Badanie SW Research: Większość Polaków za otwarciem stoków narciarskich

54 proc. Polaków popiera pomysł otwarcia ośrodków narciarskich – wynika z najnowszego badania agencji badawczej. Przeciwnego zdania jest co szósty badany (17 proc.), a blisko co trzeci (30 proc) nie ma wyrobionej opinii. 

Kilka dni temu branża narciarska, Główny Inspektorat Sanitarny wypracowały z rządem RP porozumienie, na mocy którego w Polsce zostaną otwarte ośrodki narciarskie. Ponieważ nadal jednak niejasna jest decyzja w sprawie potencjalnego otwarcia hoteli i pensjonatów, temat wywołał pytań i kontrowersji. W ostatnim badaniu omnibusowym Agencja SW Research postanowiła sprawdzić opinię społeczeństwa na temat tego pomysłu.

Poparcie dla uruchomienia przestrzeni dla amatorów narciarstwa widoczne jest przede wszystkim wśród najmłodszej grupy badanych (18-24 lat: 56 proc; 25-34 lat: 59 proc.). Ponadto, przychylność społeczeństwa dla tego pomysłu jest wyższa w mniejszych miejscowościach. Wśród mieszkańców wsi i miast do 20 tys. mieszkańców poparcie wyniosło 56 proc, podczas gdy dla miast powyżej 200 tys. mieszkańców tylko 47 proc.

Osoby wyrażające aprobatę dla otwarcia ośrodków narciarskich przede wszystkim wskazywały na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa finansowego dla branży turystycznej (25 proc.). Drugim istotnym aspektem była pozytywny wpływ aktywności fizycznej dla zdrowia i odporności (23 proc.). Co piąty ankietowany (20 proc.) zauważył, że na stoku ryzyko zarażenia się koronawirusem jest niewielkie.

Wysokie poparcie dla otwarcia ośrodków narciarskich mimo trwającej pandemii to efekt wielu czynników. Polacy, którzy popierają to rozwiązanie, na pierwszym miejscu wymieniają uzasadnienie ekonomiczne, a w dalszej kolejności wskazują na aspekty zdrowotne, tj. budowanie odporności przez sport, jak i małe ryzyko zakażenia się wirusem na otwartej przestrzeni komentuje Piotr Zimolzak, wiceprezes agencji SW Research. Należy zauważyć, że głównymi promotorami pomysłu są osoby młode, w sile wieku, aktywne fizycznie. Kwestią otwartą zatem pozostaje pytanie, na ile podawane przyczyny są racjonalizacją bardziej ukrytych motywacji, związanych chociażby z naturalną chęcią „wydostania” się z zamkniętych przestrzeni objętych obostrzeniami, czy wykorzystania każdej okazji by spędzić czas z rodziną czy znajomymi  – zastanawia się Zimolzak.

Z kolei główną barierą wskazywaną przez przeciwników pomysłu jest ogólne ryzyko epidemiczne, które zostało opisane za pomocą następujących obaw: wzrośnie liczba zachorowań (29 proc) na skutek dużych skupisk ludzi (20 proc).

ŚWIAT HOTELI wrzesień-październik 2020
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.