[SPECJALNIE DLA NAS] Rozmawiając z ludźmi w Polsce o kawie możemy zauważyć, że wielu z nich ma zaszczepione przekonanie, że najlepsza to ta włoska, przywieziona z tamtejszej palarni, wypalona pod tradycyjne espresso, czyli bardzo ciemna. Skąd się to wzięło?

Przecież na terenie Włoch nie rosną nawet drzewa kawowe, jeżeli już mielibyśmy się kierować argumentem, którego często używa się w stosunku do innych produktów spożywczych, czyli krajem pochodzenia. Kawowce znajdziemy za to w Afryce (Kenia i Etiopia), na terenie Ameryki Południowej (np. Brazylia, Gwatemala) czy w Indonezji. To właśnie z tych obszarów inne kraje, zarówno Włosi, jak i Polacy, importują surowe ziarno i dopiero w palarni zaczyna się prawdziwa zabawa, czyli wypalanie ziaren, które trafią do sprzedaży.
Łatwo więc wywnioskować, że przekonanie o wyższości kawy włoskiej nad inną jest mocno przesadzone i ma związek raczej z kulturą picia kawy przez Włochów i dolce vita, które wpasowuje się w rytuał kawoszy, aniżeli jakością wypalanego przez nich produktu. Ziarna wypalane po włosku są z reguły palone na bardzo ciemny kolor, przez co na ich powierzchni możemy zauważyć krople olejków. Niestety powoduje to, że kawa traci większość swoich naturalnych aromatów, a to, co możemy w niej wyczuć to głównie nuty palone, tzw. roasting notes.
W Polsce jest wciąż niska świadomość w kwestii picia kawy i panuje wspomniany już kult włoskiego espresso, a wybór kawy ogranicza się dla większości Polaków do kilku marek, które są znane z telewizyjnych reklam lub sklepowych półek. Tymczasem na polskim rynku funkcjonuje wiele bardzo dobrych, mniejszych palarni, które oferują wysokiej jakości produkt. Nie mając jednak tak wielkich budżetów reklamowych, jak duże firmy, trudniej jest im dotrzeć do klienta końcowego. Palarnie te mają własne know – how dotyczące procesu palenia ziaren, które w ogromnym stopniu wpływa na produkt, który otrzymujemy.
Co jest istotne dla jakości sprzedawanej kawy?
Dobre jakościowo zielone ziarno, które poddamy obróbce i świeżość towaru końcowego. Najlepiej, żeby kawa nie była starsza niż 30 dni od wypału. Małe palarnie produkują z założenia mniejsze ilości kawy, które sprzedawane są na bieżąco, dzięki czemu unikamy wielomiesięcznego zalegania towaru na półkach w magazynie.
SWEETS & COFFEE
NAJBARDZIEJ PRAKTYCZNE, NOWOCZESNE I NIEZALEŻNE
CZASOPISMO BRANŻY
> link do aktualnego numeru <

Duże przedsiębiorstwa kawowe określają z reguły termin przydatności do spożycia na jakieś 1,5 – 2 lata od wypalenia. Łatwo sobie obliczyć, że nawet jeżeli kupujemy kawę z aktualnym terminem spożycia, to była ona wypalona wiele miesięcy temu. Trudno w takim wypadku uniknąć efektu zwietrzenia kawy. Jeżeli zaś chodzi o jakość zielonych ziaren, które poddawane są wypaleniu to palarnie opierają się na formularzach oceny ziaren opracowanym przez Specialty Coffee Association of America lub Cup of Excellence. Ciekawostką może być fakt, że niekiedy duże koncerny kawowe mają swoje własne formularze oceny, jednak działają one na bardzo podobnej zasadzie. Sprowadzając zielone ziarno z plantacji musimy być pewni jaki towar otrzymamy i dobra palarnia będzie potrafiła nam udzielić szczegółowych informacji, zarówno jeżeli chodzi o pochodzenie ziaren, jak i stopień oraz datę ich wypalenia.
Co charakteryzuje dobrą palarnię?
Przede wszystkim profesjonalne podejście do tematu kawy i nie mówimy tu tylko o samym towarze, który oferuje, ale również o wiedzy na temat metod zaparzania ziaren. W końcu po to kupujemy kawę, żeby ją pić, a nawet najlepszej jakości towar w rękach osoby, która niewłaściwie się z nim obchodzi, straci dużo na jakości. Dlatego warto zwrócić uwagę czy palarnia, z której zamawiamy kawę oferuje np. szkolenia z zakresu parzenia kawy i szeroko pojęte doradztwo zarówno dla klienta biznesowego, czyli całego segmentu HoReCa, jak również klienta indywidualnego.
Autorem jest Jakub Gielżyński
współwłaściciel Coffee Journey

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.
