Dyrektor generalna Lemon Resort Spa o oczekiwaniach gości

Udostępnij artykuł

[SPECJALNIE DLA NAS] Goście są w stanie zapłacić wyższą cenę za pobyt, ale oczekują jakości serwisu adekwatnej do ceny. Jeśli jakieś ogniwo po drodze nie spina się, wówczas goście nie wracają i tracimy ich na korzyść innych obiektów – mówi w rozmowie z nami Katarzyna Bak, dyrektor generalna Lemon Resort Spa.

Jak ocenia Pani kondycję polskiego hotelarstwa? Czy sytuacja już się ustabilizowała, a może potrzeba jeszcze czasu, aby odbudować branżę do etapu sprzed czasów COVIDowych?

W mojej ocenie nie ma sensu porównywać się już do czasów sprzed COVIDu, na tym etapie powinniśmy skupić się na bieżącej sytuacji i tym, co przed nami. Polski rynek zmienił się bardzo przez ostanie cztery lata. Mamy już dużo mniej gości z Wielkiej Brytanii, ale za to więcej z Middle East. Zakopane, dla przykładu, dostosowuje już swoją ofertę gastronomiczną pod nowych turystów, otworzyły się tam pierwsze restauracje z halal food. W Lemon Resort Spa również reagujemy na potrzeby zmieniającego się rynku. Przetłumaczyliśmy naszą stronę internetową na język arabski, tak aby gość ze Środkowego Wschodu mógł błyskawicznie zorientować się czym jest nasz hotel i jaka jest jego oferta.
Coraz więcej mamy w Polsce gości z Węgier, Czech oraz Słowacji. Polacy natomiast częściej wybierają dłuższe wyjazdy poza granice Polski, a do nas przyjeżdżają na wydłużone weekendy.
W tak dynamicznych czasach trzeba być elastycznym i umieć dostosować biznes do potrzeb rynku, aby nie zostać w tyle.
Na ten moment ciężko myśleć o jakiejkolwiek stabilizacji, ale nie możemy narzekać na brak pracy.

NEWSLETTER-HORECANET-ZAPISZ-SIE

W okresach urlopowych konkurujecie z ośrodkami zagranicznymi, jednak w tym czasie udaje Wam się osiągnąć blisko 100-procentowe obłożenie. W czym tkwi siła hotelu?

To prawda, mamy wciąż bardzo duże średnie obłożenie hotelu, ponieważ bardzo dbamy o komfort pobytu naszych gości. Nie ma drogi na skróty. Musi być bardzo dobry serwis, cudowna rodzinna atmosfera, musi być czysto w pokoju, smaczne jedzenie w restauracji, wysokiej jakości usługi SPA, a także odpowiedni wachlarz dodatkowych atrakcji dla gości. Goście są w stanie zapłacić wyższą cenę za pobyt, ale oczekują jakości serwisu adekwatnej do ceny. Jeśli jakieś ogniwo po drodze nie spina się, wówczas goście nie wracają i tracimy ich na korzyść innych obiektów. Musimy o tym pamiętać i nieustannie dbać o jakość naszych usług, a co za tym idzie, musimy troszczyć się o naszych pracowników, aby oni mogli zadbać tak samo o naszych gości.

Mówi się, że do Polski coraz częściej przyjeżdżają turyści, dla których na południu Europy jest już po prostu za gorąco. Hotele nad Morzem Bałtyckim odczuwają tego efekty. Jak jednak sytuacja się ma w przypadku hotelu zlokalizowanego nad jeziorem na południu Polski. Czy zauważacie wzrost zakwaterowań obcokrajowców?

Tak jak wspomniałam wcześniej, obserwujemy wzrost liczby gości z Półwyspu Arabskiego, którym bardzo odpowiada wysoki standard naszego obiektu, ale również – czego nie ukrywają – panujące u nas temperatury. Jak wcześniej wspomniałam, również coraz chętniej odwiedzają nas osoby z centralnej Europy: Węgrzy, Słowacy i Czesi. Mają do nas blisko, dojazd jest wygodny i sprawny, a pogoda zwłaszcza w okresie letnio-jesiennym sprzyja doskonałemu wypoczynkowi. Nie wydaje mi się jednak, aby to jeden czynnik jakim jest pogoda przeważał o wyborze naszego kraju, jako finalnej destynacji. Skłaniałabym się bardziej ku opinii…
Cały wywiad publikujemy w najnowszym wydaniu Świata Hoteli listopad-grudzień 2024. Kliknij, aby się zapoznać się z pełną treścią.

ŚWIAT HOTELI LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2024

Rozmawiała: Karolina Stępniak

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.