Pamiętam jak kilkanaście lat temu zatrudniałem konserwatora. Przyszedł starszy Pan, który na wstępie powiedział: „Na początku chciałem Pana przeprosić za to, że się ciągle uśmiecham”. Zdziwiłem się, a on na to: „Już wiele razy karano mnie za to, że podczas rozmowy z przełożonym uśmiecham się, ale ja tak mam!”. Później okazało się, że ten Pan, w wieku 72 lat, rozpoczął studia, żeby dać przykład dzieciom, czerpie garściami z życia i jest bardzo pozytywną osobą. Oczywiście go zatrudniłem.
Uważam, że dzisiaj także można znaleźć wyjątkowych ludzi, tylko trzeba odpowiednio długo szukać i potrafić ich „wyłowić”. Wydaje mi się, że ja tę umiejętność posiadam. Przywołując jeden z przykładów: Piotr Rudziński pracował dla mnie ok. 15 lat temu, w Gorzowie Wlkp., jako kelner. Później jako kierownik restauracji we Wrocławiu. Gdy rozstał się z pracodawcą, skontaktował się ze mną i zaczął pracę u nas. Któregoś dnia Piotr przyszedł do mnie i zakomunikował, że otrzymał, lepiej płatną propozycję pracy w nowo powstającym obiekcie. Gdy z mojej strony usłyszał tylko „gratuluję”, mocno się zdziwił. Powiedziałem, że ode mnie na pewno takiego wynagrodzenia nie otrzyma. Mało tego, podwyżki również. Ale zapytałem: Kim chce Pan być za kilka lat? Odpowiedział: Kierownikiem hotelu. A ja na to: No to ma Pan kłopot, bo w tam nigdy Pan nim nie zostanie, a u mnie, mogę zagwarantować, że w ciągu trzech-czterech lat będzie Pan obejmował takie stanowisko… Piotr został z nami, a dziś zarządza hotelami Rożany Gaj i Best Western Villa Aqua. Jak się okazało inwestor obiektu, w którym chciał zacząć pracę, nigdy nie dokończył budowy.
ŚWIAT HOTELI
ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁNEGO WYDANIA
– link do aktualnego numeru: PAŹDZIERNIK 2016
Rekrutując personel musimy być pewni, że właśnie tę osobę chcemy zatrudnić. Nie można wychodzić z założenia, że może się sprawdzi, że może będzie dobry. Jeśli tak jest, należy szukać dalej. W Dobrym Hotelu, gdy już znajdziemy tę wyjątkową osobę, staramy się, aby jak najdłużej została z nami, dlatego też mocno stawiamy na awanse wewnętrzne. W pierwszej kolejności dajemy możliwość rozwoju naszym pracownikom. Pracuje u nas także dużo obcokrajowców – Białorusini, Ukraińcy, nawet jest Hindus. Są oni jak my 20 lat temu. Bardzo zmotywowani, widzący szansę na poprawę swojego losu. Mnie natomiast zależy, aby mieć dobrego pracownika za wynagrodzenie, które mogę zaoferować.
