Jesień w gastronomii ma swój kolor, zapach i… fakturę. Na restauracyjne stoły wracają cięższe talerze, ciemna ceramika, kamionkowe czarki, kubki przypominające dynie, ceramiczne garnuszki i solidne kufle, w których grzane wino smakuje trochę lepiej. Sezonowa zastawa stała się częścią jesiennego rytuału restauracji i kawiarni. Jest jednak druga strona tej historii: wszystko, co trafia na stół, za chwilę wróci na zaplecze. A tam piękno spotyka się z technologią.

Talerz przestał być tylko talerzem
Zastawa nie pełni wyłącznie funkcji użytkowej. Jest częścią identyfikacji lokalu, sposobem opowiadania historii i budowania atmosfery. Inaczej smakuje krem z dyni podany w klasycznej białej porcelanie, a inaczej w ciężkiej, ciemnej misce o lekko nieregularnej powierzchni. Grzane wino nalane do ceramicznego kufla natychmiast przywołuje skojarzenia z jesiennym jarmarkiem, a cappuccino w ręcznie wyglądającej czarce wpisuje się w estetykę współczesnych kawiarni specialty. Restauratorzy inwestują w coraz bardziej nietuzinkowe naczynia, które budują doświadczenie gościa. Kłopot zaczyna się, gdy efektowna zastawa spotyka się z codziennością profesjonalnej kuchni. Prócz pięknego wyglądu naczynia powinny móc przetrwać w jedo popołudnie kilkanaście kolejnych cykli: kawa, stolik, zmywalnia, kawa, stolik, zmywalnia. I tak przez cały sezon.

Praktyczne piękno
W profesjonalnym lokalu zastawa pracuje znacznie intensywniej niż w domu. Naczynia są używane wielokrotnie w ciągu dnia, narażone na zmiany temperatury, kontakt z tłuszczem, kawą, herbatą, winem, sosami czy intensywnie barwiącymi przyprawami. Do tego dochodzi szybki obrót i presja czasu. Dlatego już na etapie wyboru sezonowej ceramiki warto zweryfikować w jaki sposób będzie można ją skutecznie i bezpiecznie myć. Dobrze dobrany profesjonalny system myjący powinien zapewniać powtarzalny efekt, a jednocześnie być dopasowany do rodzaju zastawy. Winterhalter od lat rozwija właśnie takie systemowe podejście: urządzenie jest tylko jednym z elementów. Liczą się również odpowiednie programy, chemia myjąca, uzdatnianie wody, właściwe kosze oraz parametry dostosowane do tego, co faktycznie trafia do zmywalni. Innego traktowania wymaga szkło, innego porcelana czy intensywnie eksploatowana ceramika. W gastronomii, w której zastawa jest częścią doświadczenia gościa, rezultat musi być powtarzalny niezależnie od tego, czy sala jest w połowie pusta, czy lokal właśnie przeżywa sobotni szczyt.
Ceramika lubi profesjonalizm, ale nie każda lubi zmywarkę
Profesjonalna zmywarka, nawet najwyższej klasy, nie zmieni właściwości materiału, z którego wykonano naczynie. Nie wszystko, co można postawić na restauracyjnym stole, można automatycznie uznać za odpowiednie do intensywnego mycia. Przy zakupie efektownej sezonowej zastawy warto sprawdzić zalecenia jej producenta. Szczególnej ostrożności wymagają delikatne naczynia ręcznie malowane oraz porcelana i ceramika ze złoceniami czy dekoracjami, które pod wpływem wysokiej temperatury, detergentów i intensywnego mycia mogą stopniowo tracić swój wygląd. Dotyczy to również części wyrobów rzemieślniczych, w przypadku których właśnie drobne niedoskonałości, ręczne zdobienia czy nietypowe wykończenie stanowią o ich uroku.

