Akcja #OtwieraMy: Jakie decyzje podejmują przedsiębiorcy?

Przedłużające się obostrzenia, dotyczące m.in. zamknięcia lokali gastronomicznych i hoteli, brak informacji na temat terminu ich zniesienia oraz trudna sytuacja finansowa firmy – to najczęstsze powody decyzji, które podjęła część przedsiębiorców i mimo zakazu otworzyła swoje biznesy. Przypomnijmy, że zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami, branża HoReCa pozostaje zamknięta do 31 stycznia.

Przedsiębiorcy w różnych częściach Polski zapowiedzieli wojnę z rządowymi obostrzeniami. Właściciele lokali gastronomicznych i obiektów noclegowych zrzeszeni w akcje Góralskie Veto, Bałtyckie Veto czy #OtwieraMY, na dziś (18 stycznia) zapowiedzieli otwarcie swoich biznesów.

Doszliśmy do takiego momentu, gdzie jest tylko frustracja, bunt i nieposłuszeństwo. Może się okazać, że faktycznie część biznesów otworzy się mimo obostrzeń – mówi w rozmowie z portalem biznes.interia.pl Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. – Nastroje są coraz gorsze z dnia na dzień i z tygodnia na tydzień. Coraz więcej przedsiębiorców jest już na skraju wytrzymałości. Wielu z nich doszło do ściany, do takiego momentu, gdzie pozostaje tylko bezradność, frustracja, bunt i niemalże nieposłuszeństwo, bo nie ma już chyba innego rozwiązania – podkreśla Wojtowicz.

Pogorszenie się nastrojów to efekt przedłużenia do końca stycznia restrykcji, spośród których najbardziej dotkliwe są zamknięcie branży HoReCa. Wielu restauratorów czy hotelarzy podkreśla, że wprowadzony lockdown odbiera im możliwość prowadzenia biznesów, a tym samym zdobycia środków na utrzymanie lokali, obiektów, pracowników i ich samych.

Ubiegły rok był bardzo trudny zarówno dla mojej firmy, jak i dla tysięcy innych na rynku gastronomiczno-hotelarskim. Bycie przedsiębiorcą to duża odpowiedzialność, bo firma, to nie tylko ZUS, PIT, VAT itd., bo to przede wszystkim życie i historie ludzi z nią związanych. To źródło utrzymania dla właściciela, dla pracowników i ich rodzin, a także niezliczonych podwykonawców. To źródło satysfakcji, samorealizacji i spełniania się, bo gastronomia to trudny, ale jednocześnie piękny biznes, gdzie dba się o relacje ze wszystkimi: w zespole, z gośćmi, z dostawcami. Pomagamy celebrować najważniejsze momenty w życiu, dajemy złapać oddech podczas odpoczynku u nas. To piękna praca! I nadal chcemy dla Was pracować!Uważam, że każdy człowiek ma prawo do samodecydowania i najwłaściwszego dla siebie sposobu realizacji życia. To niezbywalne prawo każdej żywej istoty.Dlatego #otwieraMY się dla Was i dla nas! Jesteśmy całym sercem z #BałtyckieVETO, #GóralskieVETO. Stajemy ramię w ramię z przedsiębiorcami z całej Polski, bo chcemy żyć normalnie, pracować i utrzymywać nasze firmy oraz dawać pracę innym.Wierzę, że przedstawiciele służb takich jak Policja i Sanepid nas rozumieją i widzą jaka jest sytuacja naszej branży. A tym samym podejmą odpowiednie decyzje w zgodzie z ich sumieniem, a nie tylko będą bezkrytycznie wykonywać nakazy. Zakazy nałożone na nas są niezgodne z Konstytucją i prawem naturalnym. Aby wszyscy czuli się bezpiecznie, oczywiście stosujemy zalecany reżim sanitarny. Oznacza to, że płyny do dezynfekcji rąk są dostępne w oznaczonych miejscach, stoliki są rozstawione szerzej. Dbamy o higienę zarówno w kuchni, na sali, w miejscach ogólnodostępnych, jak i w pokojach. Pytacie o zakrywanie ust i nosa, zostawiam to do decyzji każdego z Was i szanuję każdą decyzję – pisze na swoim fanpage’u Facebook Agnieszka Kudlik-Budzińska, właścicielka Pałacu w Małkowie.

