Herbaciane wariacje smakowe

Udostępnij artykuł

Polacy coraz częściej zwracają uwagę na to, jaką herbatę piją, a co za tym idzie, coraz częściej wybierają marki wysokiej jakości, wiadomego pochodzenia. – Poza tym oczekują, że w lokalu gastronomicznym zostaną profesjonalnie obsłużeni – otrzymają idealnie zaparzoną herbatę, kelner wytłumaczy im asortyment, poradzi, jaki napar powinni wybrać do zamawianej potrawy, pory dnia, pory roku, pogody, porozmawia o ich indywidualnych preferencjach. To dlatego właśnie Dilmah od kilkunastu lat intensywnie promuje kulturę herbaty w Polsce, realizując w lokalach system szkoleń oraz organizując coroczny festiwal herbaty – mówi Agnieszka Gruszczyńska z Gourmet Foods Sp. z o.o.
Czarna górą
Praktyka pokazuje, że czarna herbata nadal wiedzie prym wśród klientów lokali gastronomicznych. – Jednak już od kilku lat największą tendencję wzrostową wykazują herbaty zielone – zarówno czyste, jak i z domieszką owoców i ziół oraz „herbaty owocowe”, czyli tak naprawdę herbaty czarne z dodatkiem owoców bądź też aromatów owocowych. Trend jest w zasadzie kreowany przez Zachód (dochodzi jednak do nas z pewnym opóźnieniem), stąd tak dynamiczny wzrost zainteresowania herbatami zielonymi, a obecnie także białymi. W związku z tym, że w naszych domach króluje herbata czarna, zamawiając herbatę w lokalu gastronomicznym konsumenci chętnie sięgają po inne warianty – mówi Andrzej Bujnowski, Category Development Manager – Tea w Unilever Foodsolutions. Wzrost zainteresowania herbatą zieloną zauważa także Agnieszka Gruszczyńska – Zwracamy na herbatę coraz większą uwagę i pijemy jej generalnie coraz więcej, więc również zainteresowanie zieloną herbatą rośnie. Cieszy to bardzo, ponieważ zielona herbata była dotąd niedoceniana w Polsce i traktowana co najwyżej jako napój leczniczy. Teraz, kiedy wiadomo już, że jest równie zdrowa jak herbata czarna, Polacy piją ją dlatego, że po prostu im smakuje. To z kolei oznaczać może, że jest ona lepiej niż dotychczas serwowana – parzona w odpowiednio przestudzonej wodzie, odpowiednią ilość czasu, może też w odpowiednim kontekście kulinarnym.
W lokalach gastronomicznych widoczna jest tendencja do poszerzenia asortymentu popularnych herbat czarnych aromatyzowanych, które wpisują się w różnorodność oferowanych potraw, zaspokajają ciekawość klientów poszukujących nowych nieznanych smaków. Świetnie nadają się – podobnie jak wina – do parowania z daniami.
– Stopniowo rośnie także zainteresowanie różnorodnością czystych herbat czarnych pochodzących z różnych regionów upraw, a nawet pojedynczych plantacji. Herbaciane chateau o wyjątkowych cechach terroir przyciągają uwagę koneserów win, szlachetnych alkoholi – ludzi zainteresowanych niuansami smaku, gotowych zapłacić za filiżankę herbaty nieco więcej po to, aby lepiej zrozumieć chociażby zależność wysokości upraw i mocy naparu. Czysta czarna herbata w swoich niezliczonych odmianach to trend mający przed sobą interesującą przyszłość – twierdzi Agnieszka Gruszczyńska.
Zdaniem Darka Wasielewskiego z JJ Darboven, Polacy chcą pić wysokiej jakości herbaty liściaste, zamiast gorszych herbat w standardowych saszetkach. – Bardzo ciekawym rozwiązaniem są herbaty liściaste pakowane w opakowania typu diamonds, gdzie mamy do czynienia z herbatą liściastą zapakowaną jako pojedyncze porcje. Połączone tu zostały zalety doskonałego smaku herbaty liściastej z łatwością przygotowania herbat w saszetkach – twierdzi Darek Wasielewski.
Różnorodność w modzie
Wśród osób odwiedzających lokale gastronomiczne coraz chętniej wybierane są herbaty smakowe. Najbardziej popularne smaki to malina, cytryna, owoce leśne, truskawka, jabłko, a ostatnio również czarna porzeczka, a nawet mango. Poza wieloma innymi walorami, herbaty aromatyzowane – podobnie zresztą jak czyste czarne – stanowią znakomitą bazę do przygotowywania naturalnej, zdrowej, niekalorycznej herbaty mrożonej oraz interesujących herbacianych drinków. – Zainteresowanie wiąże się w dużej mierze ze wzrastającą jakością takich produktów. Natomiast herbaty mrożone, jako napoje sezonowe, są też coraz częściej spotykane, ale ciągle nie stanowią dużego udziału w ogólnej sprzedaży – twierdzi Darek Wasielewski.
Moda na naturalną, przygotowywaną samodzielnie herbatę mrożoną na świecie trwa już od ponad stu lat, w Polsce dopiero kiełkuje. – Na szczęście również u nas konsumenci poszukują napojów zdrowych, smacznych, oryginalnych, a także różnorodnych w smaku. Dilmah oferuje w gastronomii ponad dwadzieścia herbat aromatyzowanych, z których każda może stanowić bazę do przygotowania herbaty mrożonej. Jest to ilość nieporównywalna ze smakami dostępnych na polskim rynku napojów butelkowanych. Przygotowanie szklanki naturalnej herbaty mrożonej trwa zaledwie 4–5 minut, a korzyści płynące z takiego sposobu obsługi klienta są ogromne – indywidualne podejście do gościa, większy zysk z serwowanej porcji, oryginalny wizerunek lokalu, a przede wszystkim korzyści smakowe i zdrowotne dla konsumentów – twierdzi Agnieszka Gruszczyńska.
Nie tylko cytryna
Herbatę można mieszać z bardzo różnymi dodatkami – zarówno tradycyjnymi, np. liście mięty, miód, cukier, mleko, cytryna, sok malinowy, rum, jak też nietypowymi – szlachetnymi alkoholami czy syropami smakowymi. – Dodatki do herbaty to interesujący trend – Dilmah była w Polsce prekursorem w tej dziedzinie, angażując kiperów i miksologów z całego świata, aby tworzyli kompozycje herbaty z dodatkami, które przypadną naszym rodakom do gustu. Łącząc herbatę z dodatkami trzeba zawsze pamiętać o jednej generalnej zasadzie: w każdym herbacianym koktajlu, moktajlu, szejku czy szocie musi być wyczuwalna herbata – w przeciwnym razie idea tworzenia drinków na bazie herbaty traci sens. Do takich kompozycji najlepiej też używać herbaty wysokiej jakości – świeżej, o charakterystycznym indywidualnym smaku – tylko wówczas uniesie ona ciężar dodatków i doda jedynie ich pulę smaków w napoju do swojego własnego – mówi Agnieszka Gruszczyńska.
– W Polsce w dalszym ciągu najpopularniejsze dodatki do herbaty to cukier i cytryna, ale ostatnio coraz więcej lokali stara się zaoferować coś bardziej oryginalnego, podając do wyboru różne rodzaje cukru, konfitury czy też zaparzając je w szczególny i unikalny sposób, ale nie jest to jeszcze praktykowane na szeroką skalę – twierdzi Andrzej Bujnowski. Konkurencja wymusza na restauratorach poszukiwanie oryginalnych rozwiązań, które zachwycą klientów i sprawią, że ponownie wpadną do danego lokalu na herbatkę.
 

