Tajskie restauracje mają potencjał

Udostępnij artykuł

Choć potrawy kuchni tajskiej często bywają mylone z japońskimi, wietnamskimi czy chińskimi, ich smak ma w Polsce wielu zwolenników. W naszym kraju, głównie w centrach dużych miast, przybywa lokali tego typu.
Egzotyczne składniki
Sztuka kulinarna Tajlandii, powszechnie uważana jest za jedną z najlepszych i najbardziej oryginalnych kuchni świata. Na przestrzeni wieków kształtowała się pod wpływem kuchni chińskiej z północy i kuchni indyjskiej z zachodu. Choć generalnie pod wieloma względami bliższa tej pierwszej, wpływy kuchni indyjskiej są również wyraźne. Wśród innych kuchni wschodniej Azji kuchnię tajską należy ocenić jako jedną z bardziej pikantnych i aromatycznych. Jej cechą jest również pewna większa „swoboda” w sposobie przygotowywania dań, nie ma tu tak sztywnych zasad, jak np w Chinach (proporcje użytych składników), i co za tym idzie, smak potrawy zależy w dużej mierze od indywidualnego stylu kucharza. Mimo wyraźnych wpływów z zewnątrz oryginalność tajskiej kuchni wynika jednak głównie ze stosowanych przez Tajów własnych oryginalnych składników. Jednym z najbardziej charakterystycznych jest mleko kokosowe.
– Kuchnia tajska jest kuchnią niezwykle zróżnicowaną. Kucharze działają wedle chińskiej sztuki łączenia pięciu smaków: słodkiego, kwaśnego, słonego, gorzkiego i ostrego. Smak słodki dają kokosy, trzcina cukrowa oraz ananasy. Kwaśny osiąga się stosując cytrynę lub limonkę, niedojrzałe owoce mango, pastę z tamaryndowca, a także ocet. Smak słony daje nie tylko sól, ale także sos rybny czy melon, a ostry, słynna tajska papryczka chilli – komentuje Iza Gogłoza, menedżerka nowo otwartej restauracji Mango.
– Najpopularniejsze potrawy kuchni tajskiej to dania z ryb, mięsa, owoców morza oraz warzyw w tempurze podawane tradycyjnie z ryżem i sosami „do zamaczania”. Nie można jednoznacznie określić ceny poszczególnych składników tych potraw. Część z nich, to tzw. produkty bazowe, takie jak warzywa, których cena zależna jest od sezonowości, czy ryż zaliczany do produktów tanich. Pozostałe, takie jak ryba świeża oraz najbardziej charakterystyczne przyprawy, bez których kuchnia tajska „nie może się obyć”, np. kurkuma, kolendra czy pieprz cayenne, ze względu na swoją niepowtarzalność jest znacznie droższa od przypraw, które używamy na co dzień w kuchni tradycyjnej – mówi Tomasz Łabiak, dyrektor ds. sprzedaży regionu Północ w firmie Farutex.
Najpopularniejsze z kurczakiem
Według Roberta Ciechomskiego, szefa kuchni Makro Centrum Horeca, najbardziej popularnymi daniami kuchni tajskiej są: TomYum – ostro-kwaśna zupa z krewetek i grzybów, hasamiage – smażone tofu w panierce podawane z białym sosem, gunmandu – chrupiące pierogi z mięsem, serem tofu i warzywami oraz wakadori misokatsu – kurczak w chrupiącej panierce z imbirem i czosnkiem, często z dodatkiem pomarańczy. Restauratorzy potwierdzają typy ekspertów.
Adam Rutkowski z warszawskiej restauracji Kwai podaje, że dwie z najpopularniejszych potraw zamawianych w lokalu to: pad thai, czyli makaron ryżowy o lekko słodkawym smaku z kurczakiem, krewetkami i jajkiem w sosie z tamaryndowca, który kosztuje 37 zł oraz nasi goreng (35 zł) – indonezyjski ryż na ostro z krewetkami koktajlowymi, jajkiem i ogórkiem. – Najbardziej charakterystyczne dla tej kuchni są: satay z kurczaka w sosie orzechowym, który kosztuje 18 zł, kurczak z orzechami nerkowca bądź aromatyzowany trawą cytrynową za 36 zł oraz stek z tuńczyka z tajską bazylią i krewetkami za 64 zł – mówi Iza Gogłoza z Mango.
Rozpoznać „tajszczyznę”
Mimo tych charakterystycznych potraw, kuchnia tajska bywa często mylona z innymi orientalnymi sztukami kulinarnymi. – Dania kuchni tajskiej, ze względu na podobne składniki, są zbliżone smakiem do dań kuchni japońskiej, chińskiej i hinduskiej, co powoduje, że próbując danie bez wcześniejszej informacji z karty dań nt. szczegółów jego pochodzenia łatwo o pomyłkę, z jakiej kuchni narodowej danie się wywodzi – mówi Robert Ciechomski z Makro Centrum Horeca. – W Polsce kuchnia orientalna jest przez większość ludzi wrzucana do jednego worka, niezależnie czy jest to kuchnia tajska, indyjska, czy też japońska. Klienci kojarzą sushi i curry i tzw. szeroko pojętą chińszczyznę, czyli coś, co wygląda niewyraźnie i jest z ryżem. Generalnie ma być ostre, tak więc wielu ludzi trudno jest przekonać do potraw tajskich. Natomiast wąska grupa konsumentów jest otwarta na nowe smaki i doznania kulinarne – podsumowuje Adam Rutkowski z Kwai.
Mimo tego jest szansa na coraz większą popularność „tajszczyzny”, bo – jak twierdzą eksperci z Farutex – pojawiło się przekonanie, iż jest to kuchnia zdrowa i zróżnicowana w smaku. – Tajlandia nazywana jest Krainą Tysiąca Smaków. Dania te traktowane są jako ekskluzywne i stały się popularne wraz z wkroczeniem na rynek gastronomiczny kuchni fusion, która łączy różne smaki. Kuchnia tajska staje się coraz bardziej popularna ze względu na fakt, iż nie jest „spreparowana pod europejskie podniebienia”, co dodaje jej oryginalności, którą konsumenci cenią – mówi Paweł Łotocki, dyrektor ds. sprzedaży regionu Południe.
Rozwój rynku
Chcący zainwestować w tajski biznes gastronomiczny powinni dokładnie przemyśleć nie tylko menu restauracji, ale także jego wystrój, profil i lokalizację. Przykładowo, restauracja Mango, oprócz dań kuchni tajskiej serwuje także menu, które jest dopełnieniem orientalnych smaków. Restauracja pomieści około 40 osób i specjalizuje się także w organizacji okolicznościowych imprez oraz bankietów. Jej wystrój jest nowoczesny, minimalistyczny, a lokalizacja luksusowa – budynek hotelu Hilton.
– Restauracje, które eksperymentują z nowymi smakami, powinny być otwierane w dokładnie takich miejscach, w jakim została otwarta restauracja Mango. Lokalizacja Hiltona jest wszystkim dobrze znana, mimo iż znajduje się on na uboczu centrum. Jest to miejsce, które przyciąga prawdziwych miłośników takiej kuchni – komentuje menedżerka lokalu. Robert Ciechomski z Makro Centrum Horeca przyznaje, że restauracje oferujące kuchnie etniczne powinny mieć swoje lokalizacje w centrach miast lub w centrach handlowych, tam gdzie są największe skupiska ludzi, którzy – w porze lunchu lub kolacji – zdecydują się na odwiedzenie jednej z nich.
Tomasz Łabiak z Farutexu uważa, że po sukcesie kuchni chińskiej i barów sushi przyszedł czas na kuchnię orientalną, np. restauracje tajskie czy japońskie, w których bardzo często przyrządzanie potraw odbywa się w obecności klienta, który jest częścią organizowanego w ten sposób live cooking show. – Dania kuchni tajskiej pojawiają się najczęściej w ekskluzywnych restauracjach, które w menu oferują sushi lub kuchnię chińską, a kuchnię tajską serwują „dodatkowo” lub w połączeniu z sushi – komentuje nasz ekspert.
 

Karolina Stępniak

Redaktor naczelna Świat Hoteli, redaktor Horecanet.pl, Sweets & Coffee, współorganizatorka Forum Rynku Hotelarskiego PROFIT HOTEL®, dyrektor wydawnicza, współwłaścicielka BROG B2B. Absolwentka wydziału dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie. Doświadczenie zdobywała w takich pismach jak Gazeta Wyborcza i Życie Warszawy. Z firmą BROG Media (później BROG Marketing i BROG B2B) związana od grudnia 2010 roku. Początkowo jako dziennikarz w czasopismach Świat Hoteli i Nowości Gastronomiczne oraz portalu Horecanet.pl. Od lutego 2013 pełni funkcję redaktor naczelnej Świata Hoteli, a od stycznia 2018 roku dyrektor wydawniczej i współwłaścicielki wydawnictwa BROG B2B. Jest również współorganizatorką Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel, a także odpowiedzialna za tworzenie portalu Horecanet.pl oraz współorganizację Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Forum Rynku Kawiarni, Cukierni, Lodziarni, Piekarni Sweets & Coffee. Jest także wykładowczynią i członkinią Rady Biznesu Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula. Interesuje się polskim rynkiem hotelarskim i gastronomicznym. Prywatnie uwielbia sport, w szczególności bieganie, poza tym dobrą kuchnię i polskie kino. Szczęśliwa partnerka i mama Łucji.

Opublikowano: 21.04.2010
Aktualizacja: 21.04.2010