Wywiad numeru: Grupa Warszawa

Udostępnij artykuł

Warszawa Powiśle, Syreni Śpiew, Stacja Mercedes, Zorza, Weles, czy ich najnowszy projekt Biała – zjedz i wypij to lokalizacje, które w Warszawie odwiedzają chyba wszyscy. W rozmowie z naszą redakcją opowiedzieli m.in. o tym jak udaje im się tworzyć wyjątkowy klimat, dlaczego działanie w spółce przynosi same korzyści, kogo z branży darzą największym szacunkiem oraz co nowego planują. Przeczuwam, że po raz kolejny powołają do życia nowe, niezwykłe miejsca, w których szybko pojawią się tłumy i… my również.

Najnowszym projektem Grupy Warszawa jest Biała – zjedz i wypij. To pierwsza pełnowymiarowa restauracja. Dlaczego właśnie teraz zdecydowaliście się ją uruchomić?

Norbert Redkie: Długo dojrzewaliśmy do posiadania tak dużej restauracji. Umiejętności zdobyte przez te wszystkie lata w branży gastronomicznej dały nam pewność siebie podczas otwierania Zorzy, przy ulicy Żurawiej, dwa lata temu. To właśnie ona dała ostatnie potrzebne umiejętności, aby wziąć się za rogi z tak dużym projektem. Musieliśmy także po prostu dorosnąć do tego mentalnie. Teraz prowadzimy nie jeden, nie dwa, tylko sześć lokali, w tym właśnie pełnowymiarową, już za chwilę trzypoziomową, restaurację Biała na Saskiej Kępie i jest to super uczucie.
Hubert Karsz: Do momentu, w którym teraz jesteśmy, dochodziliśmy stopniowo. Zorza jako bistro była takim pośrednim etapem pomiędzy działalnością jaką prowadziliśmy do tej pory, Wiele nauczyliśmy się dzięki niej i to pozwoliło nam zaangażować się w jeszcze większy projekt.
Bartłomiej Kraciuk: Teraz z pewnością możemy powiedzieć, że jesteśmy gotowi prowadzić miejsce takiej rangi. Długo nabywaliśmy doświadczenia, wiedzy, podejmowaliśmy różne próby. Po prawie 10 latach w branży jesteśmy gotowi nazwać się profesjonalistami.

A dlaczego właśnie Saska Kępa i ta willa?

Norbert Redkie: Jak zawsze szukaliśmy niesamowitej lokalizacji. Gdy nadarzyła się okazja uruchomienia lokalu na tak prestiżowej ulicy jak Francuska i w tak pięknym oraz historycznym budynku jak Biała Willa, to nie zastanawialiśmy się ani sekundy. Po prostu weszliśmy w to z pełną siłą.
Bartłomiej Kraciuk: To jest zupełnie unikatowe miejsce, szczególnie ze względu na kilkusetmetrowy ogród. Takie lokalizacje w centrum miasta zdarzają się niezwykle rzadko. Sam budynek też jest wyjątkowy. To piękna, modernistyczna architektura, zaprojektowana z wielką dbałością o detale. Takie miejsca pozwalają na stworzenie wyjątkowej atmosfery, która inspiruje i przyciąga gości.
Hubert Karsz: Oczywiście nie możemy powiedzieć, że szukaliśmy na realizację tego pomysłu dokładnie takiego wnętrza. Biała jest zupełnie wyjątkowa i określenie z góry, że szukamy takiego budynku, byłoby mało realne.

Czyli mieliście stworzony koncept, który wpasowaliście do tej lokalizacji?

Norbert Redkie: Tak, ponieważ ten budynek dokładnie wpisuje się w misję, która nam przyświeca, czyli wykorzystywania i podkreślania pięknej architektury i otaczającej nas polskiej tradycji.
Hubert Karsz: Wykorzystujemy to co zastajemy w poszczególnych wnętrzach. Zarówno Syreni Śpiew, Szarotka, jak i Warszawa Powiśle były lokalizacjami wyjątkowymi od strony architektonicznej i zależało nam, żeby nadać im odpowiedni wymiar. Pozostałe nasze miejsca zyskały sznyt dzięki ogromnej dbałości o każdy szczegół wnętrza.

Co okazało się najtrudniejsze podczas realizacji Białej?

Bartłomiej Kraciuk: Każda inwestycja to także lista wyzwań, którym trzeba stawić czoła. Potrafimy je przewidzieć i szukamy najlepszych rozwiązań, także dla sytuacji, które wydają się być bez wyjścia. Znajdywanie prawidłowych odpowiedzi to lwia część naszej pracy.
Hubert Karsz: Na pewno łatwe nie było umiejscowienie nowoczesnej restauracji w przedwojennym budynku. Wszelkie aspekty techniczne były dość trudne w realizacji.
Norbert Redkie: Każdy remont kolejnej restauracji stawiał przed nami nowe wyzwania. Gdy przygotowywaliśmy Warszawę Powiśle to okazało się, że oprócz dachu i czterech słupów wszystko trzeba wymienić. W Syrenim Śpiewie było podobnie, zobaczyliśmy piękną bryłę, a w trakcie prac okazało się, że budynek jest w strasznym stanie. Ale to dzięki naszemu poczuciu estetyki i chęci tworzenia pięknych miejsc odkryliśmy wspaniałe mozaiki w Syrenim Śpiewie czy odtworzyliśmy pierwotną konstrukcję szklenia Warszawy Powiśle.
Hubert Karsz: Szanujemy wnętrza, w których tworzymy nasze lokale, dlatego nie chodzimy na skróty. Zawsze łatwiej jest coś zburzyć czy dostosować do współczesnych norm w sposób bezkompromisowy. Nam się jednak wydaje, że największa satysfakcja jest wtedy, gdy uda się to zrobić bez ingerencji w pierwotną architekturę.
Norbert Redkie: Tworząc miejsca dbamy o szczegóły, które później tworzą klimat i prawdziwie przyjazną atmosferę. Walczymy o każdy detal. Jedzenie jest na pierwszym miejscu, ale stanowi tylko część doznań naszych gości…

Cały wywiad publikujemy w

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE
NAJBARDZIEJ PRAKTYCZNE I NOWOCZESNE CZASOPISMO RESTAURATORÓW
!!! ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁNEGO WYDANIA !!!
link do aktualnego numeru: KWIECIEŃ 2017