La Marzocco nawiązuje współpracę z Janem Frodeno przy Linea Mini i GS3 Frodissimo design

Jan Frodeno jest mistrzem olimpijskim z 2008 roku. Trzykrotnie wygrał mistrzostwa świata ironmana. Wciąż jest aktywny i rozpoznawalny dla społeczności sportowej na całym świecie. Jednocześnie jest również znany z jego drugiej, pozasportowej pasji czyli espresso.

To  stało się  podstawą do logicznego następnego kroku, czyli do partnerstwa między Janem Frodeno i La Marzocco. La Marzocco, od ponad 90 lat oferuje najwyższej jakości technologie i innowacje w produkcji espresso.  Ogłasza wspólny projekt  z Janem Frodeno i zespołem. Projekt dotyczy dwóch niezwykłych ekspresów: Linea Mini i GS3 Frodissimo design. Oba ekspresy zostały spersonalizowane za pomocą kultowego niebieskiego koloru jak na kombinezonie wyścigowym Jana Frodeno, w połączeniu z akcentami złota  i dodatkami z drewna oliwnego.

Espresso jest dla mnie jak płynne słońce i jestem zasilany energią słoneczną. Kiedy będę mieć 80 lat, nadal będę siedzieć obok ekspresu do kawy, sącząc podwójne espresso i wspominając wiele dobrych sesji, które nastąpiły po tym rytualeJan Frodeno.

Ekspresy do kawy Frodissimo Linea Mini i GS3 będą produkowane na indywidualne zamówienia. Będą podlegały osobistemu sprawdzaniu i zatwierdzaniu przez Jana Frodeno. Do ekspresów zostaną dołączone specjalne tabliczki z jego podpisem. Ekspres do kawy Frodissimo Linea Mini będzie można zobaczyć wkrótce w jego nowej kawiarni La Comuna w Gironie, w sklepie Ryzon w Kolonii, a od marca 2021 r. będzie też dostępny na www.de.lamarzoccohome.com.

Jakie jest Twoje pierwsze wspomnienie z espresso? Jak twoi rodzice pili kawę?

Jan Frodeno: Moja pierwsza kawa to affogato. Dużo lodu, mało espresso. Jako mały chłopiec zawsze byłem odpowiedzialny za robienie kawy w domu – zwykłej kawy filtrowanej, która czasami stała przez kilka godzin.…

Dużo podróżowałeś dzięki swoim zwycięstwom. Czy pamiętasz jakąś ulubioną kawiarnię? Co sprawia, że ​​jest tam tak wyjątkowo?

Moje najlepsze wspomnienia związane z kawą pochodzą zdecydowanie z Australii. Kultura picia kawy jest tam o wiele bardziej rozwinięta niż tutaj, a asortyment dobrej jakości kawy jest zdecydowanie większy. Moją ulubioną kawiarnią jest prawdopodobnie Duke w Melbourne. Klasyczny bar espresso z fantastyczną kawą i espresso.

Urodziłeś się w Kolonii, dorastałeś w Afryce Południowej a mieszkasz w Hiszpanii. Co kojarzy Ci się z domem? Jaki napój kawowy przygotowujesz dla siebie i swojej rodziny?

W domu piję prawie wyłącznie espresso lub americano.

Czy cechy dyscypliny, cierpliwości i analizy, które znasz ze sportu, są pomocne przy uczeniu się umiejętności baristy? W jakim stopniu ważny jest dla Ciebie sprzęt, zarówno sportowy, jak i kawowy?

Uwielbiam rzemiosło zarówno w sporcie, jak i kawie. Mierzenie (precyzja) jest dobre i ważne, ale wyczucie (intuicja) często mówi mi więcej. I tak właśnie teraz przygotowuję swoje espresso – z wyczuciem proporcji. Właśnie dlatego tak bardzo lubię GS3, ponieważ ciśnienie można tu zwiększać w sposób ciągły. Zawsze więc wymaga to odrobiny intuicji i pomimo odpowiedniej konsystencji, w każdym espresso wciąż jest coś „napisanego” ręcznie.

Lubisz zawody, odkąd byłeś młody. Czy możesz sobie wyobrazić udział w mistrzostwach baristów?

Nie ośmieliłbym się. To co robię w swoim sporcie, inni robią z kawą.  A ja lubię patrzeć i smakować kawę, ale dla mnie kawa zawsze będzie czystą przyjemnością.

Co oznacza Frodissimo? Dlaczego wybrałeś ten projekt maszyny?

Frodissimo to po prostu mój sposób na życie, skoncentrowany na tym, co najważniejsze. Niebieski jest jak późne letnie popołudnie nad morzem, z kamiennymi elementami, które reprezentują krajobraz na Hawajach. Dodane do tego „wyścigowe” paski, oznaczają sport i odrobina złota, aby zawsze pamiętać, o co chodzi w sporcie.

Czy sport lub triathlon zmienił się w ciągu ostatnich kilku lat? Masz inne cele, niż te sprzed 2020 roku?

Raczej niewiele. Osobiście prawdopodobnie wiele się zmieniło, ale w całym systemie jednak  niewiele. Oczywiście w tej chwili wszystko jest trochę inne, ponieważ wiele wyścigów jest odwołanych, ale głównym celem są i pozostają Hawaje.

 Gdzie szczególnie lubisz trenować?

Nie dyskryminuję 😉 Robiłem świetne biegi centrum Berlina po pustych ulicach o 5 rano i wspaniałe biegi o zachodzie słońca w winnicach wokół Kapsztadu. Mając na uwadze cel (i dobre espresso w żołądku), trening jest prawie zawsze przyjemny, bez względu na to, kiedy i gdzie.

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE kwiecień – maj 2021
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału zabronione.