Właścicielka Białej Róży o zarządzaniu i planach

Udostępnij artykuł

Jak długo związana jest Pani z gastronomią? Czy od zawsze chciała Pani pracować i realizować się w tej branży?
Moja przygoda z gastronomią zaczęła się w 1997 roku, ale o stworzeniu restauracji marzyłam już wcześniej. Skończyłam filologię polską i pracowałam w szkole średniej, gdzie chętnie organizowałam różne uroczystości i biesiady. Marzyłam jednak o własnej restauracji, w której mogłabym gościć, bawić i spotykać ludzi ceniących dobre jedzenie. Klimat miejsca z moich marzeń miały tworzyć między innymi, pianino z muzyką w tle, wieczory z poezją i ogień kominka. Po przeobrażeniach ustrojowych w naszym kraju, na fali wybuchu polskiej przedsiębiorczości postanowiłam spróbować swoich sił w biznesie.

Zaczęłam od małego baru z uczciwie przygotowywanym jedzeniem z dobrych produktów, przy naszej stacji benzynowej, która była wówczas jedną z pierwszych prywatnych w otoczeniu CPN-ów. To doświadczenie było dla mnie bardzo cenne i wiele mnie nauczyło, obsługiwaliśmy gości w garniturach, obok nich siedzieli kierowcy ciężarówek i nikomu to nie przeszkadzało. Zawsze na miarę moich możliwości dbałam o estetykę miejsca, w letnim ogródku z pergolami musiały być kwiaty i zieleń.

Nadszedł taki czas, po wejściu na polski rynek zagranicznych koncernów paliwowych, że mnożna było uruchamiać gastronomię w budynku stacji, wcześniej zabraniały tego obowiązujące przepisy. Mogliśmy wreszcie przebudować nasz obiekt i obok budynku stacji umieścić restaurację, dodatkową salę na imprezy zorganizowane i pokoje hotelowe. Miejsce nosi nazwę Gościniec na Rozdrożu i obsługuje turystów przejeżdżających do lub z Oświęcimia, służy również lokalnej społeczności organizując imprezy rodzinne i firmowe.

Gościniec to moja radość z dwóch powodów: że udało się nam stworzyć miejsce, które przyciąga gości dobrym jedzeniem, że pracują tam ludzie, którzy gotują z sercem i pasją (Gault&Millau Polska docenił czapką). Drugi powód to fakt, że restaurację z ogromnym zaangażowaniem i pasją prowadzi nasz syn.
Mam sentyment do tego miejsca, pomimo, że nie było nam tam lekko i łatwo, kanalizację doprowadzono do naszego obiektu w ubiegłym roku, to tak na marginesie obrazuje podejście włodarzy tego miasta do prywatnego i uczciwie prowadzonego biznesu.

Jak doszło do tego, że została Pani właścicielką kolejnej restauracji, czyli krakowskiej Białej Róży?
Moim ukochanym miastem jest Kraków. Przyjechałam tu wiele lat temu na studia i od tamtej pory czuję się z nim związana. Gdy nasz Gościniec na Rozdrożu funkcjonował już całkiem dobrze, wróciło do mnie pragnienie, żeby otworzyć restaurację w Krakowie.

Szukałam dość długo odpowiedniego miejsca i nie było to łatwe. Budynek, w którym mieści się teraz Biała Róża, wymagał generalnego remontu. Właściciel nieruchomości mieszka we Francji i miedzy innymi z tego powodu obiekt ten był bardzo zaniedbany. Zawsze podobał mi się ten budynek i uważałam, że jest to dobra lokalizacja na moją wymarzoną restaurację. Ponieważ zamiast drogi na skróty zawsze wybieram wyboistą, żeby móc ją prostować, to dzięki wsparciu męża i syna, dużym nakładem sił i środków wyremontowaliśmy budynek i tak powstała Biała Róża. Chciałam wpisać na mapę Krakowa restaurację z dobrą polską kuchnią, gdzie serwuje się uczciwe jedzenie, czerpiąc z bogatej tradycji naszego miasta.