Na liście materiałów wymagających szczególnej uwagi znajdują się także drewniane deski, łyżki i szpatułki, które pod wpływem wilgoci mogą pęcznieć, odkształcać się i pękać, a także srebrne i posrebrzane sztućce. Ostrożności wymagają również kryształy i delikatne noże. Zasada jest prosta: jeżeli producent danego naczynia lub akcesorium dopuszcza wyłącznie mycie ręczne, profesjonalna zmywarka nie powinna być sposobem na ominięcie tego zalecenia.
To zresztą cenna wskazówka dla restauratorów planujących większe zakupy zastawy. W gastronomii design powinien iść w parze z możliwością profesjonalnej eksploatacji. Kilkadziesiąt pięknych czarek, kubków czy misek, których nie można bezpiecznie myć maszynowo, bardzo szybko może stać się problemem organizacyjnym. Zwłaszcza wtedy, gdy sezonowy napój okazuje się hitem, a każde naczynie trzeba ręcznie przygotować do kolejnego użycia.
Zmywalnia też odpowiada za jesienny klimat
To ciekawy paradoks. Gość widzi przytulną salę, światło świec, ciemną ceramikę, parującą zupę, kubek pumpkin spice latte i kufel grzanego wina. Nie widzi natomiast procesu, który pozwala tej samej zastawie kilkadziesiąt minut później ponownie znaleźć się na stole. I prawidłowo! Dobre zaplecze pozostaje niewidoczne. Jego zadaniem jest zapewnienie, że naczynia wracają na salę czyste, bez smug, osadów czy pozostałości zapachowych. Technologia powinna odciążać gastronomię i pozwalać zespołowi koncentrować się na zadaniach, które naprawdę wymagają ludzkiej uwagi. Nowoczesne systemy myjące mają być elementem sprawnego procesu, nie kolejnym problemem wymagającym kontroli.

To również kwestia ekonomii. Dobrze dobrany system ogranicza niepotrzebne zużycie wody, energii i chemii, a delikatne, odpowiednio skonfigurowane procesy pomagają wydłużać życie zastawy. W skali restauracji, która posiada setki talerzy, misek, filiżanek i sezonowych naczyń, różnica przestaje być kosmetyczna. Winterhalter konsekwentnie rozwija swoje urządzenia właśnie pod kątem ograniczania zużycia zasobów i łączenia ekonomii z odpowiedzialnością środowiskową.
Jesień tkwi w szczegółach
Sezonowe zmiany w gastronomii są szczególnie przyjemne, bo nie wymagają wielkich rewolucji. Czasem wystarczy nowe danie, cieplejsze światło, inny kolor serwetek i kilka charakterystycznych naczyń, żeby gość poczuł, że lato naprawdę zostało za drzwiami. Można więc podawać krem z dyni w ciężkiej czarce. Można nalać grzane wino do ceramicznego kufla lub zamówić kilkadziesiąt kubków przypominających małe dynie i zrobić z pumpkin spice latte najbardziej instagramowy napój sezonu.
Warto tylko pamiętać o jednym: każde z tych naczyń po występie na restauracyjnym stole trafi na zaplecze, gdzie dobry design spotka się z dobrym zarządzaniem. Profesjonalny system mycia powinien chronić jakość zastawy, czas pracowników i zasoby lokalu, pozostając przy tym niemal niewidoczny. W końcu gość nie musi wiedzieć, jaka technologia stoi za jego idealnie czystą czarką, ważne, żeby chciał zamówić następne pumpkin spice latte.
Tekst powstał we współpracy z Winterhalter Polska.

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.
Redaktorka Naczelna Nowości Gastronomiczne, redaktor Horecanet.pl, współorganizatorka Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum® i Spa i Wellness Business Forum®.
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Z wydawnictwem BROG B2B związana od 2018 roku. Pełni funkcję redaktor naczelnej Nowości Gastronomicznych oraz redaktor portalu Horecanet.pl.
Współorganizuje najważniejsze wydarzenie dla branży gastronomicznej Food Business Forum. Odpowiada za dobór tematów dyskusji oraz podnoszenie jakości wydarzenia pod kątem merytorycznym.
Dba także o różnorodność panelistów i prelegentów. Przeprowadziła wywiady m.in. z Karolem Okrasą, Arturem Jarczyńskim czy Andreą Camastrą. Prywatnie szczęśliwa żona, mama Alberta, fanka czekolady i dobrej kuchni, miłośniczka zumby, literatury grozy i Justina Timberlake’a. Chętnie sięga po filmy dokumentalne, biografie oraz książki i produkcje oparte na faktach.






