Z życia KRGiC: dopiero się rozkręcamy

Udostępnij artykuł

– Fazę rozruchu mamy już za sobą, wkraczamy w nowy rok z nowymi pomysłami na działanie Rady i dla rozwoju branży. Chcemy, by KRGiC była organizacją, w której opłaca się być zarówno sieciom, jak i pojedynczym restauracjom ze względu na wgląd do aktualnej wiedzy na temat rynku, możliwości zabrania głosu w najważniejszych sprawach wpływających na rozwój branży, ale też dzięki dostępowi za niewielkie środki do wartościowych szkoleń i najwyższej klasy doradztwa w przypadku trudnych spraw. Bo chyba obiektywnie można uznać, że miesięczna składka w wysokości 30 zł od restauracji jest symbolicznym wydatkiem – mówi Sylwester Cacek, przewodniczący prezydium KRGiC.

Wśród priorytetowych zadań, jakie stawia sobie KRGiC w pierwszym pełnym roku swojej działalności, jest właśnie zwiększenie bazy członków wśród średnich i małych sieci, a także przygotowanie atrakcyjnej oferty dla właścicieli pojedynczych restauracji. Drugim ważnym obszarem będzie identyfikacja regulacji utrudniających prowadzenie działalności gastronomicznej i rozpoczęcie dyskusji nad ich modyfikacją. KRGiC będzie też współpracować z przedstawicielami administracji państwowej, by wypracować rozwiązania, które będą wspierały uczciwą konkurencję na rynku gastronomicznym i zapewniały samokontrolę rynku.

Mały znaczy lepszy?
– W pierwszych miesiącach naszej działalności musieliśmy od razu zmierzyć się z ważnymi dla branży problemami, jak choćby zmiana podejścia fiskusa do zasad opodatkowania dań na wynos i zanegowania możliwości stosowania 5 proc. stawki VAT – i to nie tylko na przyszłość, ale też wstecznie. Zabieraliśmy głos w innych sprawach, pilnych w tamtym okresie, jak kwestia zakazu handlu w niedzielę czy znakowania środków spożywczych. Zaangażowaliśmy też Ministerstwo Rozwoju i Finansów oraz agendę ONZ Global Compact w dyskusję o szarej strefie w gastronomii. Włączyliśmy się silnie w dyskusję na temat tych ważnych dla branży problemów na etapie tworzenia naszej organizacji, dlatego dużym sukcesem jest, iż w tym samym czasie udało nam się zgromadzić ponad 1600 restauracji. Faktem jest jednak, że duża część tego wyniku została oparta o duże sieci. To dobrze, bo pozwoliło nam relatywnie szybko nabrać skali i uwiarygodnić organizację jako partnera do dyskusji z przedstawicielami administracji publicznej w sytuacji mnożących się, wymagających pilnej interwencji spraw. Jednak nie chcemy, by KRGiC było organizacją skupiającą głównie duże sieci. Dlatego w tym roku zamierzamy poza kwestiami legislacyjnymi koncentrować się też na pozostałych zadaniach, ukierunkowanych bezpośrednio na korzyści dla mniejszych restauratorów, by najzwyczajniej opłacało im się być w KRGiC – wyjaśnia przewodniczący prezydium KRGiC…

Cały tekst ukazał się
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE 
ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁNEGO WYDANIA
– link do aktualnego numeru: LUTY 2017