Dlaczego akurat postawiła Pani na polską kuchnię?
Jestem wielką miłośniczką polskiej kuchni i powiem Pani dlaczego. Wywodzę się z domu, gdzie kuchnia polska to nie tylko schabowy. Pamiętam spotkania rodzinne z suto zastawionymi stołami, na których królował faszerowany drób, czernina. Wszyscy czerpali radość z gotowania i wspólnego biesiadowania. Kobiety trochę rywalizowały, która przygotuje lepsze danie. W Polsce zawsze dobrze jadano i dużą wagę przywiązywano do jedzenia. Trzeba, tak jak wspominałam, gotować uczciwie. Jak w przepisie na bigos jest pięć rodzajów mięsa to takie danie robimy, a nie zastępujemy kiełbasą lub parówką. Można receptury oczywiście udoskonalać i ja dlatego cenię sobie współpracę z moimi młodymi kucharzami, którzy potrafią, być twórczy. Nie boją się eksperymentować, mając szacunek do tradycji. Wierzę też w klasyczne, proste dania, jeśli są one przygotowane z produktów wysokiej jakości i pięknie podane, goście będą zadowoleni.

Biała Róża jest restauracją premium. Dlaczego ten segment Pani wybrała? Prowadzenie takiej restauracji wiąże się z oferowaniem wysokiej jakości dań i obsługi. Czy dużo prostsze nie byłoby posiadanie lokalu casual dining?
Styl, który prezentuje Biała Róża jest mi bardzo bliski. Nie lubię bylejakości i chcę, żeby miejsce, które prowadzę, było eleganckie i skromne zarazem. Cenię sobie nakryty stół, świeże kwiaty, jasne kolory i harmonię. Wolę włożyć więcej pracy i wysiłku dla lepszego efektu. Jestem przekonana, że trudniej byłoby mi odnaleźć się w codziennej restauracji. Bardzo cieszy mnie, że mieszkańcy Krakowa przychodzą do Białej Róży, żeby świętować wyjątkowe okazje, jak zaślubiny, urodziny, chrzciny czy rocznice.

Skąd wzięła się nazwa restauracji?
Nazwa jest moim hołdem dla pięknego imienia Róża, natomiast biel to mój ulubiony kolor. Ponadto biała róża jest w mojej ocenie najpiękniejszym kwiatem, niełatwym w utrzymaniu….

Cały wywiad publikujemy w:
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE
NAJBARDZIEJ PRAKTYCZNE I NOWOCZESNE CZASOPISMO RESTAURATORÓW
!!! ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁNEGO WYDANIA !!!
link do aktualnego numeru: LISTOPAD-GRUDZIEŃ

Karolina Stępniak
redaktorka naczelna czasopisma Świat Hoteli, redaktorka portalu Horecanet.pl, redaktor dyrektorka wydawnicza i współwłaścicielka BROG B2B, współorganizatorka Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel®, Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum® i Spa & Wellness Business Forum® at Horecanet.pl - BROG B2B  k.stepniak@brogb2b.pl

Absolwentka wydziału dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie. Doświadczenie zdobywała w takich pismach jak Gazeta Wyborcza i Życie Warszawy.
Z firmą BROG Media (później BROG Marketing i BROG B2B) związana od grudnia 2010 roku. Początkowo jako dziennikarz w czasopismach Świat Hoteli i Nowości Gastronomiczne oraz portalu Horecanet.pl. Od lutego 2013 pełni funkcję redaktor naczelnej Świata Hoteli, a od stycznia 2018 roku dyrektor wydawniczej i współwłaścicielki wydawnictwa BROG B2B. Jest również organizatorką Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel, a także odpowiedzialna za tworzenie portalu Horecanet.pl oraz organizację Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Spa & Wellness Business Forum. Członkini Rady Społeczno-Biznesowej Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula. Wyróżniona Odznaką Honorową za zasługi dla polskiej turystyki od Ministra Sportu i Turystyki.
Interesuje się polskim rynkiem hotelarskim i gastronomicznym. Prywatnie uwielbia sport, w szczególności bieganie, dobrą kuchnię i polskie kino. Szczęśliwa partnerka i mama Łucji.