Po pierwsze, jakość kawy jaką chcemy uzyskać. Zależy ona zarówno od sprzętu, jak również personelu, który na nim pracuje. Musimy wziąć sobie do serca zdanie: „Każde narzędzie jest tak dobre, jak osoba, która się nim posługuje”. Jej umiejętności i doświadczenie mają kluczowe znaczenie. Szczególnego sensu to zdanie nabiera w przypadku ekspresów automatycznych obsługiwanych przez gości. Po drugie, zastanówmy się, jak bardzo rozbudowane menu kawowe widzimy w naszym lokalu. Możemy pozostać przy kubku czarnej kawy z ewentualnym dodatkiem mleka czy cukru. Możemy również pokusić się o espresso i napoje na jego bazie. O ile w pierwszym przypadku wystarczy nam ekspres przelewowy, o tyle w drugim potrzebujemy ciśnieniowego.
Trzeci czynnik to wydajność. Parametr, który z reguły zaniżamy ze względu na kuszącą niższą cenę zakupu. Wybierając ekspres kierujmy się następującymi kwestiami: ile chcemy sprzedawać kawy? Ile chcemy za jej pomocą zarobić? Nie cena maszyny, lecz odpowiedzi na te pytania wskażą nam wydajność jakiej naprawdę potrzebujemy.
Ostatnią rzeczą jest specjalizacja lokalu. Teoretycznie, zależnie od charakteru naszej działalności powinniśmy dobrać odpowiednie urządzenie. Jeżeli decydujemy się na wprowadzenie kawy do menu w lokalu, to zróbmy to w taki sposób, aby generowała jak największy przychód. Argumenty typu „Kawa u mnie jest tylko dodatkiem” lub „Jesteśmy cukiernią, nie kawiarnią” oznaczają tyle samo co „nie chcę zarabiać więcej”. Niezależnie czy jest to kawiarnia, cukiernia czy restauracja, kawa może stanowić zdecydowaną część obrotu. To czy każdy kawałek ciasta będzie sprzedawany z filiżanką kawy, czy każdy obiad będzie wieńczony kubkiem latte, nie zależy od ekspresu, tylko od nas. Musimy jednak wybrać taki, który udźwignie nasze cele sprzedażowe…
Cały tekst publikujemy w:
CZASOPISMO SWEETS & COFFEE
ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁENGO WYDANIA
– kliknij aby zapoznać się z numerem
LUTY-MARZEC 2017
Autorem jest Kuba Gielżyński
współwłaściciel firmy Craft Coffee School
