Bartosz Szczap: Chcemy stworzyć resort, którego nie da się skopiować

Udostępnij artykuł

[TYLKO U NAS] Powstający w Miłkowie, u podnóża Karpacza, Tremonti Resort to jedna z największych inwestycji hotelowo-apartamentowych realizowanych obecnie w polskich górach. Kompleks połączy hotel, apartamenty inwestycyjne, rozbudowaną strefę konferencyjną oraz aquapark inspirowany historią dawnej Papierni Miłków. O założeniach biznesowych projektu, budowaniu przewagi konkurencyjnej, rewitalizacji historycznego obiektu oraz planach rozwoju rozmawiamy z Bartoszem Szczapem, prezesem zarządu Spectrum Development.

Bartosz Szczap


Skąd narodził się pomysł na realizację Tremonti Resort w Miłkowie i dlaczego zdecydowali się Państwo rozwijać markę właśnie w tej lokalizacji, położonej tuż obok Karpacza, gdzie funkcjonuje już hotel Tremonti?

To historia, która zaczęła się od sukcesu – i od ambicji, żeby pójść o krok dalej. Jako deweloper mieszkaniowy z Wrocławia z ponad 25-letnim doświadczeniem, gdy postanowiliśmy rozwinąć naszą działalność o branżę hotelową, naturalnie skierowaliśmy się w stronę Karkonoszy i ich stolicy. Pierwszą realizacją był nasz hotel Tremonti w Karpaczu, który goście – nie boję się tego powiedzieć – pokochali. Z oceną 9,2 na Booking.com to najwyżej oceniany obiekt tej klasy w regionie, a już za chwilę będzie świętował swoje piąte urodziny. Kolejnym sukcesem było wprowadzenie do Polski marki Mövenpick – to marka z segmentu premium grupy Accor, którą udało się przekonać do ulokowania tego brandu właśnie w Karpaczu.

Naszym kolejnym marzeniem był projekt samowystarczalny – unikalny architektonicznie, z luksusowymi apartamentami, zapleczem konferencyjnym, infrastrukturą hotelową i aquaparkiem z prawdziwego zdarzenia. Czegoś, czego jeszcze w tym regionie, a może i w Polsce, nie było.

Idealną działkę znaleźliśmy w Miłkowie – u samych podnóży Karpacza, praktycznie na granicy miasta, z bezpośrednim widokiem na szczyty otaczających gór. Skala działki – 10 ha – pozwala nam wreszcie realizować to, o czym myśleliśmy od lat.

Obiekt w Miłkowie realizuje nieco inne założenia niż siostrzany hotel w Karpaczu. To odpowiedź na nowe potrzeby gości, którzy cenią sobie bliskość popularnego kurortu i jego atrakcje, jednocześnie poszukując prywatności i przestrzeni – unikają zatłoczonych miejsc zalanych turystami. Nasza inwestycja to enklawa, a zarazem w pełni samowystarczalna strefa, w której goście na miejscu mają wszystko, czego oczekiwaliby od nowoczesnego resortu.

Jakie są główne założenia biznesowe tego konceptu? Co sprawia, że Tremonti Resort będzie projektem wyróżniającym się na tle innych inwestycji w regionie?

Aquapark. To oczywiste, ale chcę postawić sprawę jasno: wiele obiektów wpisuje sobie aquapark do oferty, jednak przy tym, co my tu realizujemy, tamte obiekty mają tylko basen ze zjeżdżalnią.

Do projektu zatrudniliśmy architektów, którzy odpowiadają za największe inwestycje aquaparkowe w Polsce. Rozpisaliśmy pełen program: wewnętrzna hala rekreacyjna z sześcioma zjeżdżalniami – w tym trzema zewnętrznymi o długości do 155 metrów z ponad 15-metrowym przewyższeniem – basen infinity na antresoli z bezpośrednim widokiem na Śnieżkę, basen multimedialny, profesjonalne saunarium z flagową sauną rytualną Heksagon na 150 osób, ogród saunowy, grota solna, ścieżka Kneippa, 10 wanien spa rozmieszczonych na wszystkich poziomach. Liczby mówią same za siebie – to będzie naprawdę COŚ!

Ale aquapark to nie jedyny wyróżnik. Resort to kompletny ekosystem zrealizowany na historycznym terenie – odrestaurowana stara papiernia pozostanie sercem całej inwestycji. Już w Tremonti w Karpaczu przeszliśmy ścieżkę rewitalizacji architektonicznej, a w podjętych inwestycjach dużą wagę przykładamy do kwestii poszanowania dziedzictwa kulturowego i zieleni.

Tremonti w Miłkowie to spójny koncept dostosowany do wymogów i potrzeb branży – łącznie ponad 500 apartamentów (w tym 180-pokojowy hotel czterogwiazdkowy), zaplecze konferencyjne na 1000 osób, restauracja, taras eventowy z widokiem na góry – i to wszystko połączone krytymi łącznikami, co oznacza pełną funkcjonalność niezależnie od pogody i pory roku. Tego w tej skali w Karkonoszach po prostu nie ma.

Założenie biznesowe jest proste: chcemy być obiektem, który generuje obłożenie przez 365 dni w roku, nie tylko w weekendy i sezony. Aquapark i konferencje to dwa koła zamachowe, które to umożliwiają.

Skala jest imponująca, ale wiemy, że aquaparki należą do najbardziej wymagających i kapitałochłonnych przestrzeni w hotelach czy resortach. Co przekonało Pana, żeby mimo wszystko zrealizować tę inwestycję i jeszcze pójść o krok dalej planując stworzyć obiekt o tak szerokiej skali oraz funkcjonalności?

Właśnie dlatego, że jest to trudne, a przez to trudniejsze do skopiowania. Niski próg wejścia rodzi konkurencję, wysoki buduje trwałą przewagę. Wiedzieliśmy, że jeśli chcemy stworzyć resort, który będzie dominował w regionie przez kolejne dekady, musimy zbudować coś, czego nie da się zreplikować szybko i tanio. Strefa wodna tej skali to wieloletni i kosztowny projekt, szczególnie kapitałochłonna część inwestycji, dlatego traktujemy ją zupełnie odrębnie. Nie realizujemy jej w modelu condo, tylko w 100% z własnych środków. Tym samym nie będzie żadnych kompromisów zależnych od tempa sprzedaży i cen apartamentów, bo zależy nam na pełnej realizacji przyjętej koncepcji. Dla osób, które lokują kapitał w apartamentach w Tremonti Miłków to szczególna wartość samej inwestycji, bez partycypowania w kosztach…Cały wywiad publikujemy w najnowszym wydaniu Świata Hoteli maj-czerwiec 2026. Kliknij, aby zapoznać się z pełną treścią.

ŚWIAT HOTELI – MAJ-CZERWIEC 2026 okładka

Rozmawiała: Karolina Stępniak

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.