Morski Zając obchodzi pierwsze urodziny

Udostępnij artykuł
Chwytając zatopiony w białej farbie pędzel i rozprowadzając na elewacji tę gęstą substancję złożoną z różnych związków chemicznych, spoiw, pigmentów i wypełniaczy jeszcze nie zdawaliśmy sobie sprawy jak wiele wysiłku będziemy musieli włożyć w to, aby nasza nowo powstająca restauracja mogła udźwignąć, to co czaiło się za rogiem. Nie lubimy koronawirusa. Nikt go nie lubi. Zamącił w naszych głowach, pogmatwał pomysły, pomieszał szyki. Gdy wieszaliśmy szyld z nazwą Morski Zając byliśmy dumni, że nasze marzenia naprawdę się zmaterializowały – mówią twórcy restauracji.

Oto właśnie tutaj, w naszej ukochanej Kuźnicy, tuż obok zatoki powstawało miejsce, gdzie będzie pysznie i gwarno, gdzie każdego poranka będzie można zjeść francuskie śniadanie, a wieczorami, na tarasie łapać ostatnie promienie zachodzącego słońca. Jednak zanim tak się stało pojawił się chwilowy niepokój. Planowaliśmy wielkie otwarcie w momencie, gdy inni się zamykali, a obostrzenia spędzały nam sen z powiek. To było bardzo ryzykowne. Jednak właśnie teraz mija rok od rozpoczęcia działalność lokalu i mimo wielu przeciwności losu dumnie płyniemy przed siebie i dostrzegamy jak wiele dobrego udało nam się do tej pory zdziałać. Nie będziemy skromni – jesteśmy bohaterami – tak zgodnie o swojej restauracji mówią właściciele i współpracownicy.

Ruszyli 26 kwietnia ubiegłego roku. Najpierw na wynos – bo takie były rozporządzenia – później przez chwilę można było do nich zajrzeć i zjeść przy stoliku. Morski Zając długo przed otwarciem działał w social mediach dzieląc się postępem prac. W końcu ogłoszono, że startują. Zainteresowani życzyli im powodzenia, pojawiali się też niedowiarkowie. Otwarcie w pandemii? To niemożliwe…

…a jednak. Serwowano potrawy inspirowane kuchnią śródziemnomorską, kaszubską i polską, a to wszystko według zasady less waste. W karcie można było znaleźć ryby i owoce morza tylko ze sprawdzonych hodowli, focaccie i panini, dania mięsne i vege oraz świeży chleb i desery. Restauracji nie dało się nie zauważyć. Na wietrze powiewały charakterystyczne żółte flagi. A wnętrze? Oryginalne. Wszędzie spoglądały zające, prace Natalii Łukomskiej przyozdabiały filary, oryginalne pamiątki znad morza. Znalazło się także miejsce dla gabloty z najlepszymi trunkami oraz homarium.

Morski Zając działa cały rok

Morski Zając to restauracja całoroczna. Jedyna taka w Kuźnicy. Latem można tu zamówić smoothie „Sztormiak”, jesienią, herbatę z masłem, a zimą zabrać do domu gorący obiad dla całej rodziny. Na razie działają na wynos.

Okazało się, że jesteśmy bardzo elastyczni, dzięki czemu potrafimy dostosować się do obecnej sytuacji. Mamy głowę pełną sprawdzonych pomysłów, ale potrafimy również podejmować spontaniczne decyzje. Skoro na ten moment goście nie mogą świętować przy naszych stolikach to robimy wszystko, aby mogli poczuć klimat restauracji przy swoich stołach. Dowozimy kosze śniadaniowe, możemy przygotować bufet urodzinowy, w święta oferujemy cateringi. W naszym sklepie internetowym można również zamówić domowe wyroby delikatesowe, słodycze, vouchery, niespodzianki… uff… dużo tego. Wspieramy także lokalną kulturę wydając swój autorski „niecodziennik pisany na plaży” gdzie opowiadamy o historii Kuźnicy i jej ciekawostkach. Przygotowaliśmy również karty rabatowe dla lokalnych mieszkańców, by nasi sąsiedzi wiedzieli, że zawsze o nich pamiętamy. Chcemy zrobić jeszcze więcej. Wielkimi krokami zbliża się sezon urlopowy. Mamy nadzieję, że w końcu zobaczymy restaurację pękającą w szwach. Stęskniliśmy się za latem, za uśmiechami ludzi, za ich pozytywną energią i czerwonymi piegami na twarzy. Chcemy razem z nimi cieszyć się wakacjami, tańczyć między stolikami, dzielić się uściskami mówi Klaudia Świerczyńska, menadżer restauracji.

To wkrótce może się spełnić bowiem już 15 maja gastronomia zostanie częściowo „odmrożona”. W końcu będzie można zjeść na świeżym powietrzu – w ogródkach, patio i tarasach. Tuż po tym, 29 maja oficjalnie będzie dozwolone korzystanie z usług restauracji wewnątrz. Jak na te wieści zareagowali pracownicy Morskiego Zająca?

W końcu się doczekaliśmy. Czujemy ogromną radość i wzruszenie. Już od dawna jesteśmy gotowi, aby zaprosić wszystkich do naszego, małego świata. Znów dzierżymy ster i płyniemy dalejdodaje menadżer.

Morski Zając z okazji swoich pierwszych urodzin obwieścił, że stał się armatorem łodzi motorowej o nazwie La Lune. Od teraz zarówno mieszkańcy jak i turyści będą mogli wypożyczyć łódkę.

RYNEK DOSTAWCÓW HORECA W POLSCE – RAPORT 2021
> kliknij, aby zapoznać się z pełnym wydaniem <
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Rynek-Dostawcow-HoReCa-RAPORT-2021.png

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.