Współwłaścicielka sieci dobro&dobro cafe i sushi: sushi cafe o rozwoju konceptów

Udostępnij artykuł
[SPECJALNIE DLA NAS] Planujemy rozwijać kolejne smaki i wprowadzić nowe miejsce nie tylko z kawą, ale także ze śniadaniami, słodyczami, gdzie można będzie spędzać więcej czasu. Do tego dążymy – mówi w rozmowie z nami Inna Yarova, współwłaścicielka sieci dobro&dobro cafe i sushi: sushi cafe.
Gdy ostatnio rozmawiałyśmy mówiłaś, że pierwszy lockdown zmotywował Was do wielu działań w dobro&dobro cafe. Czy podobnie było w przypadku drugiego zamknięcia branży? Pomysły z poprzedniego lockdownu ponownie sprawdziły się?

Podczas drugiego lockdownu nie byliśmy już tak pozytywnie nastawieni, ponieważ minął już rok, odkąd nie mogliśmy pracować w normalnym trybie. Wiadomo, że zima dla gastronomii, kawiarni nie jest najlepszym czasem. Wykorzystaliśmy ten czas na stabilizację struktury, popracować z finansami, różnymi raportami. Teraz nasze plany idą w trzech kierunkach: własnej piekarni, palarni i dużej kuchni. Właśnie nad tym wszystkim pracujemy, ale w 2021 nie uda nam się tego uruchomić w takim stopniu, jakbyśmy chcieli. Naszym głównym celem strategicznym na ten rok, po pandemii jest wzmocnienie kawiarni dobro&dobro cafe, skupienie się na standaryzacji niektórych procesów, które zmieniły się podczas drugiej fali. Poza tym otwarcia w małych miastach. Teraz aktywnie rozmawiamy z potencjalnymi partnerami ze Szczecina czy Torunia. Te lokale mogą dołączyć do naszej sieci jeszcze w tym roku. W czasie drugiego lockdownu założyliśmy też własną firmę budowlaną oraz księgowość. To pomaga nam też ustabilizować sytuację.

W czasie pierwszego lockdownu otworzyliście sushi&sushi cafe. Jak dzisiaj miewa się ten brand i jakie macie plany w stosunku do niego?

W tym przypadku lokale zimą radziły sobie bardzo dobrze, latem niestety zauważyliśmy delikatny spadek, ale już myślimy o kampaniach promocyjnych. Obserwuje ten rynek i widać, że jest spore zapotrzebowanie, ponieważ otwiera się wiele podobnych konceptów. 10 lipca otworzyliśmy kolejne sushi cafe w Poznaniu. To trzecie miasto, gdzie pojawi się ta marka, poza Warszawą i Krakowem. Mamy również plany, co do Wrocławia.

Jakie nowości pojawiły się w dobro&dobro? Czy przy okazji otwarcia kawiarni na gości czekało nowe menu?

Tak, jak najbardziej. Pojawiły się nowe, niezwykłe kawy, co jest charakterystyczne dla naszej sieci. Teraz mamy np. Blue Iced Latte, jedyne takie w Warszawie, z dodatkiem Blue Curacao. Poza tym też Iced Matcha itp.

Jak aktualnie oceniasz sytuację dobro&dobro cafe?

Nie będę ukrywać, że pandemia mocno na nas wpłynęła i trudno nam się wystabilizować. Nie mam np. zagranicznego inwestora, który by nas wspomógł. Wszystko robimy na własnym budżecie. Jednak oczywiście nie poddajemy się i widzimy, że wszystko powoli zaczyna zmierzać w dobrym kierunku. Nasza marka staje się też coraz bardziej rozpoznawalna, widzimy to podczas rozmów z nowymi gośćmi w kolejnych otwierających się punktach. Chwilę po otwarciu pojawiło się wiele wzmianek w mediach, co też napawa nam dumą, że polska marka zostaje tak dobrze przyjęta również za granicą.

CAŁY WYWIAD PUBLIKUJEMY W
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE czerwiec-lipiec 2021
>> kliknij, aby zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału zabronione.