Zapowiada się rywalizacja o klienta

Udostępnij artykuł

Właścicielom i prowadzącym stacje paliw z reguły zależy na sąsiedztwie punktów gastronomicznych. Rozumieją, że ciesząca się dobrą opinią restauracja ściąga klientów dla stacji, my zaś wiemy, że mechanizm ten działa także w drugą stronę – popularna stacja to więcej gości w restauracji. Wciąż jednak nie wszystkie stacje paliw spełniają wymogi określane przez standardy restauracji takich jak Leśne Runo. Najczęstsze powody, przez które rezygnujemy ze złożenia oferty współpracy to zbyt mała powierzchnia lokalu przeznaczonego na gastronomię, niekorzystna lokalizacja restauracji na obiekcie, niekorzystny zjazd na stację, wreszcie zbyt mały ruch tranzytowy na danym odcinku drogi. Zdarza się oczywiście też, że to właściciele obiektów nie są zainteresowani podjęciem współpracy. Barierą dla małych graczy na rynku bywa wymóg finansowania kosztów budowy obiektu przeznaczonego na gastronomię wraz z infrastrukturą i otoczeniem – szczególnie dotyczy to autostradowych MOP-ów.

Nic nie zapowiada zahamowania rozwoju sektora gastronomii przydrożnej w Polsce. Tym niemniej słabe restauracje muszą się liczyć, chociażby ze względu coraz lepsze skomunikowanie ludzi przez Internet, z odpływem gości. Zapowiada się także rywalizacja o klienta – pojawiają się programy lojalnościowe, lokale przystosowywane są do przyjęcia dzieci czy osób niepełnosprawnych, częściej następują zmiany w menu etc. Sprawdzianem dla branży będzie wzmożony ruch turystyczny podczas Euro 2012.