[TYLKO U NAS] Jako Executive Housekeeper Hotelu Bristol, a Luxury Collection Hotel, Warsaw Agnieszka Zielonka odpowiada za jeden z kluczowych obszarów wpływających na doświadczenia gości. W rozmowie z nami opowiada o odwadze do zawodowych zmian, budowaniu zaangażowanych zespołów, znaczeniu detali w luksusowym hotelarstwie oraz o tym, dlaczego szacunek i bliskość z ludźmi są fundamentem skutecznego przywództwa.

Po ponad 20 latach pracy w zarządzaniu nieruchomościami komercyjnymi zdecydowała się Pani na odważną zmianę zawodowej ścieżki i wejście do branży hotelarskiej. Co było impulsem do tej decyzji i jakie doświadczenia z poprzednich stanowisk okazały się najbardziej przydatne w nowej roli?
Hotelarstwo było moim marzeniem od wielu lat. Jeszcze podczas studiów miałam okazję poznać tę branżę od podstaw – pracując w Skandynawii dorabiałam jako pokojowa w hotelu. Już wtedy fascynowało mnie funkcjonowanie obiektów hotelowych i myślałam, że w przyszłości chciałabym nie tylko uczestniczyć w ich codziennym działaniu, ale także nimi zarządzać.
Choć moja kariera zawodowa przez ponad 20 lat związana była z zarządzaniem nieruchomościami komercyjnymi, zainteresowanie hotelarstwem nigdy nie zniknęło. Przechodząc obok warszawskich hoteli, często zastanawiałam się, jak wygląda ich funkcjonowanie od zaplecza i jakie procesy stoją za zapewnianiem gościom najwyższej jakości obsługi.
Przełomowym momentem okazała się propozycja od koleżanki, z którą wcześniej współpracowałam, a która sama przeszła do branży hotelarskiej. Poinformowała mnie o wakacie na stanowisko szefowej działu housekeeping w Hotelu Bristol i zachęciła do udziału w rekrutacji. Uznałam, że to doskonała okazja, aby zrealizować marzenie, które towarzyszyło mi od lat.
Nie posiadałam bezpośredniego doświadczenia w hotelarstwie, poza pracą wykonywaną w czasach studenckich, dlatego też przyszły pracodawca nie do końca był przekonany do mojej kandydatury. Jednak w procesie rekrutacji powierzono mi przeprowadzenie szczegółowego audytu hotelu. Przygotowałam go bardzo skrupulatnie, analizując każdy element zgodnie z wytycznymi. Jak później usłyszałam, moja ocena była na tyle wnikliwa i wymagająca, że przekonała osoby decyzyjne o moich kompetencjach i potencjale do objęcia stanowiska.
W nowej roli niezwykle pomocne okazały się doświadczenia zdobyte podczas wieloletniej pracy w zarządzaniu nieruchomościami. Umiejętność organizacji pracy zespołów, dbałość o standardy jakości, zarządzanie procesami operacyjnymi oraz koncentracja na potrzebach klientów stanowią fundament zarówno w branży nieruchomości, jak i hotelarstwie. Od początku postawiłam sobie za cel utrzymanie najwyższych standardów housekeepingu oraz budowanie pozytywnych doświadczeń gości, ponieważ to właśnie jakość i dbałość o detale mają kluczowe znaczenie dla odbioru całego hotelu.
Czy ta dbałość o szczegóły jest cechą wrodzoną?
Z jednej strony to cecha, którą po prostu mam, ale z drugiej – ogromny wpływ miało na mnie wychowanie. Moja mama była osobą niezwykle dokładną i pamiętam, że już jako dziecko uczyła mnie, że porządek to nie tylko to, co widać na pierwszy rzut oka.
Kiedy przychodził czas domowych porządków, a ja próbowałam „sprytnie” poukładać rzeczy tylko z przodu szafek, zostawiając nieład z tyłu, mama natychmiast to wychwytywała. Potrafiła opróżnić całą szafkę i kazać mi zaczynać od nowa. Powtarzała wtedy, że porządek musi być wszędzie, również tam, gdzie nikt na co dzień nie zagląda. Po kilku takich lekcjach doszłam do wniosku, że lepiej poświęcić więcej czasu i zrobić coś dobrze za pierwszym razem, niż później poprawiać to kilkukrotnie.
Dlatego dziś mogę powiedzieć, że moja skrupulatność jest zarówno wrodzona, jak i wyniesiona z domu. A co najważniejsze – bardzo przydaje się w pracy.
W hotelarstwie taka dokładność ma ogromne znaczenie…
To prawda. Co więcej, z czasem wykształca się coś, co można nazwać zawodowym nawykiem. Ja żartobliwie określam to jako „skanowanie przestrzeni”. Kiedy wchodzę do jakiegoś pomieszczenia, niemal automatycznie wychwytuję elementy, które mogłyby być lepiej zorganizowane, ustawione lub wykonane. Dzieje się to bardzo szybko i właściwie bezwiednie.
I chyba nie dotyczy to tylko kwestii czystości…
Zdecydowanie nie. To również układ wyposażenia, funkcjonalność przestrzeni czy sposób zagospodarowania wnętrza. Czasami sama śmieję się z tego, że widzę więcej, niż powinnam. Bywa to nawet męczące, bo trudno jest wyłączyć ten sposób patrzenia. Jednak w hotelarstwie taka umiejętność okazuje się bardzo cenna – pozwala dostrzegać detale, które wpływają na komfort gości i jakość ich doświadczeń.

A które elementy hotelowego pokoju wymagają największej dbałości o szczegóły pod względem czystości i przygotowania?
Zdecydowanie najważniejsze są łóżko i łazienka. Jednak jeszcze wcześniej ogromną rolę odgrywa zapach. To właśnie on jest pierwszym bodźcem, który odbieramy po wejściu do pokoju. Jeśli wnętrze pachnie świeżością i czystością, od razu czujemy się komfortowo i mamy pozytywne odczucia związane z pobytem.
Kolejnym elementem, na który goście zwracają uwagę niemal natychmiast, jest łóżko. Idealnie przygotowane, z perfekcyjnie naciągniętą pościelą, bez najmniejszych zagnieceń, z estetycznie ułożonymi i odpowiednio wyeksponowanymi poduszkami, buduje wrażenie najwyższej jakości. To właśnie ten pierwszy widok często decyduje o tym, jakie wrażenie gość wyniesie z pokoju już w pierwszych kilku sekundach.
Następnie uwagę przyciąga łazienka. Powinna być nieskazitelnie czysta, lśniąca i doskonale zorganizowana. Starannie ułożone akcesoria, błyszczące powierzchnie oraz poczucie świeżości sprawiają, że przestrzeń jest nie tylko funkcjonalna, ale również przyjemna w użytkowaniu.
Jakie cele postawiła sobie Pani, obejmując stanowisko Executive Housekeeper i które z nich uważa Pani dziś za swoje największe osiągnięcia?
Od samego początku moim najważniejszym celem było zbudowanie silnego, zaangażowanego i zmotywowanego zespołu. Jestem przekonana, że żaden dział nie osiągnie…Cały wywiad publikujemy w najnowszym wydaniu Świata Hoteli maj-czerwiec 2026. Kliknij, aby zapoznać się z pełną treścią.
Rozmawiała: Karolina Stępniak

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