ŚWIAT HOTELI listopad-grudzień 2020
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełną treścią publikacji <<

Są tacy, którzy podkreślają, że otwarcie biznesów teraz to dla nich „być al bo nie być”. Mając zadłużenia i kolejne koszty, nie widzą innego wyjścia z sytuacji niż uruchomienie lokali lub pensjonatów i przyjmowanie gości. W kontekście branży hotelarskiej, w większości są to pensjonaty lub mniejsze obiekty.

Drodzy Goście, nadszedł moment, w którym wypisujemy się z tego maratonu żenady jakim są obecny lockdown i dociskanie butem polskiej gastronomii. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest niezgodne z Konstytucją. Niestety, nie obejmują nas żadne vateuszowe tarcze i to, że jakkolwiek jeszcze funkcjonujemy zawdzięczamy ciężkiej pracy, pomocy bliskich i Waszym zamówieniom. Koszty utrzymania biznesu są jednak kolosalne, a nasze zasoby to nie kod na pieniądze z Simsów. Chcemy normalnie pracować, tylko tyle. Od piątku 15 stycznia, z zachowaniem reżimu sanitarnego, można u nas zjeść w lokalu, przy stole, na talerzu – tak swoją decyzję uzasadniają właściciele bistro Czary Gary z Gdańska.

13 stycznia na otwarcie zdecydowały się też krakowskie Wesołe Gary.

Przez cały ten okres trwania pandemii dostaliśmy od rządzących zaledwie 5000 zł wsparcia, kwota ta nie pokrywa nawet jednego etatu, nie mówiąc już o zobowiązaniach i kosztach stałych. Uważamy, że to żart z nas i naszej ekipy, a nie wsparcie dla przedsiębiorców, które tak dumnie jest ogłaszane w mediach. W tym momencie brnąc w paszczę lwa, nie mamy już nic do stracenia, musimy walczyć. Jeśli nie, stracimy nasz ukochany lokal i prace. Staraliśmy się przez ten cały czas utrzymać Naszą ekipę jak i całą restaurację, lecz już nas nie stać, aby dokładać tydzień w tydzień oszczędności naszego życia – co mieliśmy już daliśmy, dłużej nie wytrzymamy. Z każdej strony mamy zobowiązania które narastają. Liczymy na zrozumienie i przede wszystkim Wasze wsparcie – czytamy na Facebooku Wesołych Garów.

Swoja stacjonarną działalność wznowiło również Po drodze food & drink, zlokalizowane przy ul. Podwale 19 w Warszawie.

Kochani goście, nasze drzwi stoją dla Was otworem. Z wielką przyjemnością informujemy, że w Po drodze można zjeść na miejscu, napić się na miejscu oraz organizować przyjęcia. Pamiętajmy jednak o dbaniu o zdrowie swoje i innych – prosimy o noszenie maseczek/przyłbic i dezynfekowanie rąk. Z naszej strony gwarantujemy dostęp do środków dezynfekujących i dezynfekcję stolików. Talerze, szklanki oraz sztućce są wyparzane po każdym gościu – zachęcają twórcy i pracownicy restauracji w social mediach.

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE grudzień 2020
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <<

Inni otwierając swoje lokale i zapraszając gości, obchodzą prawo. W stolicy otwarty jest m.in. Piw Paw na Parkingowej, gdzie jest możliwość wzięcia udziału w Akademii Piwnej, która przewiduje zajęcia teoretyczne i praktyczne oraz degustację. Bilet uczestnictwa kosztuje 10 zł. Na Saskiej Kępie otwarte jest Burrito & Burgers (ul. Francuska 50). Lokal zaprasza na płatne testowanie burgerów.

Nasza załoga potrzebuje waszych opinii, co można zmienić w naszych burgerach oraz w obsłudze klientów!Chcemy być zwarci i gotowi na otwarcie gastronomii na najwyższym poziomie.Zapraszamy do testowania w lokalu na Francuskiej 50! – czytamy na fanpage’u Facebook warszawskiego lokalu Burrito & Burger.

