[TYLKO U NAS] Maciej Dudzik, dyrektor operacyjny InterContinental Warszawa, łączy strategiczne myślenie z ogromnym wyczuciem gościnności i dbałością o detale. W rozmowie opowiada o wyzwaniach pracy w środowisku międzynarodowym, o tym, jak budować zespół w oparciu o zaufanie i motywację, oraz o swojej wizji hotelu, który wyznacza standardy nie tylko w zakresie obsługi, ale i nowoczesnego podejścia do zarządzania.

Twoja kariera obejmuje pracę w prestiżowych hotelach na różnych kontynentach – od The Ritz-Carlton w Irlandii, Niemczech, Kanady, Bahrajnu i Portoryko, po Belmond i Aman na Karaibach. Jakie kluczowe lekcje wyniosłeś z tych doświadczeń i jak wpłynęły na Twoje podejście do zarządzania w branży hotelarskiej?
Moja kariera w hotelarstwie była rzeczywiście bardzo zróżnicowana, co pozwoliło mi zdobyć cenne doświadczenia w różnych częściach świata i w hotelach o najwyższych standardach. Myślę, że dało mi to możliwość spojrzenia na branżę hospitality z wielu nowych perspektyw – oczami wielokulturowości.
Nauczyłam się chociażby, jak ważna jest umiejętność dopasowania się do lokalnych norm i oczekiwań, zrozumienia różnic kulturowych oraz skutecznego zarządzania międzynarodowymi zespołami, które często mają zupełnie odmienne wyobrażenie o świecie hotelarskim. Kluczowe okazały się również: dostosowywanie strategii operacyjnej do lokalnych realiów, umiejętność zarządzania zasobami, przewidywanie zmieniających się potrzeb rynku oraz szybkie reagowanie na sytuacje kryzysowe w różnych lokalizacjach.
Wszystkie te doświadczenia pozwoliły mi rozwinąć elastyczne podejście do zarządzania i lepiej dostosowywać się do dynamicznie zmieniających się warunków. Nauczyły mnie również, jak tworzyć dla gości wyjątkowe, niezapomniane doświadczenia – bez względu na to, w jakim miejscu na świecie się znajdują.
Miałeś okazję współpracować z wybitnymi szefami kuchni. Jakie wartości i standardy kulinarne wyniosłeś z tych relacji? Czy znajdują odzwierciedlenie w ofercie gastronomicznej InterContinental Warszawa?
Praca z tak wybitnymi szefami kuchni jak Gordon Ramsay czy Oliver Glowig była niezwykłym doświadczeniem, które miało ogromny wpływ na moje podejście do gastronomii. Każdy z nich wniósł coś unikalnego, co wciąż kształtuje moje wartości i standardy kulinarne. Nauczyłem się, że pasja do gotowania to fundament, na którym opiera się każda restauracja o najwyższym poziomie. Kuchnia musi być miejscem pełnym energii, w którym każdy etap – od doboru składników po finalną prezentację – jest dopracowany do perfekcji.
To właśnie dzięki tym doświadczeniom zrozumiałem, jak istotne jest łączenie innowacyjności z szacunkiem dla tradycji kulinarnej, klasyki z nowoczesnymi technikami. Wszystko to miało ogromny wpływ na moje postrzeganie roli kreatywności w gastronomii. Przekonałem się, jak ważne jest utrzymywanie równowagi pomiędzy tradycyjnymi metodami a współczesnymi trendami, aby móc oferować gościom kulinarne doświadczenia, które są zarówno autentyczne, jak i zaskakujące.
W InterContinental Warszawa te wartości znajdują swoje odzwierciedlenie w naszej ofercie gastronomicznej. Dążymy do perfekcji w każdym aspekcie – od starannego wyboru składników po kreatywność w łączeniu smaków. Nasze menu łączy klasyczne techniki z nowoczesnymi akcentami, zapewniając gościom zarówno wyjątkową jakość, jak i niepowtarzalne wrażenia. Dobrym przykładem jest nasze podejście do dań sezonowych, które opierają się na świeżych, lokalnych składnikach i nowatorskich interpretacjach tradycyjnych receptur.
Dbałość o szczegóły oraz chęć przekraczania granic w kulinariach – wyniesione z pracy z najlepszymi – są dziś fundamentem tego, co oferujemy naszym gościom każdego dnia.
Zarządzałeś kompleksami gastronomicznymi o bardzo zróżnicowanej skali – od 13 restauracji w Bahrajnie po ekskluzywne resorty w Portoryko czy Turks & Caicos. Jakie największe wyzwania i sukcesy wiązały się z tymi projektami? Które z nich były dla Ciebie najbardziej przełomowe?
Jednym z przełomowych wyzwań była dla mnie praca w The Ritz-Carlton Bahrain, gdzie zarządzałem 13 restauracjami oraz rozbudowanym zapleczem bankietowym i cateringowym. To doświadczenie wymagało ode mnie nie tylko doskonałej organizacji i precyzyjnego planowania, ale także zdolności do zarządzania dużym, zróżnicowanym zespołem w wielu lokalizacjach oraz szybkiego reagowania na dynamiczne zmiany rynkowe.
Każda z restauracji miała swoją specyfikę i unikalny koncept, co oznaczało konieczność ciągłego dostosowywania oferty gastronomicznej – z zachowaniem autentyczności, najwyższych standardów oraz dążeniem do maksymalnego obłożenia i rentowności. W połączeniu z organizacją bankietów i cateringu – na przykład podczas obsługi VIP-ów przy wyścigach Formuły 1 czy pokazach lotniczych Air Show – skala wyzwań operacyjnych, logistycznych i czasowych była naprawdę ogromna.
Po tym doświadczeniu wydawało mi się, że już niewiele może mnie zaskoczyć i że jestem gotów do pracy w każdym zakątku świata. A jednak projekt…Cały wywiad publikujemy w najnowszym wydaniu Świata Hoteli maj-czerwiec 2025. Kliknij, aby się zapoznać się z pełną treścią.
Rozmawiała Karolina Stępniak
© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione

