Jan Mazurczak: Poznański rynek bije rekordy

Udostępnij artykuł

[SPECJALNIE DLA NAS] Przez lata Poznań przyzwyczaił hotelarzy do wysokiego obłożenia w tygodniu, ale wakacje, święta i weekendy pozostawiały wiele do życzenia. Kto jednak przyjechał, zwykle wyjeżdżał zadowolony – problemem było to, że wciąż zbyt mało osób brało Poznań pod uwagę jako cel podróży. To się właśnie zmienia – pisze w tekście do naszej publikacji „Rynek Hotelarski w Polsce – RAPORT 2026” Jan Mazurczak, prezes zarządu Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.

Jan Mazurczak PLOT

W 2025 r. poznańskie hotele osiągnęły najlepsze wyniki w historii danych CoStar/STR, które są prowadzone od 2006 r. Rekord napędzały już nie tylko biznes i targi, ale także Impact, Pyrkon, rosnący ruch city break, kultura i debiut BitterSweet Festival. Do tego lotnisko po raz pierwszy obsłużyło ponad 4 mln pasażerów. Poznań ma dziś kilka silnych źródeł popytu, dlatego rekord 2025 wygląda bardziej jak początek niż sufit.

Hotelowe rekordy nie powstały w próżni. Według danych GUS w 2025 r. z poznańskich obiektów turystycznych posiadających co najmniej 10 miejsc noclegowych skorzystało 925,1 tys. osób – o 5,2% więcej niż rok wcześniej. Jeszcze szybciej rosła liczba udzielonych noclegów: do 1,587 mln, czyli o 6,7%. To ważna różnica – liczba noclegów rośnie szybciej niż liczba turystów, co oznacza, że pobyty w Poznaniu stopniowo się wydłużają.

Mocno rośnie także rynek zagraniczny. W 2025 r. Poznań odwiedziło 209 tys. turystów z zagranicy, o 6% więcej niż rok wcześniej, a liczba udzielonych im noclegów wzrosła aż o 7,8%, do 420 tys. Goście zagraniczni stanowili 22,6% wszystkich turystów, ale odpowiadali już za 26,5% noclegów. Jednocześnie podstawą rynku pozostają Polacy: było ich 716 tys., o 5% więcej niż w 2024 r.

Jeszcze ciekawiej wygląda porównanie z 2019 r. Wtedy z poznańskiej bazy skorzystało 946,6 tys. turystów – nieco więcej niż w 2025 r. – ale udzielono im 1,515 mln noclegów. Dziś liczba gości wciąż jest więc minimalnie niższa niż przed pandemią, za to liczba noclegów jest już o blisko 5% wyższa. To jeden z najlepszych dowodów, że Poznań coraz częściej staje się celem dłuższego pobytu, a nie tylko miejscem targów, spotkania służbowego czy jednodniowego przystanku. Rosnący city break zaczyna wypełniać weekendy, wakacje i święta czyli terminy, które przez lata były piętą achillesową miasta.

CoStar/STR: 2025 naprawdę był rekordowy

Tu nie trzeba szukać efektownego przymiotnika – wystarczą liczby. Pełna miesięczna seria CoStar/STR dla Poznania zaczyna się w 2006 r. i w tej perspektywie 2025 był najlepszym pełnym rokiem jednocześnie pod względem obłożenia, ADR i RevPAR. Obłożenie wyniosło 72,1%, wobec 68,0% w 2024 r. i 61,2% w 2019 r. ADR osiągnął 83,5 euro, a RevPAR 60,2 euro.

Najzdrowsze w tym wzroście jest to, że nie został „wyceniony” wyłącznie podwyżkami. RevPAR zwiększył się o 14,8% rok do roku, ADR o 8,2%, a obłożenie o 4,2 pkt proc. Hotele sprzedawały więc jednocześnie więcej pokoi i po wyższej cenie. W porównaniu z 2019 r. obłożenie było wyższe o 10,9 pkt proc., ADR o 34,6%, a RevPAR aż o 58,6%.

To nie był jeden dobry miesiąc

Równie ważne jak wysokość rekordu jest to, jak szeroko rozłożył się on po kalendarzu. Czerwiec zakończył się obłożeniem 79,8%, wrzesień 80,8%, październik 79,0%, a listopad 77,2%. Sierpień, przez lata jeden z najtrudniejszych miesięcy dla biznesowego miasta, doszedł do około 78%. Kiedy spojrzeć jednak nie na miesiące, lecz na konkretne dni, widać jeszcze ciekawszy obraz: już w lutym MEBLE POLSKA doprowadzała hotele niemal do pełnego obłożenia, maj miał Impact, czerwiec Pyrkon i Maltę, przełom czerwca i lipca mistrzostwa Europy w brydżu, a sierpień dostał zupełnie nowy impuls w postaci BitterSweet Festival. W zasadzie w każdym miesiącu branża otrzymała super wydarzenia, które testują górną granicę hotelowej pojemności Poznania.

Popyt dawał też przestrzeń do ceny. W maju ADR wyniósł średnio 96,0 euro, a w czerwcu 99,6 euro. Czerwcowy RevPAR sięgnął 79,4 euro i był najwyższy w całym roku w ujęciu miesięcznym. To ważne, bo rekord nie został zbudowany jednym rodzajem gościa ani jednym sezonem. W różnych częściach roku pracowały inne segmenty: targi i biznes, kongresy, duże festiwale, kultura, sport oraz indywidualny leisure. Dla hotelu taka różnorodność jest dużo cenniejsza niż pojedynczy spektakularny pik…

Cały tekst wraz z wykresami dostępny jest w wydaniu „Rynek Hotelarski w Polsce – RAPORT 2026”.
Baner Horecanet.pl aktualne wydanie
Rynek Hotelarski  w Polsce RAPORT 2026 okładka RM

Źródło: Własne

Banner newsletter

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.