Menedżer Fulinowa z Kuźnicy o działalności pensjonatów po lockdownie

O atrakcyjności małych pensjonatów świadczy duże obłożenie w sezonie letnim, ale również liczna obecność gości po sezonie. Tak długo czekaliśmy na ponowne otwarcie, że robimy wszystko, aby każdy czuł się u nas jak najlepiej – mówi Ewelina Rodkiewicz, menadżer pensjonatów „Fulinowo” w Kuźnicy.

„Fulinowo” to dwa domy położone dosłownie kilka kroków od morza i zatoki. Tworząc te miejsca chcieliśmy, aby były ciepłe, gościnne i dla wszystkich. Zarówno dla rodzin z dziećmi, starszych oraz dla tych, którzy cenią sobie niezależność. Znajdą się tam ustronne miejsca do odpoczynku, ale również do pracy. Najmłodsi mogą skorzystać z wielu atrakcji takich jak zabawki, piaskownica czy jeździki. Starsi natomiast mogą odetchnąć na patio lub zorganizować grilla z innymi wczasowiczami. Nie zapominajmy, że jesteśmy na Pomorzu więc opcji na wypoczynek jest więcej – wycieczki piesze i rowerowe, warsztaty winsurfingowe w pobliskich szkółkach, plażowanie, sporty wodne. Jeśli ktoś preferuje ciszę i spokój, może zaszyć się z książką w którymś z naszych pokoi i cieszyć się skandynawskim wystrojem.

Jak przetrwać lockdown?

Dobra organizacja pracy potrafi znacznie ułatwić działanie pensjonatów poza sezonem. Mimo że na jakiś czas musieliśmy ograniczyć naszą działalność i nie mieliśmy gwarancji, czy uda nam się wrócić w sezonie, to nie poddaliśmy się. Dzięki środkom własnym i rezerwacjom dokonywanym nawet z rocznym wyprzedzeniem udało się utrzymać pewną ciągłość. Oczywiście nie próżnowaliśmy nawet wtedy, gdy było pusto. Aktywnie prowadziliśmy nasze social media, gdzie utrzymywaliśmy kontakt ze stałymi gośćmi. Robiliśmy to również po to, aby zainteresować naszą ofertą innych. Urządziliśmy trzy, nowe apartamenty, które mogą pomieścić łącznie 14 osób. Od momentu ich udostępnienia szybko pojawiły się pierwsze rezerwacje. Udało się nam także wyremontować całe patio przy jednym z naszych budynków. Zakupiliśmy nową pościel, akcesoria, rowery. Wraz z restauracją Morski Zając przygotowaliśmy ofertę koszy śniadaniowych, które można było zamówić do swojego pokoju. Najważniejsze w tym wszystkim było to, że otrzymaliśmy mnóstwo wsparcia od naszych gości i pracowników.

ŚWIAT HOTELI – CZERWIEC-LIPIEC 2021
>> KLIKNIJ, ABY ZAPOZNAĆ SIĘ Z PEŁNYM WYDANIEM <<
Co z pracownikami?

Właściciele zarówno hoteli, małych pensjonatów oraz restauracji często byli zmuszeni podejmować trudne decyzje o zwolnieniach, a teraz mierzą się z kolejnym problemem – czyli brakiem chętnych. Niektórzy pracownicy przekwalifikowali się, niektórzy powyjeżdżali. Na półwyspie także zauważalny jest deficyt pracowników, ale jak się okazuje to przypadłość wielu sezonów. W „Fulinowie” mamy stały, zaufany zespół i tak działamy do dzisiaj.

Czy da się nadrobić straty?

Ciężko jest nadrobić prawie pięć miesięcy w dwa. Ogranicza nas przede wszystkim ilość miejsca. Obecnie, gości jest tak dużo, że nie jesteśmy w stanie zapewnić wszystkim pokoi w terminach, jakie ich interesują. Rezerwacje mieliśmy na długo przed ponownym otwarciem, a i tak codziennie pojawiają się nowe maile i odbieramy dziesiątki telefonów z pytaniem czy coś się akurat zwolniło. Sezon wakacyjny mamy już praktycznie zapełniony. Dużo jest pobytów weekendowych, czterodniowych. Liczymy również na wysoką frekwencję poza sezonem. Jesteśmy pensjonatami całorocznymi, a morze jesienią czy zimą nie traci swojego uroku. Takie podejście wielu turystów z pewnością pomoże nam utrzymać rentowność. Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja w kolejnych miesiącach.

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału zabronione.