[SPECJALNIE DLA NAS] Uważam, że polski rynek gastronomiczny staje się benchmarkiem dla świata. Szczególnie w dużych miastach – Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu czy Wrocławiu – poziom gastronomii jest tak wysoki, że to inni mogą już czerpać inspiracje od nas. Niedawno wróciłam z Kopenhagi, która w mojej wyobraźni była kulinarnym rajem. Owszem, było pysznie i znalazłam tam mnóstwo świetnego street foodu, ale nie zobaczyłam niczego, czego nie spotkałabym wcześniej w Polsce – mówi Marta Stoczewska Bars And Food Hall Director Elektrowni Powiśle w wywiadzie opublikowanym w publikacji Rynek Gastronomiczny w Polsce – RAPORT 2025.

Jak oceniasz aktualną sytuację na rynku gastronomicznym i sweets & coffee w Polsce?
Goście stają się coraz bardziej świadomi i wymagający. Cena przestała być głównym czynnikiem decyzji zakupowych – dziś liczy się cały wachlarz wartości: jakość, autentyczność, szczerość, a coraz częściej także filozofia stojąca za marką. W świecie, w którym niemal każdy podróżuje, naturalnym jest, że po powrocie szukamy podobnych smaków na miejscu – w swojej codzienności. Ogromny wpływ mają też trendy rodzące się w mediach społecznościowych, szczególnie wśród generacji Z – wystarczy wspomnieć globalny boom na matchę. Ważny kierunek to również zdrowy styl życia, biohacking oraz rosnąca świadomość alergii i nietolerancji pokarmowych. Nie oznacza to, że każdy koncept musi odpowiadać na wszystkie te potrzeby, ale z pewnością warto być ich świadomym i świadomie wybierać, które z nich wpisują się w nasz profil działalności.
Uważam, że polski rynek gastronomiczny staje się benchmarkiem dla świata. Szczególnie w dużych miastach – Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu czy Wrocławiu – poziom gastronomii jest tak wysoki, że to inni mogą już czerpać inspiracje od nas. Niedawno wróciłam z Kopenhagi, która w mojej wyobraźni była kulinarnym rajem. Owszem, było pysznie i znalazłam tam mnóstwo świetnego street foodu, ale… nie zobaczyłam niczego, czego nie spotkałabym wcześniej w Polsce. Słynne kopenhaskie piekarnie? W samym kompleksie Elektrowni Powiśle mamy kilka piekarni, które śmiało mogą konkurować ze słynnym Buka, związanym z Nomą, czy z takimi markami jak Hart czy Juno.
W jakim kierunku rozwija się branża, jakie trendy obserwujesz?
Coraz większą popularnością cieszy się jakościowy street food – i to jest trend, który szczególnie mnie cieszy. Mam tu na myśli koncepty oparte na mono ofercie, zbudowanej na dwóch–trzech bazach ze zmiennymi dodatkami. Taki model daje gwarancję jakości produktu, szybkości serwowania, a przy tym pełną przejrzystość oferty – co, wbrew pozorom, nie zawsze jest tak oczywiste, gdy patrzymy na to z perspektywy gościa. Zyskują także miejsca, które oferują możliwość personalizacji dań – to daje gościom poczucie sprawczości i jeszcze większą satysfakcję z wyboru. Ogromnym krokiem naprzód jest także fakt, że coraz więcej streetfoodowych konceptów na świecie zostaje docenionych przez przewodnik Michelin. Dzięki temu zaczynają być traktowane na równi z najbardziej wyszukanymi restauracjami. Efekt? Coraz częstsze kooperacje między światem street foodu a fine diningiem – i okazuje się, że to wcale nie są przeciwstawne światy. Wręcz przeciwnie: razem tworzą kulinarne yin i yang, które doskonale się uzupełniają. Z ciekawością przyglądam się również technologiom, które przyspieszają sprzedaż i mogą ją zwiększać. Podchodzę jednak do nich z dużą ostrożnością – decyduję się na wdrażanie jedynie takich rozwiązań, które są już sprawdzone i faktycznie podnoszą jakość doświadczenia gościa, a nie są wyłącznie gadżetem.
