Właściciele restauracji i hoteli buntują się przeciw obostrzeniom i otwierają biznesy

Inicjatywa dotyczy m.in podhalańskich przedsiębiorców, właścicieli gastronomii i hoteli, którzy nie zgadzają się na przedłużające się restrykcje i zakaz funkcjonowania ich interesów w stacjonarnej, pełnej formie.

Sebastian Pitoń, inicjator Góralskiego Veta w rozmowie w Radiu Zet powiedział, że restrykcje są niekonstytucyjne i bezprawne, a dalsze przedłużanie obostrzeń doprowadzi do lawiny bankructw. Lider prognozuje, że jeśli biznesy nie zostają otwarte, znikną małe i średnie przedsiębiorstwa. Zapewnił też, że nie będzie żadnego strajku oraz oczekiwań względem rządu. Wszystkim zależy na powrocie do normalności. Podhalańscy przedsiębiorcy planują otworzyć swoje biznesy od 18 stycznia.

To nie pierwsza próba wznowienia działalności interesów objętych restrykcjami. Między innymi restauracja w Cieszynie w miniony weekend otworzyła swoje drzwi i zaczęła przyjmować gości na miejscu, gdzie interweniowała policja i sanepid.

Gazeta Olsztyńska poinformowała, że tamtejsi przedsiębiorcy również planują otwarcie swoich lokali, co potwierdził Mariusz Możdżonek, właściciel „Joe Gonzalez”, zlokalizowanego na olsztyńskiej starówce.

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE grudzień 2020
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.