Artur Trukawiński o zarządzaniu i wyzwaniach

Udostępnij artykuł

Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z zarządzaniem Zamku Biskupiego?
Przygoda z Zamkiem Biskupim rozpoczęła się na długo przed otwarciem tego obiektu. Prowadziłem rozmowy z Panem prezesem Władysławem Grochowskim w temacie zarządzania jednego z obiektów Arche i na tym spotkaniu dowiedziałem się, że firma planuje otworzyć ten piękny zamek. Termin uruchomienia zamku był na tyle odległy, że na pierwszym etapie mojej współpracy z firmą Arche – otrzymałem do zarządzania Hotel Tobaco w Łodzi. Obiekt również historyczny mieszczący się w starej fabryce tytoniu, który funkcjonował już na łódzkim rynku od 1,5 roku.
W swoim doświadczeniu zawodowym miałem wiele otwarć hoteli, ale nigdy nie miałem okazji brać udziału w uruchamianiu hotelu o charakterze zabytkowym. Zawsze chciałem poznać ten etap prac, a szczególnie prace z konserwatorami zabytków. To był mój główny motywator i moja decyzja, aby otworzyć i pokierować tą niezwykłą inwestycją.

Co było najtrudniejsze na początkowym etapie inwestycji?
Najtrudniejszym elementem przy otwarciu hotelu były prace budowlane i skoordynowanie ich ze wskazówkami oraz wytycznymi konserwatora zabytków. Na tym etapie nie można było po¬zwolić sobie na żadne ustępstwa. Wielu rzeczy nie można było przewidzieć i zaplanować. Dlatego też termin otwarcia zamku przesuwał się, ze względu na prowadzone prace w części historycznej naszego obiektu.
Chyba, już standardowo, trudnym elementem procesu otwarcia była sama rekrutacja i kompletowanie kadry kierowniczej. Janów Podlaski nie jest „wylęgarnią” hotelarzy, tym samym cały mój zespół, podobnie jak ja, jest tzw. słoikami. Kadrę udało mi się skompletować praktycznie z całego kraju. Większość osób miała już w swoim dorobku uczestniczenie przy podobnych projektach, bądź pracowała dla międzynarodowych sieci hotelarskich w kraju i zagranicą. To właśnie doświadczenie ogromnie przydało się nam w pracach w Janowie. Otwierając hotele zawsze posiłkuję się również sprawdzonymi osobami, z którymi miałem już okazję pracować w poprzednich obiektach. Tym samym proces otwarcia zamku był zdecydowanie prostszy dla nas wszystkich.

Czy w trakcie realizacji zmieniała się koncepcja hotelu, jeśli tak to, co wygląda inaczej niż początkowo zakładano?
Zmieniła się koncepcja wyglądu pokoi i to na korzyść w porównaniu z pierwszym projektem, jaki miałem okazję obejrzeć. Udało mi się namówić na przygotowanie paru wzorcowych pokoi i dzięki temu wnętrza wyglądają zdecydowanie lepiej niż na pierwotnych projektach. Zmodyfikowałem i ulepszyłem centrum konferencyjne o dodatkowe funkcje, które są niezwykle ważne przy organizacji każdej imprezy czy spotkania. Zmianie uległo wyposażenie kuchni i restauracji tak ważne w obiekcie konferencyjnym. Moją pasją jest architektura, tym samym praca z projektantami wnętrz to była sama przyjemność dla mnie, a dla nich pewnie również duże ułatwienie. Koncepcja skrzydła „historycznego” rodziła się praktycznie na bieżąco i przyjemnością było uczestniczenie w wybieraniu tapet, tkanin, kolorów, doboru wykładzin czy mebli.

Jakie są trudności dnia codziennego związane z zarządzaniem?
Wcześniej już wspominałem o problemach rekrutacyjnych na etapie otwarcia obiektu i takie też były nasze codzienne problemy. Dlatego też posiłkujemy się pracownikami z Ukrainy, z których pracy jestem ogromnie zadowolony. To jest już mój kolejny obiekt, w którym mam okazję pracować z osobami zza wschodniej granicy. Z niektórymi z nich miałem nawet okazję pracować w moich wcześniejszych dwóch hotelach.
Zarządzałem już wcześniej zespołem pracowników pochodzących z ponad 30-stu krajów, ale zgranie pracowników wyłącznie z Ukrainy i Polski jest nie lada wyzwaniem. Personel lokalny odbiera zatrudnianie pracowników z Ukrainy jako zabieranie im miejsc pracy i trochę nam zajęła zmiana tego myślenia. Jak to wszędzie bywa, temat jest już nieaktualny. Integracja pracowników rozwiązała tę kwestię.

Czyli poradziłeś sobie…
Pracowników należy uczyć wszystkiego i dzięki temu są „wielofunkcyjni”. Część osób tego nie lubi, część zespołu chce jednak zdobyć dodatkowe doświadczenie i uczyć się od dyrektora. Zgodnie z zasadą…

Cały wywiad publikujemy w:
ŚWIAT HOTELI
NAJBARDZIEJ PRAKTYCZNE I NOWOCZESNE CZASOPISMO HOTELARZY
!!! ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁNEGO WYDANIA !!!
 
link do aktualnego numeru: MARZEC 2017


Artur Trukawiński z naszą redaktor Karolina Stępniak
podczas TOUR Świata Hoteli 2016