Różnorodność, czujność, inkluzywność, wychodzenie poza schematy i społeczność – to w moim przekonaniu filary sukcesu współczesnych food halli. Różnorodność dotyczy przede wszystkim oferty – w Polsce coraz częściej powstają spektakularne projekty w budynkach z zupełnie inną przeszłością, jak choćby nasza Elektrownia Powiśle. Kluczem jest jednak spójna strategia, dzięki której koncepty wzajemnie się uzupełniają zamiast konkurować, a goście mają dostęp do pełnego wachlarza smaków. Czujność oznacza reagowanie na zmieniające się trendy – w ostatnim roku widzimy to szczególnie w barach: rośnie popularność moktajli, koktajli niskoalkoholowych, napojów funkcjonalnych, matchy czy mlek roślinnych. Inkluzywność to z kolei tworzenie przestrzeni, w której dobrze czują się zarówno najmłodsi, jak i seniorzy – i to zarówno pod względem oferty kulinarnej, jak i atrakcji towarzyszących. Wychodzenie poza schematy sprawia, że food hall staje się miejscem kultury i spotkań – przykładem są u nas strefy sportowe, jak Euro Basket Zone podczas mistrzostw Europy, czy fine diningowe kolacje pop-up, jak ta z Marcinem Przybyszem z restauracji Epoka. I wreszcie – społeczność. To ona jest naszym największym kapitałem. Od roku organizujemy autorskie spotkania w wybrane środy, podczas których w luźnej atmosferze gromadzą się ludzie z całego świata. Część z nich nie opuściła ani jednego spotkania – to najlepszy dowód, że więź z gośćmi procentuje i staje się fundamentem długofalowego sukcesu.
Z jakimi największymi problemami teraz boryka się branża?
Największym wyzwaniem dla branży jest dziś tempo zmian – dla wielu graczy okazuje się ono zbyt szybkie. Drugim niezmiennym czynnikiem są oczywiście koszty. Na plus wychodzą ci, którzy potrafią nadążać za trendami i budują ofertę odporną na rosnące ceny. Warto pamiętać, że goście są w stanie akceptować wyższe ceny w menu, jeśli to, co zamawiają, odpowiada na ich potrzeby nie tylko z podstawy piramidy Maslowa, ale też z jej wyższych poziomów – kiedy jedzenie staje się doświadczeniem, źródłem przyjemności, elementem stylu życia czy wręcz budowania tożsamości. To właśnie wtedy cena przestaje być barierą, a gość widzi w niej wartość.
RYNEK GASTRONOMICZNY W POLSCE – RAPORT 2025
>>kliknij, aby zapoznać się z pełnym wydaniem<<
Jakie zmiany udało się wprowadzić w ostatnim roku i jakie są plany na najbliższą przyszłość?
Na szczęście w ostatnim roku zmian nie było wiele – i to w naszym przypadku bardzo dobra wiadomość. Food Hall Powiśle jest w pełni skomercjalizowany i stabilny, więc ewentualne korekty kursu będą miały raczej charakter symboliczny niż rewolucyjny. Jednocześnie w naszej strategii zawsze zostawiamy przestrzeń na dwa koncepty w formule pop-up. Właśnie w ten sposób dołączył do nas wiosną tego roku kultowy Mr Pancake – marka doskonale znana i lubiana, która po latach ponownie znalazła swój dom na Powiślu. Już dziś wiemy, że zostanie z nami na dłużej, bo cieszy się duża popularnością, co pokazuje, że ten model naprawdę się sprawdza.
Zawsze powtarzam, że o kierunku rozwoju zadecydują przede wszystkim nasi goście – dlatego tak chętnie z nimi rozmawiamy i wsłuchujemy się w ich potrzeby. To właśnie w społeczności upatruję klucza do sukcesu Food Hallu.

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione
Redaktorka Naczelna Nowości Gastronomiczne, redaktor Horecanet.pl, współorganizatorka Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Spa i Wellness Business Forum.
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Z wydawnictwem BROG B2B związana od 2018 roku. Pełni funkcję redaktor naczelnej Nowości Gastronomicznych oraz redaktor portalu Horecanet.pl.
Współorganizuje najważniejsze wydarzenie dla branży gastronomicznej Food Business Forum. Odpowiada za dobór tematów dyskusji oraz podnoszenie jakości wydarzenia pod kątem merytorycznym.
Dba także o różnorodność panelistów i prelegentów. Przeprowadziła wywiady m.in. z Karolem Okrasą, Arturem Jarczyńskim czy Andreą Camastrą. Prywatnie szczęśliwa żona, mama Alberta, fanka czekolady i dobrej kuchni, miłośniczka zumby, literatury grozy i Justina Timberlake’a. Chętnie sięga po filmy dokumentalne, biografie oraz książki i produkcje oparte na faktach.






