Są szczególnie pomocni, gdy MJM otwiera nowy punkt gastronomiczny. Jak dwa lata temu w Pile, gdy w centrum handlowym Vivo! Piła spółka otwierała naraz aż cztery restauracje: Broaster Chicken, Efez, Benvenuti in Italia i czekoladziarnio – lodziarnię Choice. Mamy taką ekipę do zadań specjalnych, nazywaną przez nas grupą otwarciową. To menedżerowie, związani z nami od dawna i mający wiedzę na wszystkie potrzebne nam tematy, od budowy i działania sprzętu gastronomicznego, po wystrój lokalu, aż po tajniki przygotowywania każdego z naszych przysmaków. Szkolenia, zwłaszcza te najbardziej zaawansowane, dotyczą głównie menadżerów wyższego szczebla. W gastronomii jest taka rotacja, że cały czas trzeba zastępować nowymi pracownikami braki kadrowe. Ktoś szybko musi wskoczyć na właściwe miejsce i udaje się to tylko wtedy, jeśli mamy przeszkolony personel, który błyskawicznie wyszkoli nowego pracownika.
Choice jest szczególną marką MJM, bo sieć od początku postawiła na manufakturę i w ten sposób wytwarza się tu lody oraz pralinki. Na podstawie sprawdzonych receptur, opracowanych przez cukierniczych mistrzów i z pomocą sprowadzonych do pomocy z całego świata urządzeń, codziennie w legnickiej Akademii Choice tworzy się kilkanaście kilogramów pralinek, tabliczek czekolady i kilogramy lodów. Taka produkcja to już wyższa szkoła jazdy. Szkolący najpierw bardzo dużo obserwuje i poznaje szczegóły poszczególnych procesów, dopiero potem, pod okiem mistrza, dopuszczany jest po kolei do kolejnych kroków. Nasza produkcja ma bardzo wysokie normy, których musimy przestrzegać i np. nie możemy zaryzykować, że szkolący się adept zepsuje jakiś etap produkcji. Po mniej więcej miesiącu pracownika można już dopuścić do pracy w manufakturze lodów i pralinek, ale nadal pracuje on pod okiem mistrza.
Autorem komentarza jest Wojciech Jazowiecki
dyrektor zarządzający MJM Group