Akcje związane z otwarciami mimo obostrzeń, nabrały tempa, gdy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu uznał, że lockdown jest niezgodny z prawem i nie ma podstaw, aby przedsiębiorcy płacili kary nałożone przez sanepid za prowadzenie działalności w czasie jej zamrożenia. Wyrok, choć nieprawomocny, otwiera drogę do podważania kar nałożonych przez sanepid. Przedsiębiorcy liczą, że kolejne sądy będą podejmowały analogiczne decyzje.

Nie otwieramy!

Jednak nie wszyscy przedsiębiorcy przystępują do akcji. Mimo że sytuacja dla nich również nie jest łatwa, z zaproszeniem gości czekają na moment oficjalnego zniesienia obostrzeń.

Otworzymy się dla gości, gdy tylko będzie taka możliwość. Nie chcemy naruszać kwestii formalnych, bo jesteśmy świadomi ich konsekwencji. Wiem, że są próby wznawiania biznesów w stacjonarnej formie, ale na razie pozostaję w tej kwestii obserwatorem – mówi nam Maciej Raczyński, właściciel Bistro Serwus z Gdyni.

Jarosław Gowin, minister rozwoju, pracy i technologii zapowiedział, że właściciele biznesów, którzy planują wznowić działalność stacjonarną mimo obostrzeń, powinni liczyć się z konsekwencjami. Ich najsurowszym punktem ma być wykluczenie z możliwości skorzystania z pomocy przewidzianej w ramach Tarczy Branżowej i Finansowej i właśnie ta kwestia w wielu przypadka przeważyła na korzyść postępowania zgodnie z restrykcjami.

Jest to duże ryzyko, szczególnie, jeśli skorzystało się z pomocy państwowej. Udało nam się przetrwać i teraz bazujemy na środkach, które pozyskaliśmy w czasie dobrego okresu letniego, gdy lokale były otwarte. Nie zaprosimy gości do naszych punktów przed zniesieniem obostrzeń – komentuje Aleksandra Dojnikowska, właścicielka Bułkę przez Bibułkę, Warszawa.

Nie otwieramy się wcześniej, niż będzie taka oficjalna możliwość. Nie będziemy ryzykować utraty możliwości dofinansowania, dzięki któremu mamy szansę przetrwać do lata. Wszystkie nasze dotychczasowe działania są zgodnie z prawem i tak pozostanie. Poza tym musimy myśleć o naszych pracownikach, a aktualnie jest to 50 etatów. Rozsądek podpowiada nam, aby trzymać się restrykcji, które są odgórnie nałożone. Choć na pewno dla wielu przedsiębiorców otwarcie 18 stycznia to „być albo nie być”, a dodatkowo jest duża pokusa, ponieważ zainteresowanie turystów i gości jest ogromnemówi w rozmowie z nami Iga Bartczak, dyrektor generalna Cottonina Hotel & Mineral Spa Resort.

Z takiej opcji być może korzystają mniejsze biznesy, które nie mają nic do stracenia, w takim kontekście, że np. nie mogły albo nie udało im się skorzystać z pomocy rządu. Teraz można stracić opcję pierwszej i drugiej pomocy. Jest zbyt wiele do stracenia. Mamy plan podjęcia kroków prawnych w związku z lockdownem, ale na pewno nie zaryzykujemy wcześniejszym otwarciem – mówi nam restaurator, który chce pozostać anonimowy.

Aktualne obostrzenia zezwalają na działalność obiektów pracowniczych i przyjmowanie medyków w hotelach. Jest to duże utrudnienie dla wielu sektorów, ponieważ brak możliwości skorzystania w noclegu w ramach podróży służbowej utrudnia wykonywanie swoich obowiązków. Panujące restrykcje obowiązują do 31 stycznia. Do tego dnia również restauracje mogą sprzedawać dania na wynos lub w dostawie.

JUŻ WKRÓTCE
RYNEK DOSTAWCÓW HORECA W POLSCE – RAPORT 2021
>> prosimy kliknąć po szczegóły <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.