Nasz cel to odbudowanie sieci

Udostępnij artykuł

Ambitnym celem, jaki postawiliśmy sobie na ten rok, jest odbudowanie potencjału sieci sprzed okresu ogłoszenia upadłości, wskutek której Sfinks utracił kilkanaście kluczowych lokalizacji. Tylko w tym roku otworzyliśmy już cztery restauracje i rozpoczęliśmy inwestycje w kolejnych pięciu. W porównywanym okresie w ubiegłym roku w Grupie funkcjonowało o 19 restauracji więcej, dlatego nasza sprzedaż jest wciąż jeszcze niższa niż rok wcześniej. Konsekwentnie realizujemy jednak naszą strategię rozwoju, w ramach której już w tym roku otwarte zostaną pierwsze punkty typu express. Ponadto, we wszystkich restauracjach Sphinx i Wook pojawi się możliwość zamówienia posiłków na wynos, a do wybranych wprowadzone będą usługi dowozu dań do klienta. Z nowych kanałów dystrybucji korzystają już klienci niektórych naszych restauracji i, zgodnie z oczekiwaniami, usługi te generują dodatkową sprzedaż w tych lokalizacjach.

Na wyniki pierwszego kwartału miały duży wpływ niesprzyjające czynniki zewnętrzne, które znacząco obniżyły poziom konsumpcji w branży. Przeciągająca się sroga zima, żałoba narodowa i powodzie sprawiły, że systematyczny wzrost sprzedaży obserwujemy dopiero od czerwca. Pozytywny wpływ na wyniki ma też wprowadzone w czerwcu nowe menu, które jest bardzo dobrze oceniane przez klientów oraz promocje sprzedaży, jakie systematycznie oferujemy. Potwierdza to, że realizowane przez nas zmiany idą w dobrym kierunku. W najbliższych tygodniach rozpoczniemy aktywną rekrutację kandydatów na franczyzobiorców zarówno do naszych pełnowymiarowych restauracji, jak i do nowo uruchamianego konceptu w segmencie fast casual dining, który od razu po prezentacji strategii wzbudził duże zainteresowanie na rynku. W ten sposób chcemy stopniowo ograniczać liczbę restauracji bezpośrednio prowadzonych przez spółkę, by skupić się na wprowadzaniu nowych konceptów i zarządzaniu systemami franczyzowymi w gastronomii.