PR w hotelarstwie wg twórców Dream Music & PR

Udostępnij artykuł

[SPECJALNIE DLA NAS] W świecie, w którym hotel to już nie tylko nocleg, ale doświadczenie, rola komunikacji nabiera zupełnie nowego znaczenia. O tym dlaczego PR to znacznie więcej niż wzmianki w mediach oraz jak tworzyć narracje z charakterem – rozmawiamy z Małgorzatą Białkowską-Mackowiak i Piotrem Mackowiakiem z Dream Music & PR.

Małgorzata Białkowska-Mackowiak i Piotr Mackowiak Dream Music & PR.

Jak wygląda idealna współpraca agencji PR z hotelem – od czego się zaczyna, jakie są kluczowe etapy i na co warto zwrócić uwagę po stronie hotelu?

Zaczyna się jak każda dobra relacja – od rozmowy. Zawsze, gdy rozpoczynamy współpracę, chcemy wiedzieć wszystko: od lobby, przez kuchnię, po personel i – przede wszystkim – gości. Staramy się poznać ich profil – zarówno tych biznesowych, jak i turystycznych. PR w hotelarstwie to nie broszurowa oferta – to emocje, które trzeba najpierw zrozumieć, by móc je dobrze opowiedzieć.

Potem przychodzi czas na strategię – nie sztywną, lecz elastyczną, dopasowaną jak garnitur szyty na miarę. Budujemy narrację, która opowiada nie tylko o wyposażeniu pokoi czy widoku z okna, ale o ludziach, rytmie dnia, chwilach uchwyconych między poranną kawą a zachodem słońca z panoramą Warszawy w tle. A po stronie hotelu? Kluczowe są otwartość i odwaga, by opowiedzieć swoją historię – nie przez pryzmat ofert, lecz przez doświadczenia.

Jakie są najczęstsze błędy, które popełniają hotele w działaniach PR i komunikacji? Co najczęściej wymaga uporządkowania?

Najczęściej zapominają, że nie są tylko budynkiem. Hotele często zakładają, że wystarczy piękne lobby i dobra lokalizacja. Tymczasem goście dziś szukają czegoś więcej: atmosfery, duszy, osobowości. Komunikacja bez charakteru – sucha, zachowawcza, niezaangażowana – ginie w szumie informacyjnym.
Zdarza się też, że hotel mówi tylko o sobie, zamiast mówić do ludzi. A przecież każda marka w branży „hospitality” żyje dzięki emocjom – to one muszą grać pierwsze skrzypce. Często zaczynamy współpracę od uporządkowania języka marki, wyciszenia chaosu i stworzenia przestrzeni, w której opowieść hotelu może wybrzmieć lekko i stylowo – jak dobrze skomponowana playlista w skybarze. Ona też, wbrew pozorom, ma znaczenie.

PR w hotelarstwie często bywa utożsamiany tylko z publikacjami medialnymi. Jak szerokie powinno być realne spektrum działań – i co tak naprawdę „robi różnicę”?

Absolutnie nie. PR to nie tylko wzmianki w mediach – to subtelna sztuka prowadzenia opowieści, która zaczyna się dużo wcześniej, zanim pojawi się nazwa hotelu w druku. To sposób, w jaki hotel komunikuje się z gośćmi jeszcze przed ich przyjazdem – i długo po wymeldowaniu. To aura, jaką roztacza wokół siebie.
Dobre relacje medialne są ważne, ale bez synergii z mediami społecznościowymi, wydarzeniami, współpracami kreatywnymi i codzienną obecnością w świadomości odbiorców są jedynie echem. Różnicę robi to, czego nie zawsze widać na pierwszy rzut oka – klimat, styl, osobowość hotelu. PR to architekt emocji, a nie zbieracz publikacji.

Kiedy hotel powinien pomyśleć o współpracy z agencją PR? Czy jest moment, w którym to staje się koniecznością?

Wtedy, gdy zaczyna czuć, że to, co robi, zasługuje na więcej. Że ma potencjał, ale brakuje mu głosu. Albo odwrotnie – gdy mówi, ale nikt go nie słucha. W świecie, gdzie każdy hotel ma ładne wnętrza i dobre śniadania, przewagę daje coś innego – historia, która zostaje z gościem dłużej niż sam pobyt.
Są momenty…Cały wywiad publikujemy w najnowszym wydaniu Świata Hoteli maj-czerwiec 2025. Kliknij, aby się zapoznać się z pełną treścią.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-37.png

Rozmawiała: Karolina Stępniak

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione