W menu autorstwa Andrei Camastry oraz jego zespołu, polskie składniki nie tylko występują, ale są gwiazdami wieczoru. Z okazji Dnia Polskiej Żywności, przypadającego na 25 sierpnia, przypominamy, że doskonałość zaczyna się właśnie od produktu, a Polska ma się czym chwalić.

–To właśnie dzięki najwyższej jakości produktom z Polski możliwe jest tworzenie dań o głębokiej i autentycznej tożsamości, mają one w sobie polskie DNA, a także najwyższą jakość, która zdobywa uznanie krytyków i smakoszy z całego świata. Do Nuty przychodzi np. wielu Azjatów, niemogących się nadziwić polskiej wołowinie z Bieszczad. Zagraniczni turyści chętnie też wybierają i cenią sobie polski wine pairing – opowiada szef Camastra.
W menu NUTY pojawia się m.in. sandacz pochodzący z jeziora Wicko, czyli wyjątkowo czystego ośrodka, położonego w okolicach Słowińskiego Parku Narodowego. W interpretacji NUTY sandacz jest cienko krojony, lekko opalany, a następnie zalewany wywarem z młodej kapusty. Całość uzupełnia również pochodzący z polski kawior Antonius.
Pstrąg rzeczny, hodowany w naturalnym biegu rzeki Wieprzy, poddawany jest technice confitowania – a potem serwowany wraz z chłodnikiem w formie lodów. Nie dominuje aromatu zupy, ponieważ jego mięso jest bardzo delikatne i ma lekko słodkawy posmak, bez intensywnych „rybnych” nut.
Z kolei pstrąg łososiowy, również z polskich wód, pojawia się w daniu z sosem z polskiego szczawiu i makaronem w emulsji z cukinii. Te ryby nie wymagają maskowania, tu wystarczy jedynie precyzja obróbki i umiejętna kompozycja smaków, by pokazać ich naturalny potencjał.
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE maj-czerwiec 2025
>> kliknij, aby zapoznać się z pełnym wydaniem <<
Wołowina Limousin z Polski
Wołowina z pochodzącej z Francji rasy Limusine doskonale zadomowiła się w Bieszczadach, na Podlasiu i Lubelszczyźnie. Polscy hodowcy dbają o zrównoważony rozwój zwierząt, naturalną paszę i pełen szacunku proces produkcji, dzięki czemu uchodzi za znacznie lepszą niż popularny w wielu restauracjach Black Angus, często sprowadzany z Argentyny.
– Bieszczadzka wołowina rasy Limusine jest nieporównywalnie lepsza od wywodzącego się ze Szkocji Black Angusa. Ma ona też wyższą zawartość białka do 24% w mięśniu i niższą zawartość tłuszczu śródmięśniowego w porównaniu z mięsem ras rodzimych, np. Polish Red – wyjaśnia Filip Niewiatowski, sous-chef z Nuty.
Mięso tych krów charakteryzuje się wyraźną marmurkowatością, głębokim aromatem i doskonałą strukturą. W NUCIE serwowane jest w wariacji na temat włoskiego klasyka – beef tonnato. Krwista, delikatnie opalana wołowina łączy się z kremowym sosem ze szparagów zielonych lub białych.
Mazurski kawior podbija świat
Produkowany w pobliżu Olsztyna kawior Antonius uznawany jest za jeden z najlepszych na świecie. Pozyskiwany z jesiotra syberyjskiego i rosyjskiego, dojrzewa od 8 do 18 lat, a jego smak zachwyca restauracje od Tokio po Kopenhagę. Ta „polska trzecia potęga kawiorowa na świecie” redefiniująca jakość i prestiż polskich produktów luksusowych. Kawior klasy 4*, 5* lub 6* (wg wielkości ziaren) wytwarzany jest ręcznie metodą Malossol, bez pasteryzacji, co powoduje, że nie pęka nagle.
– W NUCIE kawior Antonius pojawia się w kilku daniach: jako finezyjny dodatek do sandacza, chłodnika oraz taco z ziemniaka ze starzonym żółtkiem jajka oraz kremem śmietanowym, które jest interpretacją klasycznego letniego obiadu składającego się z młodych ziemniaków, sadzonego jajka i zsiadłego mleka – wymienia Camastra.
Założona w 2014 roku firma powstała na bazie wielopokoleniowej tradycji hodowli jesiotrów, zapoczątkowanej przez Antoniego Łakomiaka, od którego imienia wzięła się nazwa marki eksportującej ponad 40 ton kawioru rocznie do restauracji na całym świecie. W Polsce od początku swojego istnienia odbiorcą tego kawioru jest NUTA.
Produkt lokalny równa się światowa jakość
W NUCIE polskie składniki nie są dodatkiem do zagranicznych produktów, ale punktem wyjścia, a sukces tutejszego menu przypomina, że za każdą wyrafinowaną potrawą stoi coś więcej niż technika i kreatywność. To przede wszystkim produkt. Polski produkt. To właśnie on jest początkiem historii, która kończy się na talerzu z gwiazdką Michelin.
– Nie trzeba jechać do Piemontu po najlepsze mięso, ani do Bretanii po ryby. Polska ziemia, polskie jeziora i polscy producenci oferują dziś jakość, która z powodzeniem konkuruje z ikonami światowej gastronomii. W NUCIE składniki nie są dodatkiem, lecz fundamentem, punktem wyjścia dla kulinarnej narracji opartej na emocjach, nauce i smaku – deklaruje szef Camastra. – Dzień Polskiej Żywności obchodzony 25 sierpnia powinien się stać okazją do celebracji i do refleksji nad tym, jak wiele możemy osiągnąć sięgając do własnych korzeni. Uważam, że od kilku już lat polska żywność odzyskuje należne jej miejsce i staje się „axis mudi” kulinarnego uniwersum – przekonuje.
Źródło: Restauracja NUTA
© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione
