Nie od dziś wiadomo, że wino może (a czasem nawet powinno) leżakować odpowiednio długo by zyskało lepszą jakość. Odpowiedź na to pytanie nie będzie już jednak tak prosta. Nie możemy bowiem potencjału wszystkich win, nawet wytworzonych z tych samych szczepów winogron, oceniać w taki sam sposób.
Na samym wstępie powiedzieć trzeba, że krążąca gdzieś w przestrzeni opinia jakoby, że im starsze wino tym lepsze – jest bzdurą. Przynajmniej dotyczy to zdecydowanej większości win dostępnych na rynku. Gdybym jednak chciał dać pewne wskazówki, które miałyby pomóc w otwieraniu win w najlepszym dla nich momencie, powiedziałbym, że: – Prosecco, proste wina musujące, Moscato d’Asti powinny być wypijane jak najświeższe, najlepiej w kolejnym roku po zbiorach, – wina białe powinniśmy otwierać jak najwcześniej, za wyjątkiem win fermentowanych lub dojrzewanych w beczce (najczęściej takie szczepy jak Chardonnay czy Viura, choć czasem Sauvignon Blanc, Semillon). Nie liczmy natomiast, że chilijskie Chardonnay z Central Valley za 19,90 pln nabierze niezwykłego charakteru po 10 latach przechowywania (nawet w idealnych warunkach). Kolejnym wyjątkiem mogą być wina ze szczepu Riesling. Jest on z pewnością jednym z ulubionych szczepów wielu wielbicieli tego trunku. Nie jest jednak tak, że sam szczep gwarantuje nam długi potencjał leżakowania. Owszem, Riesling potrafi zachować bardzo wysoki poziom kwasowości, który również przyczynia się do zwiększenia owego potencjału, jednak porównując np. austriackiego Rieslinga federspiel z Rieslingiem niemieckim typu GG z późnych zbiorów, rozbieżność w potencjale dojrzewania potrafi być ponad 15-to letnia.
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE – ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP
DO PEŁNEGO WYDANIA – link do aktualnego numeru: PAŹDZIERNIK 2015
Kolejnymi białymi winami wartymi dłuższego, prawidłowego przechowywania są szampany rocznikowe czy typu Prestige Cuvée oraz szlachetne wina słodkie (cukier też jest dobrym konserwantem w tym przypadku). Tokaje Aszu, Saunternes, TBA to wina, które często bez problemu radzą sobie z dojrzewaniem sięgającym 50-ciu czy 100-tu lat. Rocznikowe porto, niektóre Madeiry to kolejny produkty z którymi również nie warto się spieszyć…
Autorem tekstu jest Andrzej Strzelczyk
sommelier Mamaison Hotel Le Regina Warsaw
Absolwentka wydziału dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie. Doświadczenie zdobywała w takich pismach jak Gazeta Wyborcza i Życie Warszawy.
Z firmą BROG Media (później BROG Marketing i BROG B2B) związana od grudnia 2010 roku. Początkowo jako dziennikarz w czasopismach Świat Hoteli i Nowości Gastronomiczne oraz portalu Horecanet.pl. Od lutego 2013 pełni funkcję redaktor naczelnej Świata Hoteli, a od stycznia 2018 roku dyrektor wydawniczej i współwłaścicielki wydawnictwa BROG B2B. Jest również organizatorką Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel, a także odpowiedzialna za tworzenie portalu Horecanet.pl oraz organizację Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Spa & Wellness Business Forum. Członkini Rady Społeczno-Biznesowej Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula. Wyróżniona Odznaką Honorową za zasługi dla polskiej turystyki od Ministra Sportu i Turystyki.
Interesuje się polskim rynkiem hotelarskim i gastronomicznym. Prywatnie uwielbia sport, w szczególności bieganie, dobrą kuchnię i polskie kino. Szczęśliwa partnerka i mama Łucji.