Karolina Stępniak

Redaktor naczelna Świat Hoteli, redaktor Horecanet.pl, Sweets & Coffee, współorganizatorka Forum Rynku Hotelarskiego PROFIT HOTEL®, dyrektor wydawnicza, współwłaścicielka BROG B2B. Absolwentka wydziału dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie. Doświadczenie zdobywała w takich pismach jak Gazeta Wyborcza i Życie Warszawy. Z firmą BROG Media (później BROG Marketing i BROG B2B) związana od grudnia 2010 roku. Początkowo jako dziennikarz w czasopismach Świat Hoteli i Nowości Gastronomiczne oraz portalu Horecanet.pl. Od lutego 2013 pełni funkcję redaktor naczelnej Świata Hoteli, a od stycznia 2018 roku dyrektor wydawniczej i współwłaścicielki wydawnictwa BROG B2B. Jest również współorganizatorką Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel, a także odpowiedzialna za tworzenie portalu Horecanet.pl oraz współorganizację Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Forum Rynku Kawiarni, Cukierni, Lodziarni, Piekarni Sweets & Coffee. Jest także wykładowczynią i członkinią Rady Biznesu Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula. Interesuje się polskim rynkiem hotelarskim i gastronomicznym. Prywatnie uwielbia sport, w szczególności bieganie, poza tym dobrą kuchnię i polskie kino. Szczęśliwa partnerka i mama Łucji.

Opublikowano: 21.04.2010
Aktualizacja: 21.04.2010