. Pracując na etacie, wykonujemy swoje obowiązki przez określoną ilość czasu. W przypadku własnej firmy, zwłaszcza takiej jak kawiarnia czy bistro, pracuje się non stop. Już przyzwyczaiłam się do tego, że muszę być cały czas pod telefonem w razie konieczności załatwienia jakiejś pilnej sprawy czy zażegnania kryzysu. Nie przeszkadza mi to. Tak po prostu jest.
Teraz Bułkę przez Bibułkę jest już na ciekawym etapie. Minęło pięć lat i działają trzy lokale. Firma się rozwinęła, więc mogłam zatrudnić więcej osób, każdy z lokali ma swojego menadżera. To bardzo ułatwia zarządzanie.
A kiedy był ten moment, że pomyślała Pani, że się udało i było warto?
Oj, nie pamiętam. To jest bardzo trudny biznes, ale chyba właśnie teraz jest ten dobry czas….
A jak jest zorganizowana struktura w Pani firmie?
Przed wszystkim wszystko wypracowaliśmy sami metodą prób i błędów. Moje menadżerki i ja nie miałyśmy doświadczania z innych firm, które można było przekopiować jeden do jednego. W momencie, gdy pojawiła się trzecia Bułka zorganizowałam wszystko tak, żeby każdy lokal miał jedną osobę, która w pełni za niego odpowiada. Jest też pracownik, który zajmuje się dokumentacją, fakturami i tego typu kwestiami, a także osoba zajmująca się rekrutacją i cateringiem. Jest już kilka osób na kierowniczych stanowiskach. Teraz jest mi faktycznie dużo lżej. Mogę myśleć o zarządzaniu i rozwoju. Generalnie firma zatrudnia już łącznie 54 osoby.
Najnowsza Bułka przez Bibułkę znajduje się w Konstancinie. Jak doszło do tego, że zdecydowała się Pani na kolejny punkt właśnie tam?
Dostałam telefon od prezes Starej Papierni, czyli obiektu gdzie znajduje się Bułka, że mają wolne lokale i fajnie byłoby, gdyby znalazł się w tym miejscu mój koncept. Tak naprawdę to mąż namówił mnie na kolejny punkt. Gdyby nie to, że dostałam propozycję to sama nie szukałabym kolejnego lokalu.
Czym lokale różnią się od siebie?
Bułka przy Puławskiej to miejsce, gdzie mamy mnóstwo stałych gości, którzy przychodzą do nas na śniadanie kilka razy w tygodniu. W Śródmieściu odwiedza nas wielu turystów. Konstancin sam w sobie jest dość specyficzny. Mimo wszystko zawsze staramy się, żeby wystrój był spójny, aby każdy wiedział, że trafił do Bułki…
Cały wywiad ukazał się w:
CZASOPISMO SWEETS & COFFEE
NAJBARDZIEJ PRAKTYCZNE I NOWOCZESNE CZASOPISMO BRANŻY
!!! ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁNEGO WYDANIA !!!
link do aktualnego numeru: CZERWIEC-LIPIEC 2017
Absolwentka wydziału dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie. Doświadczenie zdobywała w takich pismach jak Gazeta Wyborcza i Życie Warszawy.
Z firmą BROG Media (później BROG Marketing i BROG B2B) związana od grudnia 2010 roku. Początkowo jako dziennikarz w czasopismach Świat Hoteli i Nowości Gastronomiczne oraz portalu Horecanet.pl. Od lutego 2013 pełni funkcję redaktor naczelnej Świata Hoteli, a od stycznia 2018 roku dyrektor wydawniczej i współwłaścicielki wydawnictwa BROG B2B. Jest również organizatorką Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel, a także odpowiedzialna za tworzenie portalu Horecanet.pl oraz organizację Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Spa & Wellness Business Forum. Członkini Rady Społeczno-Biznesowej Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula. Wyróżniona Odznaką Honorową za zasługi dla polskiej turystyki od Ministra Sportu i Turystyki.
Interesuje się polskim rynkiem hotelarskim i gastronomicznym. Prywatnie uwielbia sport, w szczególności bieganie, dobrą kuchnię i polskie kino. Szczęśliwa partnerka i mama Łucji.





