Łukasz Budzik o ewolucji fine diningu

Udostępnij artykuł

[TYLKO U NAS] Z Łukaszem Budzikiem spotykamy się po roku, od kiedy objął stery we wrocławskiej restauracji Między Mostami. Szef kuchni, który w minionych latach pracował w gastronomii hotelowej, teraz skupia się wyłącznie na menu degustacyjnym i à la carte w topowym wydaniu. Jak postrzega ewolucję fine diningu, czy nadal jest głodny sukcesu i ma szansę na gwiazdkę Michelin? O tym opowiada nam Łukasz Budzik, szef kuchni restauracji Między Mostami i Sali degustacyjnej Most. 

Jesteś obecny na polskiej scenie gastronomicznej od wielu lat. W tym czasie zostałeś wyróżniony m.in. przez przewodnik Gault & Millau tytułem Szefa Jutra (2019) oraz nagrodzony przez Food & Wine Noble Night. We Wrocławiu prowadziłeś restaurację w Hotelu Monopol, byłeś również szefem kuchni Mennicza Fusion w pięciogwiazdkowym hotelu Granary La Suite. Po latach nadal plasujesz się na topie, prezentujesz topową kuchnię. A czy nie chciałeś nigdy podjąć pracy w casualowym miejscu?

Lubię każdą formę jedzenia i zapewne dobrze bym się bawił, gdybym robił pizzę. Natomiast Między Mostami to tak naprawdę dwie restauracje i w jednej z nich panuje styl casualowy. Czasami wydaje mi się wręcz, że ta kuchnia jest za bardzo na luzie, że można by ją jeszcze bardziej dopracować. Przyznaję, że przykładam dużą wagę do szczegółów, do wysokiej jakości dań. Jeśli raz wejdzie to człowiekowi w krew, trudno jest robić rzeczy w inny sposób. Przeszkadza mi, gdy coś nie jest idealne.

Co Cię przekonało do dołączenia do projektu Między Mostami?
Wcześniej, przez ponad 8 lat pracowałem w restauracji hotelu Granary we Wrocławiu. Osiągnąłem tam wszystko, co mogłem. Cały czas mierzyłem się z tymi samymi problemami, dlatego w pewnym momencie postanowiłem coś zmienić. Był pomysł, abym pracował w jednym z krakowskich hoteli, ale nie do końca odpowiadały mi koncepty restauracji, które zaproponowali właściciele. Stwierdziłem więc, że czas ruszyć dalej, czas na nową, większą restaurację. Pragnę zauważyć, że Mosty to moja pierwsza od 16 lat restauracja, która nie jest częścią hotelu. Odejście od śniadań, konferencji i innych hotelowych outletów to dla mnie ogromna zmiana.

Miedzy Mostami i Sala degustacyjna Most to jeden adres, jedne drzwi, ale – jak już wspomniałeś – dwie sale i dwie restauracje. Wyjaśnij proszę, jaki pomysł stoi za tym konceptem?
Sala pod nazwą Między Mostami to, jak już mówiłem, nieco luźniejszy koncept. W ramach tej karty gość może wybrać…..Cały tekst publikujemy w najnowszym wydaniu Nowości Gastronomicznych listopad-grudzień 2024. Kliknij, aby zapoznać się z pełną treścią.

nowosci gastronomiczne listopad grudzień 2024 max burgers

Rozmawiała: Agata Godlewska

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.